Kręgosłup szyjny

Rehabilitacja narządu ruchu. Sanatoryjne leczenie chorób stawów, kręgosłupa, ograniczenia ruchowe, stany pourazowe stawów i kości.
Awatar użytkownika
Sloneczko
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 25183
Na forum od: 23 kwie 2013 17:54
Oddział NFZ: Świętokrzyski
Staż sanatoryjny: 0
Podziękował: 30 razy
Podziękowano: 34 razy

Re: Kręgosłup szyjny

Post autor: Sloneczko »

Ależ ty to robisz wręcz odwrotnie :o :o
Szybko i nieostrożnie :lol: :lol:
Awatar użytkownika
Zbigniew- I
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 1221
Na forum od: 20 sie 2013 12:53
Oddział NFZ: Lubelski
Staż sanatoryjny: 15
Podziękował: 9 razy
Podziękowano: 10 razy

Re: Kręgosłup szyjny

Post autor: Zbigniew- I »

Szybkość i ostrożność, to pojęcia względne. Co dla jednych szybko, innym niekoniecznie, a ostrożność to tylko zdolność do (błyskawicznej lub nie) analizy różnych możliwych wariantów :lol: :lol: :lol:
LechJerzy11
Posty: 1
Na forum od: 05 maja 2015 20:37
Oddział NFZ: Podlaski
Staż sanatoryjny: 7

Re: Kręgosłup szyjny

Post autor: LechJerzy11 »

Kruszynko, przy problemach kręgosłupa najlepszym badaniem jest rezonans.Na podstawie tego wyniku rehabilitanci i lekarz widzą co jest Tobie potrzebne a co zabronione. :oops:
forumowicz

Re: Kręgosłup szyjny

Post autor: forumowicz »

Witaj LechJerzy11 :) zrobiłam całego kregosłupa i okazało się ,że nie jest żle :) Hm a ból barku i szyjnego ustapił tak po prostu i nie wiem czemu lub komu :o mam to zawdzięczać :? :lol:
Pozdrawiam :) :kwiat:
Awatar użytkownika
To-sia1
Aktywny Kuracjusz
Aktywny Kuracjusz
Posty: 26
Na forum od: 14 kwie 2015 16:03
Staż sanatoryjny: 2

Re: Kręgosłup szyjny

Post autor: To-sia1 »

Witajcie drogie "szyjki" :) Zapiszcie mnie do swego klubu :D

Jestem własnie po prywatnej wizycie u neurochirurga. Rezonans robiłam pod koniec stycznia na skierowanie od neurologa. Po wielu latach bólu szyi, barku, reki dostałam to skierowanie....Neurolog stwierdził, ze bedzie bolec ale po odczycie rezonansu nie widzi (na razie ) potrzeby operacji, jedynie skuteczna rehabilitacja. No tak,ale jak Wam pisałam, ZUS 2 razy odmówił mi prewencji rentowej a zabiegi u nas to pół roku czekania, nie wspominajac o sanatorium z NFZ...zreszta, sami wiecie, jak to u nas z NFz bywa....
Poniewaz od 3 tygodni boli jak cholera (bół umiejscowił sie tak 10cm.od karku i promieniuje na reke, piekacy jak diabli- tramal mało pomaga) wybrałam sie do ponoc super-hiper dobrego neurochirurga. Stwierdził, ze operacja jest niezbedna, poniewaz jest ucisk na nerwy. Niestety, ja chciałam uciec od operacji....na moje pytanie, ze ponoc nie ma tragedii z moim kregosłupem (słowa neurologa) odpowiedział, ze oczywiscie- ale zalezy, kto patrzy (na rezonans z płytki) i poinformował, ze rehabilitacja moze pomóc ale jak za 5 lat przyjde po operacje to moze byc za póxno...bo my, kobiety w pewnym wieku, pozbywamy sie mocnych kosci i operacja za 5 lat moze być mało skuteczna. a jazda na chemii (leki) to bez sensu.
I tak moje kolezanki siedze i mysle, bo czekaja mnie 2 implanty, poniewaz to uszkodzenie jest na 2 poziomach :(
Mam dylemat....
forumowicz

Re: Kręgosłup szyjny

Post autor: forumowicz »

To-sia1 pisze:... ale zalezy, kto patrzy (na rezonans z płytki...
Święta prawda. Trudno jest spotkać naprawdę dobrego interpretatora wyniku tego (i nie tylko tego) badania.
Przykładem mogą być opisy (znam to z doświadczenia). Trzech lekarzy i każdy opis inny. Najlepiej, żeby płytkę obejrzało konsylium lekarskie.
Awatar użytkownika
ewasz
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 26412
Na forum od: 10 mar 2014 20:44
Oddział NFZ: Śląski
Staż sanatoryjny: 5
Podziękował: 47 razy
Podziękowano: 51 razy

Re: Kręgosłup szyjny

Post autor: ewasz »

