U mnie jeszcze trochę śniegu jest, w lesie też, także trzeba wygrzebywać. Po drugie o tej porze nie jest łatwo znaleźć grzyby. Boczniakowe drzewo mi wycięli.

Wodnichy jeszcze za mało znam, by zmrożone zebrać, bo nie mogę sprawdzić czy są śluzowate. Uszaki znalazłam tylko raz. Innych nie znam, więc nie zbieram, ale i tak ich poprostu nie ma.
To sam widzisz, że jest specyficzny już z opisu. Wszystkie filmy nie są dziwne, zwłaszcza jak opowiadają przewidywalną, obyczajową historię i są kręcone w standardowy sposób.
Włączam napisy na polskich filmach lub serialach, bo dźwiękowcy chyba są głusi i nie słyszą, że nie idzie zrozumieć wypowiadanych kwestii przez zbyt głośne dźwięki tła, ale też przez słabą dykcję aktorów. Nie chodzę ostatnio do kina z braku czasu, ale już wcześniej chodziłam głównie na filmy, które warto zobaczyć na dużym ekranie ze względu na widowiskowe ujęcia. Teraz, gdy istnieje streaming preferuję kino domowe, bo mogę przy okazji robić inne rzeczy, albo zwyczajnie wyciągnąć się na kanapie, na co mi brakuje czasu.
