List otwarty

Tu można inicjować tematy niemieszczące się w zakresie innych kategorii.
Awatar użytkownika
Felice
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 21263
Na forum od: 09 sty 2011 10:42
Oddział NFZ: Mazowiecki
Staż sanatoryjny: 0
Podziękował: 33 razy
Podziękowano: 109 razy

Re: List otwarty

Post autor: Felice »

Początkowo miałam tu dzisiaj nic nie pisać,ale zmieniłam zdanie.Niejednokrotnie już wypowiadałam się w podobnym stylu.Pisałam,ze nie podoba mi się jak ja to nazwałam "drugie dno " forum.Liściki pisane na priv komentujące wypowiedzi innych,pisanie z kim rozmawiać lub nie.Poznałam osobiście już wcale nie mało osób z tego forum i bardzo fajnie mi się z nimi rozmawia.Dzwonimy do siebie,czasem spotkamy i jest miło.Nie chciałabym ,żeby fakt,ze otworzyłam przed kimś duszę,a czasem nawet dom odbił mi się wielką czkawką.
Jeżeli tak się stanie to zweryfikuję swoje spojrzenie na tych ludzi.
Nie dzielę na forum ludzi,jeżeli plusuję lub minusuję to daną wypowiedź nie człowieka.Są tematy w których rzadko się udzielam w innych częściej,ale to nie z powodu ludzi którzy tam bywają tylko dlatego,ze nie każda rozmowa mnie "wciąga".
Obchodzi mnie i zawsze obchodziło jak inni mnie postrzegają,choćby dlatego,ze nie żyję po to by roić komuś źle jak można inaczej.Idealnego wzorca zachowań nie stworzymy,ale zawsze możemy chcieć,by było fajnie.
Awatar użytkownika
Princi
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 28116
Na forum od: 17 cze 2014 16:28
Oddział NFZ: Mazowiecki
Staż sanatoryjny: 10
Podziękował: 8 razy

Re: List otwarty

Post autor: Princi »

nika731207 pisze:Princi mnie nie musisz się bać, ale możesz stracić przez to koleżanki :lol: :lol: :lol: :lol:
może się narażę ale co tam do odważnych świat należy .....Nika to ja wybieram przyjaciół a nie oni mnie :) :kwiat:
Awatar użytkownika
basiat
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 11042
Na forum od: 27 kwie 2014 17:00
Oddział NFZ: Podlaski
Staż sanatoryjny: 5

Re: List otwarty

Post autor: basiat »

Hmmmm
Jeszcze raz chciałabym powiedzieć, że to nie odwaga z mojej strony.....po prostu moje myśli dość długo więzione wyrwały mi się z głowy i przeskoczyły na klawiaturę mojego lapka :lol: :lol:
Pisząc ten list do Was Koleżanki i Koledzy nie zastanawiałam się zbytnio nad konsekwencjami.
Ale teraz, kiedy poczytałam Wasze odpowiedzi, ucieszyłam się, że nie pozostał bez echa.Chyba dobrze się stało, że w taki sposób zainspirowałam nas tutaj do szczerych rozmów i wyrzucenia z siebie podobnych lub całkiem innych myśli. Niektórzy nawet "dali sobie po razie" :lol: :lol:
Ja się czuję lepiej, myślę , że Wy też. Wszystkie odpowiedzi szanuję i cieszę się, że tak wielu z nas temat podjęło.
Szkoda tylko, że to jedno, jedyne magiczne słowo padło tu sporadycznie.

Pozdrawiam Was serdecznie i życzę miłego świętowania Nowego Roku :serce: :serce:
forumowicz

Re: List otwarty

Post autor: forumowicz »

pisać każdy może,i tak nic to nie pomoże :mrgreen:
Awatar użytkownika
jacky6
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 7268
Na forum od: 05 mar 2014 14:39
Oddział NFZ: Śląski
Staż sanatoryjny: 8
Podziękował: 34 razy
Podziękowano: 36 razy

List nie koniecznie zamknięty …

Post autor: jacky6 »

Ale na pewno oparty o fakty a konkretniej o post matki założycielki, którego fragmenty cytuję by przedstawić i swoje widzenie.

