No tak, pomyślałam o skansenach, ale już o tym pisać mi się nie chciało, to mam.

Owszem zarówno Indianie jak Inuici (bo Eskimosów też już nie ma

) kultywują swoje tradycje i tak jak u nas w skansenach odbywają się różne imprezy kulturalne. Jednak jeśli ktoś pracuje w Zamku Królewskim na Wawelu, to nie oznacza, że tam mieszka.
Nie z siana, tylko z kocy.
Ooo, chyba barszczu Ci za dużo wyszło.

Raz robiłam na wigilię i też się zdziwiłam, że mi wyszły. Dobre były, oczywiście z przepisu Ani Wrońskiej.

Tylko u mnie się mówi paszteciki. Sklepowych nigdy nie jadłam.