Witaj To-sia1 :)
Mam nadzieję, że Twoje wątpliwości rozwieją osoby, które są po takim zabiegu a jest ich tutaj na forum trochę. Są po operacjach i są zadowolone.
Uważam, że dobrzy lekarze wolą sami pooglądać płytkę a nie wierzyć jedynie opisowi. Tak mam każdorazowo na wizycie u laryngologa ;)
Mój neurolog jeszcze nigdy nie chciał pooglądać płytki i zawierza opisowi.
Ostatnio miałam robiony rezonans leżąc w szpitalu i w porównaniu z poprzednim opisem okazało się, że nie wszystko zostało opisane w tym najnowszym :shock:

Pozdrawiam :kwiat: :kwiat:
Awatar użytkownika
To-sia1
Aktywny Kuracjusz
Aktywny Kuracjusz
Posty: 26
Na forum od: 14 kwie 2015 16:03
Staż sanatoryjny: 2

Re: Kręgosłup szyjny

Post autor: To-sia1 »

ewasz :kwiat: Mam nadzieje, ze tu cos wpiszą, poradzą, podtrzymaja na duchu....boję sie, ale chyba każdy to przeżywa....tylko głupi sie nie boi :( Chyba na lędźwiowym bym sie tak nie obawiała, ale sama nie wiem, czemu szyjny mnie tak przeraza :x Ech....
Awatar użytkownika
ewasz
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 26412
Na forum od: 10 mar 2014 20:44
Oddział NFZ: Śląski
Staż sanatoryjny: 5
Podziękował: 47 razy
Podziękowano: 51 razy

Re: Kręgosłup szyjny

Post autor: ewasz »

Masz rację, że tylko głupi się nie boi ;)
Znając forumowiczów z pewnością podzielą się z Tobą swoimi doświadczeniami, głowa do góry :)
Awatar użytkownika
anusia153
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 3923
Na forum od: 08 gru 2013 08:04
Staż sanatoryjny: 4

Re: Kręgosłup szyjny

Post autor: anusia153 »

Droga To-siu :kwiat: wcale Ci się nie dziwię, że masz dylemat , operować się czy nie . Decyzja jest bardzo trudna zwłaszcza , że chodzi tutaj o kręgosłup szyjny . Jak jeszcze nie ma tragedii z twoim kręgosłupem i masz czas przed podjęciem decyzji może skonsultuj to jeszcze z innych neurochirurgiem. Bezwzględnym wskazanie do pilnej operacji jest ucisk dysku na sam rdzeń . Ucisk może spowodować paraliż czterokończynowy ( przy pełnej świadomości niestety) . Sam ucisk na nerwy powoduje dość mocne nie przyjemne bóle niepozwalające normalnie funkcjonować . Leki mało co pomagają. Nie oczekuj , że ktokolwiek nawet lekarz zagwarantuje Ci pozbycie się po operacji jakichkolwiek dolegliwości bólowych . Nie wiem jaka metodą miała byś mieć robioną tą operację ze stabilizacją czy bez , nie umiem odpowiedzieć czy dwa poziomy można zrobić bez stabilizacji . W przypadku stabilizacji zakres ruchu głową masz ograniczony ale z tym można żyć tylko trzeba nauczyć się patrzeć w górę i na boki inaczej .
Jestem już 3 lata po operacji kręgosłupa szyjnego na jednym poziomie ze stabilizacją , na operację musiałam się zdecydować , niestety dysk modelował mi rdzeń , niedowład ręki , ból nie do zniesienia i wiadomo co w dość krótkiej perspektywie mnie czekało …. Teraz cieszę się że chodzę , pracuję , że mogę wziąć plecaczek i wejść na jakiś szczyt .
Operacja mi pomogła nie nastąpiło to najgorsze ……, niedowłady ustąpiły ale bóle to już nie koniecznie , szczególnie w nocy i nad ranem , RWA barkowa dopada mnie kilka razy w roku najczęściej to się kończy pobytem w szpitalu , nafaszerują mnie różnymi kroplówkami i na jakiś czas to pomaga .
Po operacji niestety muszę się rehabilitować na okrągło , zakres zabiegów tez mam ograniczony , żadnych zabiegów prądowych , ultradźwięków , tylko masaż i wszystkie zabiegi wodne , ciepłe okłady borowinowe lub fango .
Tyle moich doświadczeń w tym zakresie. Każdy z nas jest inny , nawet jeżeli jednostka chorobowa jest ta sama to inaczej odczuwamy dolegliwość , jednemu pomoże operacja w walce z bólem innemu nie .

To-siu zależy jakie masz rokowania , jeżeli lekarz czy lekarze stwierdzą , że to idzie w złym kierunku i wcześniej czy później operacja jest bezwzględna ze względu na ………. to trzeba wybrać mniejsze zło .
Ja bym spróbowała jeszcze rehabilitacji , tylko trzeba zapytać lekarza neurochirurga jaki zabiegi są wskazane dla Ciebie a jakie nie .
Mam nadzieję , że podejmiesz właściwą decyzję , która w przyszłości okaże się trafna ,czego Ci życzę serdecznie :serce: . Pozdrawiam :kwiat:
ODPOWIEDZ