basiat pisze:
To chyba m.in. mijający właśnie rok zmotywował mnie do skierowania paru słów do Was.
Jestem z Wami niecały rok. Pojawiłam się na forum przypadkiem, kiedy szukałam informacji na temat jednego z sanatoriów w Ciechocinku, bo tam właśnie wyjeżdżałam. To był kwiecień 2014.
To fakt, staż dość znaczny – nie da się ukryć - naznaczony sporą aktywnością.
To jest droga chyba prawie każdego z nas.
Z wyjątkiem Admina. On miał inną motywację. I jak on miał tyle siły w sobie, że cały ten czas wytrzymał z nami ?
O sobie – zaistniałem na forach internetowych prawie 10 lat temu. Głównie turystycznych ( to widać ) ale też i społecznikowskich.
Konieczność odbycia kuracji zachęciła mnie do nabrania większej a raczej bardziej aktualnej wiedzy o warunkach pobytu w polskich uzdrowiskach.
W czasie swoich wcześniejszych wojaży chcąc nie chcąc zaglądałem ( jako turysta – przejazdem ) do uzdrowisk słowackich, węgierskich, rumuńskich, bułgarskich a nawet tureckich.
I przyszła koza ( jacky6) do woza…

basiat pisze:
Byłam zachwycona, że mogę być wśród fajnej Braci Forumowej, dopóki..........
no właśnie....dopóki nie dochodziło do pierwszych spięć pomiędzy nami.
Jak wspomniałam, mój staż tutaj jest stosunkowo krótki, więc wielu z Was takie spięcia przechodziło już wcześniej. Z tego co się zorientowałam z powodu najróżniejszych wojen podjazdowych niektórzy rezygnowali z forum, chcieli rezygnować, odchodzili, po to, by pod innym nickiem wrócić i zacząć od nowa. Ale większość się tu trzyma.
Tak jest na większości forum o charakterze społecznikowskim.
Tutaj sporo wpada jak po kartofle do warzywniaka – szybko podać mu na talerz bo on / ona wyjeżdża do sanatorium…
Byliśmy i będziemy podzieleni. Wiadomo, że podziały biegną na skos nawet przez rodziny, przez całe społeczeństwo.


basiat pisze:

Zastanawiam się po co to robimy? Bo tak czujemy?, chcemy?, czy po to, że wypada?, żeby nie wypaść źle w oczach innych? Bo za chwilę, już w innym temacie wypełzają wszelkiej maści animozje, złośliwości, przykrości........
Pewnie, że tak, jak w świecie realnym, to i w tym tu, wirtualnym, ilu nas jest, każdy ma prawo mieć swoje odmienne zdanie. Tyle tylko, że wszyscy inni pozostali powinni je szanować. Nie musimy się tu kochać, przyjaźnić i wymieniać czułych słówek, ale odrobina szacunku nie zawadzi.
Nic dodać ? Raczej tak, ale chociaż by przynajmniej jakiegoś minimum dotrzymać.
I to jest dopiero trudna sztuka życiowa…

basiat pisze:

Część z Was miała możliwość poznać się osobiście i z tego, co się można było zorientować, jednym się udało i do dziś mają piękne wspomnienia, innym spotkania bokiem wylazły............Ale to powinno pozostać tylko w gronie osób zainteresowanych, a widzę, że lotem błyskawicy roznoszą się wieści, plotki, informacje, które mają niestety nieprzyjemny wpływ na pozostałych forumowiczów. Dla mnie to chyba nauka?? : żadnych spotkań, bo nie wiadomo, z czym będą musiała potem się zmierzyć?!!
Tradycja spotkań a nawet zjazdów forumowiczów znana jest od dawna.
W kilku uczestniczyłem, współorganizowałem, kilka obserwowałem z daleka.
Sam sondowałem możliwość spotkania grupy śląskiej „pod żyrafą”. Mnie się nie udało doprowadzić do końca.
Nie naciskałem, bo to też stare doświadczenie jakie mogą być skutki niezależnie od intencji poszczególnych uczestników.

