Forum Nasze Sanatorium. Opinie o sanatoriach. Forum o sanatoriach. Forum kuracjuszy.
Forum kuracjuszy, wyraź opinie o sanatoriach, poznaj opinie innych kuracjuszy nawiąż znajomość. Planujesz wyjazd do sanatorium, wysyłasz tam dziecko? Sprawdź informacje na temat swojego uzdrowiska. Porozmawiaj na tematy związane z leczeniem w sanatorium.
Forum Nasze Sanatorium. Opinie o sanatoriach. Forum o sanatoriach. Forum kuracjuszy.
Forum kuracjuszy, wyraź opinie o sanatoriach, poznaj opinie innych kuracjuszy nawiąż znajomość. Planujesz wyjazd do sanatorium, wysyłasz tam dziecko? Sprawdź informacje na temat swojego uzdrowiska. Porozmawiaj na tematy związane z leczeniem w sanatorium.
anusia153 pisze:W poniedziałek składam wniosek do ZUS o sanatorium w ramach prewencji i wszystko mi jedno czy będę miała komisje czy nie , najważniejsze jest dla mnie otrzymanie skierowania - liczy się efekt końcowy
A wiesz Anusia co? Ja się bronię przed sanatorium Złożyłam wniosek o świadczenie rehabilitacyjne 15 marca a 27 kwietnia skończy mi się zwolnienie lekarskie. Jak do tej pory jeszcze "zaproszenia" na komisję nie otrzymałam (może i nie otrzymam). Jeśli przypadkiem otrzymam takie świadczenie, najmniej na 3 miesiące to rozumiem, że ZUS sfinansuje mi także sanatorium. Tak właśnie robią aby przypadkiem ktoś nie wystąpił o przedłużenie świadczenia rehabilitacyjnego. Wszystko byłoby O.K. gdyby nie to, że ja w ogóle nie chcę tego sanatorium (jakby co). Nawet jeśli mi nie przedłużą świadczenia to i tak sanatorium nie chcę. No i widzisz co za dziwna baba jestem? Jedni chcą a ja nie chcę i dodam jeszcze, że ja NIGDY nie byłam w sanatorium z ZUS
To ja trochę z innej beczki byłam 4 razy w sanatorium z ZUS i tylko raz badał mnie lekarz w fartuchu lekarskim możecie mi powiedzieć jak to jest w innych oddziałach ZUS w ubiegłym roku składam 2 razy wniosek o rehabilitację i niestety za każdym razem dostawałm decyzję odmowną ale tak się zastanawiam czy lekarze szumnie nazwani orzecznikami nie powinni pracować w fartuchach lekarskich tak jak normalni lekarze proszę o opinię w tym temacie pozdrawiam
Byłam 3 razy na komisji w ZUS i NIGDY lekarz nie był w fartuchu. 2 razy Pani i 1 raz Pan. Dla mnie orzecznik ZUS wcale nie znaczy, że to lekarz, no ale teraz prawo jest takie, że lekarz czy nie lekarz "uniformu" nosić nie musi. Przykład - lekarz chirurg w gabinecie lekarskim przychodni rejonowej - Przystojny Pan ubrany w jeansy i koszulę. Drugi przykład - Pan doktor onkolog w gabinecie lekarskim przychodni rejonowej - Wysoki, przystojny Pan około 50 lat we wranglerach i czarnym t'shircie. Moja doktor rodzinna - szczupła, niezbyt wysoka ładnie ubrana, oczywiście bez fartucha. Ale to co opisałam dzieje się w jednej i tej samej przychodni niepublicznej w porozumieniu z NFZ.
Ja byłam dwa razy na komisji w ZUS-ie -raz była doktor bez , a raz w fartuchu . Szczerze mówiąc nawet nie zwróciłam na to uwagi dopiero teraz po przeczytaniu tych postów.
Zwykły fartuch lekarski jest tylko odzieżą roboczą więc decyzja należy do lekarza czy ubiera czy nie. Posiada tylko certyfikat jak każde zwykłe ubranie robocze dla pracowników np. budowy.
Inne wymagania są już w gabinetach zabiegowych , tam jest już konieczna odzież ochronna , która musi spełniać określone normy dotyczące choćby pylenia tkaniny czy antystatyczności i oczywiście musi to być potwierdzone przez CIOP (CENTRALNY INSTYTUT OCHRONY PRACY ).
To wszystko również zależy od rodzaju wykonywanych czynności w danym gabinecie.
Byłam 2 razy na komisji i za każdym razem lekarz - właściwie lekarki były w fartuchu. Ale ubiór nie jest ważny. najważniejsze jest ludzkie podejście do pacjenta . Życzliwy lekarz pozostawi po sobie miłe wspomnienie .
W środę po świętach mam "zaproszenie" do wydziału orzecznictwa lekarskiego i prewencji. Czy tym razem lekarze będą w "odzieży ochronnej"? Ale nie to jest dla mnie ważne. Ważne jak zakończy się ta komisja
Rachel pisze:W środę po świętach mam "zaproszenie" do wydziału orzecznictwa lekarskiego i prewencji. Czy tym razem lekarze będą w "odzieży ochronnej"? Ale nie to jest dla mnie ważne. Ważne jak zakończy się ta komisja
A więc nie pozostał nic innego jak życzyć Ci udanej komisji i Wesołych świąt