Muszę sobie jednak dac upust ,swoim emocjom smutkowi.
Matka dwóch córek ,jednej zamężnej od lat ,prawdopodobnie zamężnej wbrew je woli. .Zamężnej nie tak jak to sobie wymarzyła matka ........
Druga córka ,piękna komunikatywna żądna świata ,przygód ,dobra uczennica posłuszna matce ,pracowita do granic wytrzymałości ,cudowna młoda dziewczyna.
Matka po dwóch rozwodach ,sfrustrowna ,nienawidząca męzczyzn ,z postanowieniem ułozenia drugiej córce życia według własnego pomysłu na szczęscie na spokój na miłość.
Matka ukierunkowująca na studia ,stancję ,matka zaborcza ,matka ,która śpi z córką w jednym łóżku do 20 roku życia ,szok niedowierzanie dezaprobata osób znających dom...........smutek.Matka zazdrosna o każdego kolegę córki ,o kazddą próbę wyzwolenia się do zycia do przyjaciół do wolności.............
Córka ,całkowicie poddana matce ,nie uznająca pomimo opinii przyjaciół ,że tak nie można ,że tak nie wolno ,że to tragedia .......
Córka ,która poddana matce czeka na jej wybór ,dotyczący miłości wyboru męża dzieci własnej drogi życiowej ,miejsca zamieszkania charakteru pracy.....tragedia i smutek.
I studia w odległym miescie ,kolejne studia i wielka miłośc córki ,takiej puszczonej wreszcie po wielu latach ściśnietej sprężyny ,sprężyny która nie wie gdzie ma polecieć ,więc leci w nieokreslonym kierunku,w nieokreslone wczesniej wspólnie z miłoscią i szacunkiem z matką działania,leci w sposób niekontrolowany ,smutny ,bez wsparcia ,bez słowa pomogę ,zaakceptuję ,zawsze możesz na mnie liczyć ,nigdy ciebie nie zostawię. Ta młoda piekna dziewczyna brnie w coraz tragiczniejsze działania w mrok porażek młodości w otchłań.
KOcha tak prawdziwie pierwszy raz ,bo tak postanowiła matka ,zaborcza obliczona na porażkę córki ,bo tak sobie zaplanowała ,mieć córkę jej dzieci przy sobie bez ukochanego córki ,bez szczęścia własnego dziecka ,ze swoim chorym wymyślonym szczęściem ,ze swoją zaborczością ,może chorobą zawiedzionej niespełnionej kobiety.
Jest rozpacz ,jest szpital ,są lzy i rozpacz córki ,jest tragedia ,pogarszający się stan zdrowia przy porodzie drugiej wnuczki walka o życie...........matki i dziecka.....
Matka ,która niszczy wszystko ,zdrowie córki ,jej dzieci, zięcia niszczy wszystko co napotka na drodze ,nie uznaje żadnych argumentów ,nie czuje się winna ,nie słucha oskarżeń przyjaciół ,matka która zaborczo ""kocha" nienawidzi ,konsekwentnie działa według swojego planu.............I zniszczyła piękną miłość swojej córki ,zniszczyła jej zycie ,zniszczyła rodzinę matka która dzisiaj z uśmiechem na twarzy mówi :zniszczyłam małżeństwo ,mówi to w obecności córki i niczego nieświadomych pięknych wnuczek.Kobieta ,matka ,teściowa postać naganna i tragiczna ,Czy kiedyś ktoś jej wybaczy? czy wybaczy jej to córka ,zięć i wnuczki ? czy wybaczą jej przyjaciele ,którzy chcieli zapobiec tej tragedii? czy wybaczą ?