basiat pisze:
Chmury kłębiły się od jakiegoś czasu, aż wreszcie nastąpiło apogeum. Forum podzieliło się na grupy i podgrupy. Widać to gołym okiem. Widać to po plusikach i po odwiedzinach konkretnych osób w konkretnych tematach. Są i tacy, którzy nagle zmienili zainteresowania tematami..... nie zadziało się to samoistnie- dobrze o tym wiemy.......Wczoraj przejrzałam Poranne śniadanie i Pogaduchy, do których chętnie zaglądam. Iluż tam było gości wcześniej??!! Ale przyszedł czerwiec chyba i zmieniło się wszystko. Dodatkowo zakładanie bliźniaczych tematów, nie wpływa na nas tu wszystkich scalająco, a wręcz odwrotnie- dzieli nas! Ku czemu ma to służyć? Nie przyjemniej byłoby" spotykać się" w większym gronie? Kiedyś pisałam, że najbezpieczniej jest w temacie pogody i chyba tak rzeczywiście jest.
Musiałem chyba cuś przegapić. Nie dojrzałem owego apogeum. Może nie chciałem.
Czytam poszczególne wątki selektywnie.
Akurat takie bardzo ogólne pogaduchy mało mnie nęcą.
Być może i to jest przyczyną niewiedzy.
„Dodatkowe zakładanie bliźniaczych tematów” – taż to stara rzecz. Może je wyeliminować jedynie skuteczna działalność Admina i Modów, realizowana przez zcalanie i przenoszenie.
Lecz nasz Admin w dobrej wierze zdominował ( skoncentrował w swoich rękach ) wszystkie funkcje i nie jest sam w stanie wszystkiego ogarnąć – mało tego szykuje się kolejna fala wzrostowa – przybywa i forumowiczów ale i kuracjuszy – potwierdza to wzrost liczby oczekujących na skierowanie. Będzie coraz więcej nowych i szczególnie pytających się. Starym bywalcom – kuracjuszom – forumowiczom – wystarczy być może selektywne czytanie.

basiat pisze:

A tylu z nas ma już "zasłużone" słoneczko, czyli Przyjaciela Forum........ Ja je też mam , ale coraz częściej wątpię w rangę tego znaczka........
Rozpisałam się. Nie wiem, czy ktokolwiek przebrnął od początku do końca.
Drzewiej śpiewano „Ludzie listy piszą” – teraz piszą posty, zakładają tematy, wątki.
I będziemy pisać.
Będziemy czytać, komentować, dzielić się swoją wiedzą.
Admin będzie zakładać nowe działy.
Z praktyki z innych forum – na których też bywam – sugeruję rozważenie, aby poszczególne Słoneczka podjęły się patronatu nad poszczególnymi działami, w ten sposób pomagając Adminowi – pomożemy sobie sami…


Cdn. I tak nastąpi.
Panta rei.

:mrgreen: to przyjemne czasami żyć marzeniami twardo stąpając po ziemi... :ugeek:
Awatar użytkownika
Atina
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 13174
Na forum od: 19 sie 2011 09:29
Oddział NFZ: Pomorski
Podziękował: 159 razy
Podziękowano: 76 razy

Re: List otwarty

Post autor: Atina »

Moi drodzy znajomi ,zdrowia życzę a wszystko da się przeżyć :lol: ...
Jako matka chrzestna bezpiecznego tematu o "Pogodzie" pozdrawiam wszystkich bez wyjątku do siego Roku 2015 :kwiat: :kwiat:
Awatar użytkownika
adamadi
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 439
Na forum od: 02 sty 2013 13:27
Oddział NFZ: Lubelski
Staż sanatoryjny: 5

Re: List otwarty

Post autor: adamadi »

:shock: Co ja pacze ?
A przecież wystarczyłoby tak często tu nie zaglądać :roll: i nie wypowiadać się w tematach
w których tak naprawdę nie ma się nic do powiedzenia ;)
forumowicz

Re: List otwarty

Post autor: forumowicz »

