Sanatoryjne Savoir Vivre

Inne tematy okołosanatoryjne, nie mieszczące się w powyższych działach.
Sniper
Bardzo Pomocny Kuracjusz
Bardzo Pomocny Kuracjusz
Posty: 147
Na forum od: 12 paź 2021 00:15
Oddział NFZ: Opolski
Podziękował: 12 razy
Podziękowano: 58 razy

Re: Sanatoryjne Savoir Vivre

Post autor: Sniper »

A jeżeli jest to pokój jednoosobowy i istnieje podejrzenie pladrowania ?

Nie wolno samodzielnie montować kamer nawet w pokoju jedynce, tam też pracują sprzątaczki.....
A podejrzenia można zgłosić administracji lub Policji.

Mark1..... lepiej bym nie opisał tego co może się kryć w telefonie z 100 zł, jak dzięki niemu i danych w nim zawartych można okradać kuracjusza.
Portfel z sumą 20 zł , kartą bankomatowa i karteczką z kodem to sezam dla złodzieja......Wbija kod i mówi sezamie otwórz się :oops:
W sanatorium mam gadżety ale takie których nie będę żałował w razie kradzieży, telefon w etui z kartą i dowodem mam nawet na zabiegach w dresie z zamykaną kieszenią.
Zawsze się dogaduję ze współlokatorem, że bezwzględnie zamykam drzwi wychodząc nawet do sąsiadek obok.
Awatar użytkownika
Felice
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 21261
Na forum od: 09 sty 2011 10:42
Oddział NFZ: Mazowiecki
Staż sanatoryjny: 0
Podziękował: 33 razy
Podziękowano: 109 razy

Re: Sanatoryjne Savoir Vivre

Post autor: Felice »

Ja się nie dziwię, że nasze społeczeństwo robi się coraz dziwniejsze. O czym w ogóle to pisanie? Podejrzewać wszystkich o wszystko i w każdym kuracjuszu i pracowniku widzieć złodzieja? Zakładać kamery? Ludzie :o
Jeżdżę dużo i do głowy nie przyszłoby mi by drżeć o każdą moją rzecz. W domu też mogą mnie okraść…
Awatar użytkownika
GIENIA
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 22159
Na forum od: 18 maja 2016 10:12
Oddział NFZ: Małopolski
Staż sanatoryjny: 16
Podziękował: 256 razy
Podziękowano: 137 razy

Re: Sanatoryjne Savoir Vivre

Post autor: GIENIA »

Tez byłam już parę razy w sanatorium ... ale aż tak ? nigdy niczego nie chowałam i nigdy nic mi nie zginęło .. moim współsaczkom także :roll:

Kamery ? SZOK :shock:

Nie będę tu już nikogo cytować , ale te wszystkie wasze dane wrażliwe czy drażliwe ;) zostawcie w domu , skoro tak bardzo się o nie boicie .... zabrać stary telefon z bylejakim numerem , taki do kontaktu z najbliższymi ... wasze dane wrażliwe :lol: pozostaną w domu bezpieczne ;)
Dobrze , że ja nie mam takich problemów :lol:
Ostatnio zmieniony 04 lut 2026 18:59 przez GIENIA, łącznie zmieniany 1 raz.
Sniper
Bardzo Pomocny Kuracjusz
Bardzo Pomocny Kuracjusz
Posty: 147
Na forum od: 12 paź 2021 00:15
Oddział NFZ: Opolski
Podziękował: 12 razy
Podziękowano: 58 razy

Re: Sanatoryjne Savoir Vivre

Post autor: Sniper »

O zagrożeniach warto jeszcze pisać bo to temat zawsze przydatny.

Zacytuję cytat z kilku postów wstecz "Co w alkowie NIECH ZOSTANIE W ALKOWIE" lub przekładając na sanatoryjne "Co było w Ciechocinku niech zostanie w Ciechocinku"
Jednak tajemnice alkowy to często opisywany temat przez osoby zafascynowane magią i finezją alkowy, temat intrygujący jednak są czasami marginalne elementy.
Dlatego warto prawiczka sanatoryjnego przeprowadzić przez zagajnik alkowy aby czasami zdejmował różowe okulary 8-) i zauważał surową rzeczywistość.
Podczas pobytów w sanatoriach zauważyłem naturalne nawiązywanie relacji którae najczęściej idą swoim cudownym torem w kierunku zauroczenia, zaczynamy od sanatoryjnych konwersacji, spacerów, kawy w cukierni, tańców... I tu jest wszystko cudowne :serce:
Marginalne zachowania się zaczynają (Mówię to z własnej autopsji) gdy to nie ja zapraszam pani, tylko ona mnie ciągnie i napiera na wyjście do najdroższej restauracji, potem proponuje wejście do sklepu z biżuterią itp. Tu zaczyna się naciąganie i osoby honorowe łapią się na hojność, by finalnie zostać bez grosza w połowie turnusu.
W małych sanatoriach gdzieś w Wapiennej można być hojnym w sklepie spożywczym lub karczmie, ale np. w Kołobrzegu można polec przy takiej pani po tygodniu.
Osobiście lubię zapraszać wybraną panią do restauracji, na wycieczki, płacić rachunki w cukierni ale wtedy gdy nie czuję tego naciągania, to ja chcę się cieszyć tym towarzystwem i jestem w stanie na więcej :kwiat:
A gdy tylko czuję naciąganie żegnam się i następnego spotkania już nie ma
Kilka razy słyszałem o górnikach :mrgreen: którzy swoje odprawy emerytalne tak pozostawili w kurorcie będąc pod wpływem płci pięknej.
Jestem ciekaw jak to wygląda z Waszego punktu widzenia obu płci?
Arker
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 1130
Na forum od: 25 kwie 2021 17:06
Oddział NFZ: Lubelski
Podziękował: 101 razy
Podziękowano: 54 razy

