Powtarzając za Aleksandrą-wszędzie można się zakochać

też troszkę jeżdżę po sanatoriach ale nie wpatruję się w drzwi,nie interesują mnie zachowania innych osób,nikogo nie podglądam i może przez to mniej boli mnie głowa

może przez to jestem bardziej pogodny

zawsze tak było i jest że więcej może się zdarzyć tam gdzie jest więcej osób

co wcale nie znaczy że miłość przychodzi w...sanatorium,na wczasach,w delegacji,najpiękniejsze jest to że jest niespodziewana i spada jak grom z jasnego nieba

każde jej szufladkowanie ,umiejscawianie i definiowanie to wtłaczanie jej w jakieś prawidła i normy,co się nie sprawdza,i to jest w niej piękne bo nieprzewidywalne i niewymierne,podobnie jak w temacie miłość a sex-nie chciałem w nim nic pisać bo autorka co pewien czas zamyka swoje tematy z niewiadomych przynajmniej dla mnie powodów-nie moja bajka,miłość to uczucie a sex to konsumpcja-coś dla ducha i dla...ciała,książkowa miłość nie oparta na dobrym sexie-to dalej miłość,tylko że...książkowa-dobrze że pora odpowiednia to cenzor nie wytnie

rozpisałem się nieprzyzwoicie,ale to wpływ wiosny,pozdrawiam i życzę doznania tych-sanatoryjnych,delegacyjnych i innych miłości razem z konsumpcją o której pisałem bo to meritum i sedno sprawy jak mawiał pewien.....mądrak
