szczensliwyGosc pisze:ewasz pisze:Napisałam już wszystko co wiedziałam na temat Stróży bez owijania w bawełnę. Wybór należy do wyjeżdżającego
Moja wiedza jest z pierwszej ręki bo był tam mój mąż i moja córka. Rozpiętość wiekowa a opinia taka sama. Gdyby nie to, że było super towarzystwo i mieli samochody do dyspozycji to .........
Ciekawą sprawą jest milczenie osób, które w tym roku miały tę wątpliwą przyjemność "kurować" się w tym przybytku
Czyżby zmowa milczenia

Jak widać opinie są bardzo różne i dają dużo do myślenia.
Jak możesz
ewaszjeszcze raz na tym wątku opisać rzetelnie to miejsce ,to proszę o opinie i szczegóły!!
Pozdrawiam!!
Tak kiedyś napisał "ewasz".. .....swoją drogą jak byś użył opcji szukaj to sam byś znalazł
Co jest Aguś

Dryl iście wojskowy, kuracjuszy traktuje się jak cwaniaków co chcą okradać ZUS i wymyślają sobie choroby a ordynator (ordynarny) dr J......i jest po to by uzdrowić wszystkich

Nie wolno chodzić w pasie ortopedycznym ani o kulach (tak było w 2009 r. i myślę, że nadal tak jest bo ordynator ten sam).
o 21:00 w pokojach i w piżamach

Zabiegi na szybciora po 5-6 min., woda w basenie zimna i chloru do oporu

, z którego korzystają też pacjenci z zewnątrz i piłkarze prosto z boiska bez prysznica - brrrr
"Alcatras" przy głównej ulicy, hałas non stop. Z budynku wychodzi się bezpośrednio na ulicę.
Jak się nie ma samochodu to ....... "kaplica"

Mało ?
Na samej górze Oddział szpitalny gdzie pacjenci cały czas w piżamach. Oddziału nie można opuszczać - drzwi zamknięte

Okna dachowe - zamknięte nawet w upał

Jest super taras - zamknięty

Chyba wystarczy
