Sanatoryjny flirt.....

Tu można inicjować tematy niemieszczące się w zakresie innych kategorii.
Awatar użytkownika
nika7
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 5501
Na forum od: 04 lut 2014 12:29

Re: Sanatoryjny flirt.....

Post autor: nika7 »

A ja miałam na turnusie taką skrzywioną i wiecznie niezadowoloną panią , która nigdy nie flirtowała . Moim zdaniem to błąd bo gdyby parę razy się uśmiechnęła czy wyszła na tańce wtedy wszyscy mielibyśmy łatwiejszy żywot. Bo przecież do sanatorium jedziemy żeby się podleczyć a nie wysłuchiwać czyjegoś zrzędzenia. Pozdrawiam Wszystkich flirtujących :kwiat:
forumowicz

Re: Sanatoryjny flirt.....

Post autor: forumowicz »

[quote="nika731207"]A ja miałam na turnusie taką skrzywioną i wiecznie niezadowoloną panią , która nigdy nie flirtowała . Moim zdaniem to błąd bo gdyby parę razy się uśmiechnęła czy wyszła na tańce wtedy wszyscy mielibyśmy łatwiejszy żywot. Bo przecież do sanatorium jedziemy żeby się podleczyć a nie wysłuchiwać czyjegoś zrzędzenia. Pozdrawiam Wszystkich flirtujących :kwiat:[/quote

Niko jezdze i widzę, oraz czasami sciany sa zbyt cienkie by nie słyszeć te porządnickie nie flirtujące ;) :lol:
Ostatnio zmieniony 15 mar 2014 16:54 przez forumowicz, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Sloneczko
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 25183
Na forum od: 23 kwie 2013 17:54
Oddział NFZ: Świętokrzyski
Staż sanatoryjny: 0
Podziękował: 30 razy
Podziękowano: 34 razy

Re: Sanatoryjny flirt.....

Post autor: Sloneczko »

kruszynka pisze:
nika731207 pisze:A ja miałam na turnusie taką skrzywioną i wiecznie niezadowoloną panią , która nigdy nie flirtowała . Moim zdaniem to błąd bo gdyby parę razy się uśmiechnęła czy wyszła na tańce wtedy wszyscy mielibyśmy łatwiejszy żywot. Bo przecież do sanatorium jedziemy żeby się podleczyć a nie wysłuchiwać czyjegoś zrzędzenia. Pozdrawiam Wszystkich flirtujących :kwiat:[/quote

Niko jezdze i widzę, oraz czasami sciany sa zbyt cienkie by nie słyszeć te porządnickie nie flirtujące ;) :lol:
:lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
forumowicz

Re: Sanatoryjny flirt.....

Post autor: forumowicz »

:lol: :lol: :lol: :lol:
Awatar użytkownika
nika7
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 5501
Na forum od: 04 lut 2014 12:29

Re: Sanatoryjny flirt.....

Post autor: nika7 »

Ja nie słyszałam bo zajęta byłam flirtowaniem :lol: :lol: :lol: :lol:
Awatar użytkownika
nika7
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 5501
Na forum od: 04 lut 2014 12:29

Re: Sanatoryjny flirt.....

Post autor: nika7 »

Podróże po świecie :roll: :roll: :roll: gdzieś widziałam ten wątek
forumowicz

Re: Sanatoryjny flirt.....

Post autor: forumowicz »

może zmienimy nieco ton :o

Hrabina z Hrabią są przy uczcie... nagle Hrabina pierdnęła... Mówi do Hrabiego :
- Niech to zostanie między nami...
A Hrabia na to:
- Ja wolę, żeby się rozeszło.


:lol: :lol:
Awatar użytkownika
Sloneczko
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 25183
Na forum od: 23 kwie 2013 17:54
Oddział NFZ: Świętokrzyski
Staż sanatoryjny: 0
Podziękował: 30 razy
Podziękowano: 34 razy

Re: Sanatoryjny flirt.....

Post autor: Sloneczko »

kruszynka pisze:może zmienimy nieco ton :o

Hrabina z Hrabią są przy uczcie... nagle Hrabina pierdnęła... Mówi do Hrabiego :
- Niech to zostanie między nami...
A Hrabia na to:
- Ja wolę, żeby się rozeszło.


:lol: :lol:
Kruszynko :kwiat: ... :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
AleksandraWroclaw
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 1645
Na forum od: 08 wrz 2011 21:34
Oddział NFZ: Dolnośląski
Staż sanatoryjny: 1

Re: Sanatoryjny flirt.....

Post autor: AleksandraWroclaw »

oczywiscie,ze bywalam w Kolobrzegu w roznych miejscach z roznymi osobami....np.Marine,Aquarius bo potancowki sanatoryjne ani w moim guście ani discopolo moja muzyka.
I nie mam nic przeciwko tym,ktorzy je lubią, ja wczesniej pisałam tylko o zachowaniu niektorych kuracjuszek i kuracjuszy,
zresztą sie od razu odciełam od tego towarzystwa.
forumowicz

Re: Sanatoryjny flirt.....

Post autor: forumowicz »

Tańczy Hrabia z jakąś Baronową na balu.
W pewnym momencie odzywa się:
- Pani Baronowo, czy oddałaby mi się Pani za milion dolarów?
Baronowa "oburzona" - no jak to, Panie Hrabio?
Hrabia: Niech Pani pomyśli, chodzi o milion dolarów.
Baronowa po chwili: Za milion dolarów oddałabym się Panu, Panie Hrabio..
Hrabia po chwili zagaduje: A czy oddałaby mi się Pani za jednego dolara?
Baronowa oburzona: Ależ Panie Hrabio, za kogo mnie pan ma?
Hrabia: To już ustaliliśmy, teraz się targujemy....


:lol: :lol:
Zablokowany