MIŁEJ NIEDZIELI DLA WSZYSTKICH
Kolejowy Szpital Uzdrowiskowy Ciechocinek
- margot
- W naszej pamięci

- Posty: 44436
- Na forum od: 26 lip 2010 13:17
- Oddział NFZ: Lubelski
- Staż sanatoryjny: 6
Re: Kolejowy Szpital Uzdrowiskowy Ciechocinek
MIŁEJ NIEDZIELI DLA WSZYSTKICH
- violet58
- Przyjaciel forum

- Posty: 3240
- Na forum od: 14 sty 2012 20:26
- Oddział NFZ: Łódzki
- Staż sanatoryjny: 15
- Podziękowano: 10 razy
Re: Kolejowy Szpital Uzdrowiskowy Ciechocinek
[ obrazek zewnętrzny ]
i tego KSU w Ciechocinku życzę
Pozdrawiam, życząc wszystkim miłej niedzieli i jak najmniej przygód jakie stały się udziałem Pana Andrzeja
- margot
- W naszej pamięci

- Posty: 44436
- Na forum od: 26 lip 2010 13:17
- Oddział NFZ: Lubelski
- Staż sanatoryjny: 6
Re: Kolejowy Szpital Uzdrowiskowy Ciechocinek
-
ewiko
- Super Kuracjusz

- Posty: 2465
- Na forum od: 10 lut 2013 07:07
- Oddział NFZ: Mazowiecki
- Staż sanatoryjny: 8
- Podziękowano: 1 raz
Re: Kolejowy Szpital Uzdrowiskowy Ciechocinek
Re: Kolejowy Szpital Uzdrowiskowy Ciechocinek
- violet58
- Przyjaciel forum

- Posty: 3240
- Na forum od: 14 sty 2012 20:26
- Oddział NFZ: Łódzki
- Staż sanatoryjny: 15
- Podziękowano: 10 razy
Re: Kolejowy Szpital Uzdrowiskowy Ciechocinek
A swoją drogą czego się spodziewałeś, komitetu powitalnego, orkiestry dętej, Prezesa, członków Zarządu z chlebem i solą?????
A drogie zakupy i usługi.... Nikt Cię nie zmuszał do korzystania z ich usług, z wcześniejszych wpisów wynika, że pojechałeś samochodem - ileż to roboty podjechać trochę dalej.
Pomyślałeś co mieli zrobić kuracjusze poruszający się z trudem o kulach lub na wózkach....
Myślę, że prawda, jak to prawda, pewnie leży gdzieś pośrodku.
Re: Kolejowy Szpital Uzdrowiskowy Ciechocinek
Re: Kolejowy Szpital Uzdrowiskowy Ciechocinek
Teraz pokój. Aby nikt mnie nie posądzał o ''pieniactwo" i nieobiektywizm, podaję, że jestem w pokoju 182 i będę tam jeszcze dwa dni, po czym następuje koniec turnusu. Jeżeli ktoś może, to zapraszam do pokoju,czy moja opinia jest prawdziwa. Całość składa się z łazienki 1,5 m2, przedpokoju 1,5 m2 i pokoju klitki 9 m2. POKÓJ: wymieniono okna na plastikowe,to plus.Pod parapetem nieobrobiona ściana. Ściany niesamowicie czarne, od paru lat nadające się do remontu i malowania. Na ścianie olbrzymia ilość kurzu. Można pisać na niej palcami.Nie widziałem nigdy i nigdzie tak olbrzymiej ilości kurzu na ścianie. Taka sama ilość kurzu jest też na ścianie przy wejściu do pokoju. W tym miejscu chcę dodać, że wszystko co opisuję, gdyby ktoś chciał mi zarzucić nieprawdę uwieczniam zdjęciami. Na ścianie w pokoju wiele różnych śladów po nie wiadomo czym. Ślady po przyklejonych taśmach przeźroczystych, chyba po ogłoszeniach. Przy łóżku ktoś mi przykleił taśmą zdjęcie matki boskiej, choć nie bardzo bym tego chciał. Pościel - jedna na cały turnus bez zastrzeżeń. W pokoju dwa stare, poniszczone,poobdrapane łóżka. Mocno zapadnięte i mocno skrzypiące dawno kwalifikujące się do wymiany. Jeden stół, mocno chybotliwy i koślawy,zniszczony. 2 krzesła, nie pierwszej młodości, z czego na jednym nie odważyłem się usiąść, tak rozdygotane.Używałem go jako stolika nocnego, którego oczywiście nie ma. W pokoju lustro i dwie półki. Przy łóżkach płyty, z których wystają śruby. W pokoju radio i czajnik. Oświetlenie wystarczające. Na podłodze wykładzina, która jest przyczyną tego wszechobecnego kurzu w pokoju. Myślę, że nie była trzepana przez 40 lat, tylko zawsze pobieżnie odkurzana, a to za mało. Przedpokój: szafa, dość pojemna, ale pamiętająca Gierka. Zamki i klucze trochę połamane, za to na suficie pajęczyny, a na szafie 1 cm kurzu - nigdy nie wycierane. Żona starła, bo chcieliśmy tam położyć torby. Łazienka: też katastrofa. Żona wymyła na początku proszkiem umywalkę, brodzik i sedes, bo była taka konieczność z uwagi na tylko pobieżne sprzątanie, a już na pewno nikt tego nie myje w miarę dokładnie, z prostej przyczyny. Paniom sprzątającym po prostu brakuje czasu. Za taki stan winiłbym tylko i wyłącznie zarządzających i redukcję etatów, a nie panie sprzątające, które pracują non-stop. Dalej w łazience - brak zamknięcia od środka, słuchawka od prysznica zakamieniona, tak, że leci woda tylko z 1/4 jej części,połamane wieszaki, tak że ludzie wieszają ręczniki na wbitych pinezkach.Królestwo dla tego, kto w tej łazience w baterii w umywalce ustawi wodę.To jest niemożliwe, nie udało mi się ani razu. Jest zepsuta bateria i grzybki w niej w środku.Zresztą ta bateria jest usytuowana 60 cm nad umywalką, to za wysoko. Z syfonu ciekło - to naprawili.Jest jedna półka pod lustrem, podparta zapałkami!!! Nic na niej nie położycie, bo wszystko spadnie. Nie ma drugiej półki, więc wszystkie przybory toaletowe trzeba nosić z pokoju i tam składować. Jakimś rozwiązaniem jest grzejnik, gdzie chociaż można powiesić mokre ręczniki i bieliznę. W brodziku stanowczo za mało miejsca bo przymocowane są do ścian uchwyty, a brodzik jest najmniejszy z możliwych ze względu na rozmiar łazienki. Słowem - marazm. Być może niektórzy się takim stanem zadawalają i to przyjmują. Dla mnie jest to porażka, tym bardziej, że jak już wspomniałem są 2 rodzaje pokoi, dwa standardy za te same pieniądze. Jutro ostatnie moje wpisy. Zapraszam - będzie ciekawie.
Re: Kolejowy Szpital Uzdrowiskowy Ciechocinek
- margot
- W naszej pamięci

- Posty: 44436
- Na forum od: 26 lip 2010 13:17
- Oddział NFZ: Lubelski
- Staż sanatoryjny: 6