Pozwólcie , że jeszcze raz zabiore głos w sprawie , chciałabym o ile moge żebyście wysłuchali co ja "młokos" wyczułam na tym portalu: powtarzać nie będę jak tu trafiłam , bo pewnie wiecie to bardzo dobrze. Nie jestem jakąś aktywistką i bardzo powoli rozgryzałam co się z czym je, ja także zaczęłam zabierać głosik, o coś pytać, w niektórych tematach próba tzw zagajenia była.... omijano mnie szerokim łukiem . Ale niektóre temaciki bardzo mi pasowały , z czasem zauważyłam jakieś plusy, gwiazdki i inne określenia , ale w którymś momencie czytając historię tematu (3,4 strony) zauważyłam jakieś - właśnie co? , złośliwości i ja taka świeżynka widziałam to jak na dłoni, to co mogą powiedzieć osoby których te uszczypliwości dotyczyły?. Zdarzyło mi się kilka razy coś napisac, co mogło dotknąć (nie obrażam nikogo) adresata, ale mam nadzieję że moje "sorki" zostało przyjęte. Po jakimś czasie zobaczyłam także iliści postów- u niektórych wręcz imponujące, wiedzę niejednej/go z was , a tutaj jakieś dziwne zagrywki, w jakim celu? , Nie koresponduję z nikim w sposób szczególny, ot kilka wiadomości na PW, i Ci którzy do mnie pisali wiedzą doskonale, że w naszych [email] nie było nic co miałoby jakikolwiek wpływ na to gdzie piszę , co piszę i co robię .
Myślę , że najlepszym rozwiązaniem byłoby zabrac jakąkolwiek punktację, określenia - komu to służy!, może byłoby zdrowiej. Nic tu nie da jakieś zbiorowe przepraszanie , a życzenia - jeśli są nieszczere to ich nie trzeba składać .

Mogłabym jeszcze coś tam popisać , ale czy warto?, Fajnie mi się klika z Wami , uwierzcie w wielu sprawach naprawdę Wasza wiedza jest bezcenna. Wszyscy nie są tacy sami, szanujmy się nawzajem - to tyle i wcale nie jest trudne :)

Basia :kwiat:
Awatar użytkownika
Sloneczko
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 25183
Na forum od: 23 kwie 2013 17:54
Oddział NFZ: Świętokrzyski
Staż sanatoryjny: 0
Podziękował: 30 razy
Podziękowano: 34 razy

Re: List otwarty

Post autor: Sloneczko »

:lol: :lol: :lol: Adamadi :kwiat: i widzisz tu jest taki w tym problem, że my się wszyscy prawie znamy jak łyse konie ;)
i lubimy tu zaglądać do tych tematów, cytuję: w " których tak naprawdę nie ma się nic do powiedzenia".
Uwielbiam te dziwne :o tematy :lol: :lol: jak większość ;)
Awatar użytkownika
teresa63
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 3246
Na forum od: 31 lip 2014 18:49
Oddział NFZ: Podlaski
Staż sanatoryjny: 4

Re: List otwarty

Post autor: teresa63 »

Witam wszystkich co tu zajrza :oops:
Korzystajac z " otwartego listu" pragne - ja tez cos nie cos napisac
- ale w innym temacie " moim"
Chcialabym milych forumowiczow , poinformowac- odnosnie mojej pisowni
-z nie uzupelnieniem wyrazow- chodzi o ( kreseczki , ogonki , samogloski)
Wiem ze to w oczy kluje( dyslekcja ,,, nie) :?
Staram sie, ale nic nie moge poradzic :oops:
To ze od bardzo dawna mieszkam za granica- wiekszosc wie - nie ukrywam :roll:
Na moim komputerze nie moge poprawnie napisac " kompletnych samoglosek
Byc moze moj komputer- jeszcze z przed " epoki lodowcowej" i nie kapuje w polskich znakach :?
Pomimo tego- bardzo , bardzo chce pisac i miec kontakt z tak milymi ludzmi
- jakich tu na "forum " poznalam :)
Bardzo mi brakuje tej "polskosci " przyznam sie ze i moj akcent w wymowie tez jest rozpoznawalny
Jak bylam w sanatorium - to bylo troszke zauwazalne ale tylko troche ;)
Tym wszystkim co nie przeszkadza moja pisownia - dziekuje z calego serducha :serce:
Jestescie moimi jedynymi posrednikami i tak sie ciesze ze znalazlam
- to "forum"

Ci co troche sie dziwia- prosze o zaakceptowanie :oops:
Pozdrawiam wszystkich ,,, piszacych i czytajacych :kwiat: :kwiat:
ODPOWIEDZ