Forum Nasze Sanatorium. Opinie o sanatoriach. Forum o sanatoriach. Forum kuracjuszy.
Forum kuracjuszy, wyraź opinie o sanatoriach, poznaj opinie innych kuracjuszy nawiąż znajomość. Planujesz wyjazd do sanatorium, wysyłasz tam dziecko? Sprawdź informacje na temat swojego uzdrowiska. Porozmawiaj na tematy związane z leczeniem w sanatorium.
Forum Nasze Sanatorium. Opinie o sanatoriach. Forum o sanatoriach. Forum kuracjuszy.
Forum kuracjuszy, wyraź opinie o sanatoriach, poznaj opinie innych kuracjuszy nawiąż znajomość. Planujesz wyjazd do sanatorium, wysyłasz tam dziecko? Sprawdź informacje na temat swojego uzdrowiska. Porozmawiaj na tematy związane z leczeniem w sanatorium.
Rybko czemu eh? ..u Ciebie no raczej są inne ptaszki ,ale też piękne ,będę w pobliżu w grudniu je podziwiać
A mam fajne zaproszenie do Koszalina :lol:też
Piszecie o zwierzętach to ja mam pytanie bo zastanawiam się i nie wiem. Na ostatnim moim pobycie w sanatorium był pan około 70 lat , który nigdzie się nie ruszył bez szalika a był to wrzesień. Na śniadanie przychodził w koszuli z krótkim rękawem i obowiązkowo musiał być szalik czerwony ,niebieski , albo żółty i tak samo na obiedzie i kolacji. Na każdym dancingu tańczył koszula krótki rękaw i szalik. Zastanawiam się czy to był baran czy osioł , może ktoś mi wyjaśni z jakim zwierzakiem miałem do czynienia.
Ja bym tak ostrych ocen nie stawiał.
Prawdopodobnie szalik zasłaniał coś co chciał ukryć i chronił się przed dociekliwymi pytaniami.
Może miał tracheotomię i zakrywał rurkę, może miał brzydką bliznę po operacji tarczycy, albo szpecące znamię.
Trzeba było zapytać, a nie zastanawiać się co on za zwierzę.
Ten szalik nosił że nic mu nie zakrywał nie którzy mówili że to artysta i pewnego wieczoru pan "artysta "przyszedł na dancing i idąc przez sale wskazywał palcem poszczególne panie mówiąc po co przyszłaś do tańca cię nie poproszę ,ciebie też nie a ty choć byś mi zapłaciła i w ten sposób przemaszerował całą sale siadając na przodzie. Po pierwszych tańcach pani która tańczyła z "artystą" żaliła się do koleżanek że cały czas ją szczypał w tyłek. Następne tańce i po 2 minutach pani która tańczyła z artystą zostawia go i idzie do stolika W przerwie pytam ją czy ją szczypał i odpowiada że tak , wiec idę do artysty i na cały głos mówię jeszcze raz uszczypniesz jakąkolwiek panią bez jej zgody to będziesz chodził jakbyś się zderzył z Pęndolino bez dwóch zębów z przodu bo jednego już mu brakowało widocznie już mu ktoś wcześniej wybił Na sali rozległy się brawa a artysta wstał i opuścił lokal Jedni mówią że to "artysta" a mnie prześladuje pytanie czy to jeszcze osioł czy już świnia