Teściowe ,matki rozbijające małżeństwo
- Maria K
- Super Kuracjusz

- Posty: 692
- Na forum od: 18 maja 2015 14:34
- Oddział NFZ: Mazowiecki
- Staż sanatoryjny: 7
Re: Teściowe ,matki rozbijające małżeństwo
Dzieci krzywdzone przez rodziców zazwyczaj bardziej ich kochają ,niż dzieci które mają wszystko zapewnione.
Andrzej pytasz co by zrobiła z mężem,jest po dwóch rozwodach,więc wiadomo co zrobiła.
Zazwyczaj matkom nie odpowiadają synowe,ta miała tylko córki , więc postanowiła młodszej podporządkowanej sobie zniszczyć życie.
Zawsze będzie uważała że postąpiła słusznie, według niej robiła to dla dobra córki.
Do takich matek nie docierają rozsądne argumenty.
W takim temacie zawsze będą emocje,myślę że każdy z nas zna chociaż jedną taką zaborczą matkę.
-
forumowicz
Re: Teściowe ,matki rozbijające małżeństwo
Ps przepraszam za emoty w ostatnim zdaniu podanego przykładu ,nie takie miały być ,chyba u mnie się poprzestawiały miejscami.
-
forumowicz
Re: Teściowe ,matki rozbijające małżeństwo
to co przeczytałam jest dla mnie jak kosmos, wśród mojej rodziny i znajomych nie znam tak aż skrajnych przypadków, ale życie pokazuje , że są
Zadałaś pytanie, czy wybaczone będzie "mamuśce", tak , będzie wybaczone. To jest toksyczne, najgorsze jest to, że często osoby , których to dotyczy nie znają innych zachowań , poddają się i często powielają w swoich rodzinach. Z mateczką nic się nie zrobi , natomiast córce można pomóc .
Często mówimy o niedobrych teściowych, ale wszystkie kobiety są takimi potencjalnymi matkami i teściowymi, to dlaczego jesteśmy takie złe ?
-
ewiko
- Super Kuracjusz

- Posty: 2465
- Na forum od: 10 lut 2013 07:07
- Oddział NFZ: Mazowiecki
- Staż sanatoryjny: 8
- Podziękowano: 1 raz
Re: Teściowe ,matki rozbijające małżeństwo
- biedroneczka
- Przyjaciel forum

- Posty: 4424
- Na forum od: 03 sty 2012 09:40
- Oddział NFZ: Łódzki
- Staż sanatoryjny: 8
Re: Teściowe ,matki rozbijające małżeństwo
Córka i matka... Matka po rozwodzie i dorosła już, zaznaczam, córka, która nie może pogodzić się z rozwodem toksycznego małżeństwa rodziców.
O wszystko wini matkę ( niesłusznie raczej ). Kobieta próbuje ułożyć sobie życie z nowym partnerem, jest ślub i nowe, wydawałoby się szczęśliwe życie. I tu wkracza córka...uprzykrza niemiłosiernie życie matce i jej nowemu mężowi. Ignoruje ojczyma, niczego nie akceptuje, terroryzuje matkę na każdym kroku grając na jej uczuciach . Sama ma rodzinę i małe dziecko i głównie to wykorzystuje w walce z tą biedną kobietą. Muszę tu jeszcze uzupełnić, że matka prowadzi ogromny biznes i nie jest zwyczajną tzw. kurką domową. Ale bezwarunkowa miłość do córki uśpiła w niej racjonalne myślenie... Kończy się małżeństwo, które nie wytrzymało tej presji, kobieta znów jest nieszczęśliwa i samotna...Córka triumfuje, bo odniosła zwycięstwo... Ale po co
