Forum Nasze Sanatorium. Opinie o sanatoriach. Forum o sanatoriach. Forum kuracjuszy.
Forum kuracjuszy, wyraź opinie o sanatoriach, poznaj opinie innych kuracjuszy nawiąż znajomość. Planujesz wyjazd do sanatorium, wysyłasz tam dziecko? Sprawdź informacje na temat swojego uzdrowiska. Porozmawiaj na tematy związane z leczeniem w sanatorium.
Forum Nasze Sanatorium. Opinie o sanatoriach. Forum o sanatoriach. Forum kuracjuszy.
Forum kuracjuszy, wyraź opinie o sanatoriach, poznaj opinie innych kuracjuszy nawiąż znajomość. Planujesz wyjazd do sanatorium, wysyłasz tam dziecko? Sprawdź informacje na temat swojego uzdrowiska. Porozmawiaj na tematy związane z leczeniem w sanatorium.
i sam sobie zadaję ...
( od prawie 43 lat )
pytanie...
czy to jest miłość czy to jest kochanie ...
...teraz siedzimy obok siebie...
ja surfuję w necie - ona obok ogląda swój ulubiony program muzyczny w tv...
...
quśfa - jak ten czas nam zlatuje ...
Moim zdaniem,nie ma idealnego związku ani przepisu czy recepty na szczęście.Możemy dążyć do ideału i wtedy już będzie bardzo dobry związek.Związek powinien opierać się na zaufaniu,zrozumieniu i szacunku do siebie i drugiej osoby.Problemy są w każdym związku ale należy o nich mówić i wspólnie dochodzić do pozytywnych rozwiązań.Rozmowy powinny polegać na mówieniu ale też na słuchaniu a nie wszyscy potrafią słuchać.Pocałunki,przytulanie, miłe słowa i gesty oraz seks , wspólne zainteresowania i spędzanie czasu są integralną częścią związku.Myślę że gdyby obie strony stosowały sie do w/w zasad związek można by nazwać idealnym,choć uważam że nigdy idealny nie będzie bo zawsze jeszcze jest coś do poprawienia
Sloneczko pisze:
No i nie ma żadnych kompromisów w związku. Ci którzy godzą się na kompromis robią sobie największa krzywdę.Tak należy rozwiązać dany problem aby nie rezygnować z czegoś co jest dla nas bardzo ważne, tak rozwiązać problem aby oboje partnerzy byli usatysfakcjonowani.
A tak naprawdę to chyba nie ma żadnego przepisu na udany związek
zamierzałem już wcześniej zacząć polemikę...
ale kolejne zdania zwiastują rozwiązanie...
osobiście uważam, że całe życie jest pasmem kompromisów...
ale sensownie rozumianych, interpretowanych i realizowanych...
czyli...
idziemy na kompromis, czyli ustępujemy w sytuacji, gdy ryzyko konsekwencji ( przez nas przewidywane ) spada na ( drugą ) stronę upierającą się przy swojej opcji...
nie ustępujemy, gdy ktoś na nasz rachunek chce przeforsować swoje zdanie...
taka życiowa kalkulacja jak do tej pory mnie nie zawiodła...
...
a to już jest wystarczającym rezultatem...
medi pisze:Idealny związek ? Oboje pracują zmianowo ,on wchodzi ona wychodzi ,on wychodzi ona wchodzi
Aż po kilkunastu latach się nie wytrzymuje tego ideału
krótko ...
bo nastąpiła zmiana wektora ...
to i ja zmieniam...
...
żeby dojść do ideału - droga długa i ciężka...
receptura...
rodzina wielopokoleniowa...
...
a to wymaga chyba sporo zabawy w tłumaczeniu o co biega...