Forum Nasze Sanatorium. Opinie o sanatoriach. Forum o sanatoriach. Forum kuracjuszy.
Forum kuracjuszy, wyraź opinie o sanatoriach, poznaj opinie innych kuracjuszy nawiąż znajomość. Planujesz wyjazd do sanatorium, wysyłasz tam dziecko? Sprawdź informacje na temat swojego uzdrowiska. Porozmawiaj na tematy związane z leczeniem w sanatorium.
Forum Nasze Sanatorium. Opinie o sanatoriach. Forum o sanatoriach. Forum kuracjuszy.
Forum kuracjuszy, wyraź opinie o sanatoriach, poznaj opinie innych kuracjuszy nawiąż znajomość. Planujesz wyjazd do sanatorium, wysyłasz tam dziecko? Sprawdź informacje na temat swojego uzdrowiska. Porozmawiaj na tematy związane z leczeniem w sanatorium.
Mario... czasem myślę że jestem na przysłowiowym kamieniu rodzona mieszkałam w takim miejscu że wszystko miałam w zasięgu ręki i nie odczuwałam braku samochodu ...Praca 15 minut od domu a wyjazdy zawsze wspólne więc jakoś brak prawa jazdy nie dokuczał . Później gdy dzieci z prawem jazdy wyskoczyły z domku i mamuśka chcąc jechać do wnuczki poczuła brak prawa jazdy i dlatego poszłam na prawko i miałam takiego pecha że w tym dniu kiedy zdawałam testy one uległy zmianie o czym dowiedziałam się przed egzaminem i to dopiero była ale jakoś dałam radę i już kilka lat śmigam po ulicach
Basia ,naprawdę robię! dziś mialam pierwszą jazde,nikogo nie przejechalam.Ela u mnie też najpierw byli dzieciaki,szkola ,prawka ,studia a jak zostalam bez dzieciakow to ciągle jestem zalezna tym bardziej,ze mieszkam na wsi dzieci popieraja,koleżanki mowią,że powinnam a mąż,że nie dam rade ale ja mu udowodnię na co mnie stać
No coś Ty jak taki nerwus jak ja dałam to i Ty dasz ..zobaczysz będziesz śmigać a później się śmiać jak ja i opowiadać jak to blondynka poszła na prawo jazdy
Nie przeżywajcie. Mnie po pisemnym prowadzący kurs wyznaczył abym zawiózł egzaminatora na plac manewrowy i na pierwszym skrzyżowaniu przy skręcie w lewo na którym było lustro z za filara wyskoczył samochód ze znaczną prędkością a ja po hamulcach, egzaminatorem aż targnęło, bez słowa ruszyłem dojeżdżając do następnego zakrętu w lewo. Po drugiej stronie jezdni stoi babcia z tobołkiem więc ja ruszyłem a gdy dojeżdżałem do przejścia babcia postanowiła wejść na pasy . Ja znów po hamulcach, za mną podobna sytuacja jak poprzednio. na kolejnym skrzyżowaniu bez problemu skręciłem i dojeżdżam do kolejnego skrzyżowania będąc na pierwszeństwie jechałem pewny siebie choć mocno drżący po przejściach. Aż tu naglę z lewej wparował na skrzyżowanie jak się później okazało pan dr. wracający z zagranicy nowym nabytkiem. Ja dep po hamulcach a pan egzaminator z nauczycielem jazdy nosami w oparcie. Mimo wszystko egzaminator kazał mi jechać dalej .Ostatnie 500 m prostej i plac manewrowy. Zatrzymałem samochód, wysiadłem a pan egzaminator z poważną miną zwraca się do mnie, że dalszej jazdy nie będzie . Pot mnie oblał a on mówi: pan już zdał egzamin , tylko życzę panu mniej stresującej jazdy w przyszłości. Jestem pewien, że wy będzie mieli mniej stresujący egzamin czego z całego serduszka wam życzę.
różne rzeczy się przytrafiają podczas kursu .. Ja gdy poszłam zdawać ustny byłam tak podminowana wiadomością że zmienione są pytania że gdy tylko usiadłam wśród młodzieży zapomniałam o Bożym świecie i zaraz pierwsze pytanie z serii nowych ale wzięłam go na babski rozum i dalej zajęła mi to 5 minut i nie sprawdzając czy zdałam wzięłam torbę i wyszłam .Idę korytarzem i tak sobie myślę ...głupia blondynko miałaś tyle czasu a ty nawet nie sprawdziłaś ..myśl latały mi po głowie ...i wiecie co zrobiłam założyłam że nie zdałam i poszłam wykupić nowy bo jak tu do domu wrócić ..ale przy okienku gdzie wyznaczają następny pani powiedziała że grupa jeszcze pisze i nie może mnie wyznaczyć ..po kilku minutach egzaminator przyniósł wyniki ..a ja widzę jak młodzież ustawia się do ponownego wykupienia egzaminu więc ja stanęłam do ustalenia sobie następnych testów a pani w okienku po usłyszeniu mojego nazwiska powiedziała " czemu Pani wykupiła egzamin przecież pani zdała nie zrobiła pani żadnego błędu .Wyszłam przed budynek oparłam się o barierkę i śmiałam się sama z siebie i wtem słyszę głos "pani powie co panią tak rozbawiło "zapytał pan stojący za moimi plecami a ja do niego -proszę pana gdybym panu powiedziała to by pan powiedział ...oj blondynka przyszła zdawać prawo jazdy
Temat prawo jazdy posiadam to prawo od 27 lat jeżdżę "wszystkim"osobowe,autokar,ciężarówka próbowałam i było ok.
Zdawałam egzamin w tamtym wieku syn wówczas miał roczek...dostaliśmy auto od moich rodziców.Wtedy właśnie postanowiłam ,dlaczego ma tylko mąż używać to cudo techniki "maluch" zapisałam się i zdałam
Czytam Was i bardzo podziwiam ,dziś nie miałabym takiej odwagi.