No to żeś sobie pobalowałaAgaC pisze:Czy do niespotykanych zdarzeń zalicza się to,że w sanatorium, które znajdowało się dokładnie naprzeciw mojego w tym samym czasie przebywała sąsiadka mojej teściowej?Z tej samej klatki i z tego samego piętra? Największa plotkarka z osiedla?![]()
Niespotykane zdarzenia podczas pobytu w sanatorium
- medi
- Przyjaciel forum

- Posty: 8472
- Na forum od: 22 lip 2011 15:26
- Oddział NFZ: Mazowiecki
- Staż sanatoryjny: 6
Re: Niespotykane zdarzenia podczas pobytu w sanatorium
- darek
- Przyjaciel forum

- Posty: 8364
- Na forum od: 16 lut 2012 20:21
- Oddział NFZ: Śląski
- Staż sanatoryjny: 0
- Podziękował: 13 razy
- Podziękowano: 84 razy
Re: Niespotykane zdarzenia podczas pobytu w sanatorium
Przyjechalismy do kołobrzeskiego Sanu a bodajże po 2 czy 3 dniach Mój sanatoryjny kolega z pokoju Spotkał na spacerze kurującą się w obok sanatorium ..Hutnik "Swoja Ukochana Tesciową "
a był to wtedy ..maj
- darek
- Przyjaciel forum

- Posty: 8364
- Na forum od: 16 lut 2012 20:21
- Oddział NFZ: Śląski
- Staż sanatoryjny: 0
- Podziękował: 13 razy
- Podziękowano: 84 razy
Re: Niespotykane zdarzenia podczas pobytu w sanatorium
Zbyszek bo tak miał na Imie Mój Kolega , zaczoł chyba wtedy chodzić na..majowe
A z teściową widać było ,że zbytnio nie darzyli się Sympatią .
Zreszta pech był podwójny On był z Krakowa a tesciowa z..poznańskiego i odwiedzali się z jego opowieści ..okazjonalnie średnio raz w roku a tutaj 24 dni Wspólnego sanatorium
-
forumowicz
- grazynamackowiak
- Przyjaciel forum

- Posty: 26491
- Na forum od: 11 maja 2014 19:33
- Oddział NFZ: Wielkopolski
- Staż sanatoryjny: 5
- Podziękował: 31 razy
- Podziękowano: 31 razy
Re: Niespotykane zdarzenia podczas pobytu w sanatorium
taki zdarzy na kuracji Często dostawałyśmy zaproszenie na wyjście na dansing ale nigdy nie skorzystałyśmy mieliśmy swoje
towarzystwo , Po tygodniu sąsiad wybrał się do kawiarni Zdrojowa wszyscy kuracjusze Lądkowi wiedzą jaka to kawiarnia
sąsiad na imprezce był pijany i schodził z schodów w Zdrojowej i spadł potłukł sie ktos z znajomych nas poinformował a nas sąsiadł
leżał na dole schodów nie wiedzieliśmy czy dzwonić po karetke balismy się konsekwensji Kelnerka dowiedziawszy się zadzwoniła
po karetkę i przyjechali na wezwanie zabrali go do szpitala do Kłodzka .Rano przyjechał na swój koszt z szpitala do sanatorium
lekarz wojskowy już czekał na niego oczywiście w trybie natychmiastowym opuszczał nasze sanatorium .Przyszedł się z nami pożegnać
I powiedział ze będzie pokrywał koszty kuracji wczesniej już dostał upomnienie przyznał się nam tyle wyszło z jego codziennego
imprezowania pozdrawiam
- teresa63
- Przyjaciel forum

- Posty: 3246
- Na forum od: 31 lip 2014 18:49
- Oddział NFZ: Podlaski
- Staż sanatoryjny: 4
Re: Niespotykane zdarzenia podczas pobytu w sanatorium
W ubieglym roku w maju bylam w Sanvicie ,
Pewnego popoludnia wyszlismy na spacerek - doslownie przed naszym budynkiem
- biegnie kobiecinka srodkiem ulicy w rozpietym plaszczu i bardzo wystraszona
Wiec pytam co sie stalo
Pytamy po kolei z kad pochodzi , gdzie sie zatrzymala , kiedy przyjechala
odpowiada ze wczoraj - a do jakiego osrodka - to nie wie
Zadnych dokumentow - tylko klucze od pokoju z duzym numerem
- wrocilam do recepcji i pytam ze moze po tym kluczu , jakos doprowadzic recepcjonistka podpowiedziala ze moze Orion bo to duzy budynek i jest blisko
Orion jest nie daleko, po przeciwnej stronie , a ze tam najblizej to idziemy sprawdzac
- po drodze pytam z kad pochodz - oj pani ja z daleka z ,,,, podlaskiego
Z Bialegostoku pytam
zaczelam sie usmiechac i pytam o nazwisko ,,, powiedziala mi i co ,okazalo sie ze to sasiadka z obok mojego domu
W Orionie znalezlismy pokoj - w recepcji dali jej wizytowke - a podziekowan wlacznie z calowaniem po rekach nie bylo konca - nie ma to jak swoj na swego ,,,, wejdzie