Re: Sanatoryjne Savoir Vivre

Post autor: Arker »

Pierwszy wyjazd do sanatorium bylem wykorzystywany bo tak jestem wychowany ze place za kobiety,chodzily zemna chetnie na dancingi ,drinki bo byl sponsor ,kosztowal ten pobyt troche ale byla to nauczka z ktrorej wyciagnelem wnioski .Teraz place tylko za osobe ktora zaprosilem
Kleinehexe
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 9697
Na forum od: 20 mar 2020 22:12
Podziękował: 26 razy
Podziękowano: 73 razy

Re: Sanatoryjne Savoir Vivre

Post autor: Kleinehexe »

Takie przemyślenia z perspektywy kobiety...
Czasem panowie sami szastają pieniędzmi w towarzystwie kobiety. Nie chcę nikogo urazić, ale myślę, że w ten sposób chcą jej zaimponować.
Raz chciałam się zrewanżować mężczyźnie, który wielokrotnie za mnie płacił w restauracji czy kawiarni, więc zaprosiłam go na kolację. Zgodził się, wszystko miło, pięknie, ale jak już wyszliśmy z lokalu, to poprosił stanowczo by tego więcej nie robić, bo źle się z tym czuł. Trudno mu było się odnaleźć w sytuacji, gdy kobieta za niego płaci, był zmieszany przy kelnerze, u którego regulowałam rachunek. :oops:
Genever
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 839
Na forum od: 31 maja 2022 06:44
Podziękował: 37 razy
Podziękowano: 156 razy

Re: Sanatoryjne Savoir Vivre

Post autor: Genever »

Nigdy nic mi nie zginęło ani podczas wyjazdów prywatnych ani pobytów sanatoryjnych. Czasam to ja i ja gapa tak coś gdzieś schowam, że następnego dnia nie pamiętam. Trzeba w obecnych czasach zachować ostrożność ale też zdrowy rozsądek. Kamerę mam..w aucie i powiem mega przydatny sprzęt. W sanatorium :shock:
Złotej biżuterii nie noszę, kasy w portfelu tyle aby było na małe przyjemności w tym koniecznie kawa.
Od panów nie oczekuję zaproszeń ani płacenia za mnie, jeżeli tak się zdarzyło to zwykle przy kolejnym spotkaniu informowałam, że płacę ja, w rewanżu. I mamy czystą sytuację. Powiem więcej drodzy Panowie, byłam świadkiem kiedy to cwani panowie zmywali się z kawiarni lub restauracji zostawiając panią z rachunkiem. Obydwa egzemplarze niestety ( lub stety dla mnie) miały właśnie taki lekko wiejski podryw, który o dziwo działał na niektóre panie, podryw ów zwany bajerem mnie po prostu śmieszy w takim wydaniu. No ale co kto lubi, chętne Panie się znalazły.
A już ciągania po jubilerskich sklepach...no może do księgarni po nowy kryminał raczej :lol:
I właśnie na kryminał obecna druga połowa mnie "złowiła" i dalej trzyma na wędce.
Jak nie muszę czegoś komplikować to nie komplikuję.
Trzymam dystans kiedy trzeba ale wiecie taki bez napinki, bez jawnego oceniania. Życie to miejscami i tak porcja g....a zatem szukam tylu pozytywów ile mogę.
Miłego wieczoru dla wszystkich.
Kleinehexe
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 9697
Na forum od: 20 mar 2020 22:12
Podziękował: 26 razy
Podziękowano: 73 razy

Re: Sanatoryjne Savoir Vivre

Post autor: Kleinehexe »

Tylko Genever, gdybyś wybierała się autem do Austrii, uważaj, bo tam to jest nielegalne ze względu na rygorystyczne przepisy o ochronie prywatności (RODO). Za korzystanie z kamery grozi grzywna do 10 000 euro, a w przypadku ponownego wykroczenia nawet 25 000 euro. :o :shock:
Gość

Re: Sanatoryjne Savoir Vivre

Post autor: Gość »

Genever pisze: 04 lut 2026 20:48 właśnie taki lekko wiejski podryw
Wiesz , że byli ze wsi ?
Genever
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 839
Na forum od: 31 maja 2022 06:44
Podziękował: 37 razy
Podziękowano: 156 razy

Re: Sanatoryjne Savoir Vivre

Post autor: Genever »

Edwardo jak zwykle się czepiasz jak nie o uzgodniony z Tobą zmieniony post to slowa. Jeżeli nie widzisz różnicy pomiędzy tym wydawało mi się popularnym określeniem a człowiekiem ze wsi może ktoś Ci wytłumaczy. ;)
Kleine wiem o zasadach panujących Austrii bo często jeżdżę w tym kierunku. Mało tego mają pięknie ukryte radary czego efektem było pismo z orzełkiem za sto parę euro. Od tamtej pory trzymam się ograniczeń. 8-)
ODPOWIEDZ