FB - bywacie tam ?
- sztani
- Przyjaciel forum

- Posty: 7151
- Na forum od: 28 gru 2012 09:59
- Oddział NFZ: Pomorski
- Staż sanatoryjny: 12
- Podziękował: 2 razy
- Podziękowano: 7 razy
Re: FB - bywacie tam ?
-
forumowicz
Re: FB - bywacie tam ?
Max pisze:ja też czasem przeglądam FB można tam pooglądać całkiem fajne dupeczki
- Felice
- Przyjaciel forum

- Posty: 21263
- Na forum od: 09 sty 2011 10:42
- Oddział NFZ: Mazowiecki
- Staż sanatoryjny: 0
- Podziękował: 33 razy
- Podziękowano: 109 razy
Re: FB - bywacie tam ?
No właśnie,jedno słowo...czasem za dużo,czasem za mało.Ja się do niego "nie poczułam" ale zabierałam głos w dyskusji i zgeneralizowanie nie było miłebasiat pisze:Dziwne, że kolejna nieprzyjemna dyskusja powstała od jednego słowa: "śmietnik" i o dziwo kilka osób się jakoś poczuło do tego śmietnika i odniosło.
Może łatwiej byłoby żyć bez oceny innych zapatrywań ?
Jeden nosi szpilki,drugi trampki,jeden korzysta z FB inny z NK,a jeszcze inny prowadzi swój blog.Nie mnie to oceniać,a na pytanie postawione przez Jacky odpowiedziałam zgodnie z prawdą nie myśląc nawet,że może to ocenie podlegać.
Zwolennik? Przeciwnik?
- agunia3
- Przyjaciel forum

- Posty: 4334
- Na forum od: 23 wrz 2012 18:17
- Oddział NFZ: Śląski
- Staż sanatoryjny: 3
Re: FB - bywacie tam ?
Nie kolekcjonuję znajomych, przyjmuję zaproszenia od tych, których znam osobiście albo chociaż z forum - nie tylko tego. I wrzucam na FB tylko takie rzeczy, które chcę. Nie udaję innej niż jestem. Tam nie jestem anonimowa i dobrze o tym wiem.
Moje zdanie jest takie: czy to FB czy jakiekolwiek forum to wszystko jest dla ludzi, nikogo nie zachęcam do zakładania konta i rozumiem, że komuś FB czy inne fora mogą się nie podobać. Przecież to nasz wybór a nie obowiązek.
- aqula
- Super Kuracjusz

- Posty: 3270
- Na forum od: 03 wrz 2013 20:13
- Oddział NFZ: Pomorski
- Staż sanatoryjny: 2
Re: FB - bywacie tam ?
- Atja
- Super Kuracjusz

- Posty: 311
- Na forum od: 28 sty 2014 18:58
- Oddział NFZ: Śląski
- Staż sanatoryjny: 13
- Podziękował: 1 raz
Re: FB - bywacie tam ?
Dzięki FB oglądam piękne zamki, do których być może nigdy nie dotrę. Sama też dorzucam swoje "2 grosze"
A moja historia z FB zaczęła się bardzo przyjemnie, kilka lat temu. Brałam udział w konkursie fotograficznym , zdjęcia trzeba było zamieścić na FB... i wygrałam wycieczkę do pięknego kraju...
I tak jak napisali moi przedmówcy, każdy sam podejmuje decyzję, czy jest na FB, czy nie.
Ważne, żeby tylko zachować zdrowy rozsądek - tak jak we wszystkim
Pozdrawiam wszystkich serdecznie!
- Alek
- Super Kuracjusz

- Posty: 1820
- Na forum od: 19 lip 2014 09:30
- Oddział NFZ: Dolnośląski
- Staż sanatoryjny: 10
Re: FB - bywacie tam ?
Ja dołoże pare zdań od siebie mianowicie mam konto na facebooku i nie ukrywam się z nim czego dowodem jest,że zmieniam na nim zdjęcie profilowe i awatar tutaj na forum,aby nie myślano że mam kilka kont-mam jedno tutaj i na facebooku,też poznałem realnie kilka osób tutaj z forum to mam je na facebooku. Kiedy nie jestem tutaj czasami zaglądne tam i popisze sobie z nimi,albo innymi znajomymi. Kiedy kogoś poznaje zapytuje się czy ma konto na facebooku ponieważ chce wiedzieć z kim pisze. Nie ukrywałem się przed nikim i nie mam zamiaru,choć czasami miałem słabości jak każdy ponieważ jestem człowiekiem z krwi i kości jak każdy z Nas,który ma swoje problemy z którymi czasami chce pobyć sam. Konto na facebooku założyłem ponieważ większość znajomych jest zbyt daleko ode mnie to tak możemy się kontaktować,choć w erze telefonów facebook zbliża tak samo jak i forum,a że czasami są jakieś waśnie to nigdy nie będzie pięknie jak mogło się wydawać wszędzie jesteśmy ludźmi,a nie wilkami.
Pozdrawiam użytkowników facebooka i tych,którzy byli,a już nie są nim oraz całe forum "Nasze Sanatorium" włącznie z Adminem.
Alek
- jacky6
- Przyjaciel forum

- Posty: 7268
- Na forum od: 05 mar 2014 14:39
- Oddział NFZ: Śląski
- Staż sanatoryjny: 8
- Podziękował: 34 razy
- Podziękowano: 36 razy
FB jako komunikator globalny...
i wiecie co - pierwszym moim komunikatorem był dalekopis ...
później zwany telexem...
opanowany przeze mnie jeszcze w wersji "tasiemkowej"...
( nie ma chyba nawet takiego muzeum )...
udoskonalony jako wersja skomputeryzowana...
obecnie zapomniany...
tak jak teraz zapomina się urządzenie zwane faxem...
bo wystarczy każdy dokument / fotografię - wysłać jako załącznik mejlem...
świat poszedł do przodu - nieprawdaż ?
...
jest jeszcze GG - ale o tym później ...
-
forumowicz
