oj tam, oj tam...jurek777 pisze: Radzę te wahania traktować z przymrużeniem oka,albo jako dobrą zabawę,bo kiedyś tam przyjdzie nasza kolej i wyjedziemy do upragnionego sanatorium.A to ,kiedy wyjedziemy,nie jest aż taką niewiadomą,bo pokrywa się mniej-więcej z przewidywanym czasem oczekiwania
Jureczku drogi...
mrużyć oko sobie może wysiadujący w kolejce emerytalnej już zatwierdzonej od dawna będąc tam stałym lokatorem...
pracujący na to towarzystwo reaguje nerwowo bo nie wie, czy termin wyjazdu z zaskoczenia nie wbije mu się do bufetu między zakąskę a sałatkę...
a w firmie można usłyszeć - albo rybka albo pipka - co tłumacząc na język polski oznacza - albo praca albo sanatorium - wybór tego drugiego oznacza przesunięcie ale do kolejki czekającej na swoją szansę w urzędzie pracy...


