Forum Nasze Sanatorium. Opinie o sanatoriach. Forum o sanatoriach. Forum kuracjuszy.
Forum kuracjuszy, wyraź opinie o sanatoriach, poznaj opinie innych kuracjuszy nawiąż znajomość. Planujesz wyjazd do sanatorium, wysyłasz tam dziecko? Sprawdź informacje na temat swojego uzdrowiska. Porozmawiaj na tematy związane z leczeniem w sanatorium.
Forum Nasze Sanatorium. Opinie o sanatoriach. Forum o sanatoriach. Forum kuracjuszy.
Forum kuracjuszy, wyraź opinie o sanatoriach, poznaj opinie innych kuracjuszy nawiąż znajomość. Planujesz wyjazd do sanatorium, wysyłasz tam dziecko? Sprawdź informacje na temat swojego uzdrowiska. Porozmawiaj na tematy związane z leczeniem w sanatorium.
Fanklub Lądka-Zdrój dla kuracjuszy (i nie tylko) zainteresowanych i zauroczonych tą okolicą. Lądek i okolice, sanatoria, co warto zobaczyć, ciekawostki.
Bufet obficie zaopatrzony.
Na pewno wydatek – nawet jednorazowy – dla emeryta lub rencisty – „szorującego” cały rok na kurację – do przeżycia.
A jakie wspomnienia …
Ja się tam do swoich sprzed wielu lat nie za bardzo chciałem przyznawać …
to przyjemne czasami żyć marzeniami twardo stąpając po ziemi...
A tak tam było cicho…
Choć przed wieloma laty pamiętam jak wieczorek zapoznawczy z ówczesnego sanatorium FWP – teraz ponoć pod nazwą Rybniczanki występujący - angażował całą kubaturę Sielanki.
to przyjemne czasami żyć marzeniami twardo stąpając po ziemi...
Wynikający z sprawy – jak rozwiązać problem „procentażu”.
My – to znaczy ja wybrałem poświęcenie się – pojechaliśmy a tylko umoczyłem ustami brzeg pucharu spoglądając na beczułki pełne rozmaitych trunków.
Inni zaś spoglądając na aparat telefoniczny – wpadli na pomysł zamówienia taxi.
Wszyscy wróciliśmy tuż przed 22:00…
Fotografii z samych baletów nie będzie.
Częściowo się nie udały – rozmaite refleksy dyskotekowe.
No i pozostali uczestnicy na parkiecie.
Zanim zdążyłem się zapytać o zgodę na publikacje – zniknęli w try miga.
Generalnie oceniamy Sielankę jako nr 1 imprezownię w Lądku.
Pora przejść do kolejnego tematu…
to przyjemne czasami żyć marzeniami twardo stąpając po ziemi...
Wojciechowe „panny zabiegowe”…
Jedna z nich szykuje się do masażu i jeśli dobrze widzę, to trzyma już w ręku gąbkę.
Druga z nich niesie dzban napoju – spragnionych napoić.
to przyjemne czasami żyć marzeniami twardo stąpając po ziemi...
Tą dróżką dreptali „urszulanie” do Jubilata na posiłki.
Niestety, Urszuli brak zaplecza gastronomicznego.
Jednym zdaniem - budynek do kapitalnej modernizacji - ponoć lada miesiąc.
A poprowadzi nas Święty Jerzy swoim szlakiem.
Park zaś to też swoisty i samodzielny temat odstający swoje w kolejce. to przyjemne czasami żyć marzeniami twardo stąpając po ziemi...
Na prawo - Józef…
Należy zwrócić uwagę na przewiązkę na wysokości Iszego piętra łączącą go z Adamem.
Można przejść na zabiegi, na obiadek, do koleżanki w samych kapciach.
I jeszcze jedno.
Właśnie przewieziono kontenerki z obiadkiem.
Bo w Adamie nie ma kuchni – jest tylko „rozdzielnia posiłków” – czy jak jej tam.
To tu przychodzą na południowy obiadek kuracjusze i kuracjuszki z Wojciecha.
I jest kolejny punkt przewagi Adama nad Wojciechem.
Budynek – na zewnątrz – ocieplanie i tworzenie elewacji.
Z tylu za nim – parterowa ( ? ) przybudówka, współdziałająca w izolacji cieplnej a przede wszystkim wilgotności podłoża.
Owa przybudówka w stylu całego kompleksu.
Czasami trudno się domyślić jak powstawały.
Za pomyślenie architektoniczne i funkcjonalne wielkie plusy dodatnie.
Tutaj też widać przewiązkę łącząca z Adamem.
Nie byłem w Stanisławie ale przy naszym korytku zasiadał komercyjny kuracjusz, który wyprowadził się z Stasia do Jubilata ponieważ wygoniły go stamtąd całodzienne stuki i łomoty robotników skuwających stare tynki.
Dla kompletu jeszcze Urszula widziana od przodka.
Podczas kolejnego spaceru.
To ten budynek do kapitalnego remontu.
Faktycznie, ten zaciek dopiero teraz dostrzeżony przeze mnie świadczy prawdopodobnie o awarii hydraulicznej.
Biorąc zaś pod uwagę jakość prac wykonanych przez włodarzy Uzdrowiska przy wcześniej modernizowanych budynkach można sobie wyobrazić, że następne pokolenie kuracjuszy goszczących w Urszuli będzie w pełni usatysfakcjonowane.
to przyjemne czasami żyć marzeniami twardo stąpając po ziemi...
...
każdy swój wózek ciągnąć ( alebo pchać ) musi...
a mialo być...
o Adamie ...
miało być...
i będzie ...
spotkanie w Bystrzycy Kłodzkiej ...
jeno za dni 16-ście ...
po moim powrocie z urlopu ...
( nie z stypendium ZUS - jak na lądeckiej kuracji )...
...
liczę na urlopowy akcept Imć Admina...
...
i jak Pan Bozia pozwoli - powrócę tu ...
...
a do czasu obserwować będę Wasze wszeteczne poczynania ....
mogąc obserwować ale chyba nie za bardzo pisząc..
...
3mta się roztomili moi ludkowie ...