Forum Nasze Sanatorium. Opinie o sanatoriach. Forum o sanatoriach. Forum kuracjuszy.
Forum kuracjuszy, wyraź opinie o sanatoriach, poznaj opinie innych kuracjuszy nawiąż znajomość. Planujesz wyjazd do sanatorium, wysyłasz tam dziecko? Sprawdź informacje na temat swojego uzdrowiska. Porozmawiaj na tematy związane z leczeniem w sanatorium.
Forum Nasze Sanatorium. Opinie o sanatoriach. Forum o sanatoriach. Forum kuracjuszy.
Forum kuracjuszy, wyraź opinie o sanatoriach, poznaj opinie innych kuracjuszy nawiąż znajomość. Planujesz wyjazd do sanatorium, wysyłasz tam dziecko? Sprawdź informacje na temat swojego uzdrowiska. Porozmawiaj na tematy związane z leczeniem w sanatorium.
Janusz musisz się uzbroić w cierpliwośc do jutra .Jutro lekarz zapewne postawi diagnozę.Ja mam 15 letnią sunię która 3 lata temu była prawie całkowicie sparaliżowana i wyszła z tego .Było kiepsko bo trzeba było ja dokarmiać kroplówkami pionizować do siusiania i kupania.Uczyła się od nowa chodzić .Trwało to prawie 4 miesiące ale jest ok. Ma tylko problemy z wskakiwaniem na schody ale na sofę skoki wychodzą całkiem , całkiem .Będzie jeszcze dobrze
Ze wzrokiem tez coś jest bo nie reaguje na żaden ruch z naszej strony ,teraz cały czas chodzi dosłownie z kąta w kąt ,węszy ,ale obija się o ściany ,drzwi.
Janusz , zapewne jest bardzo tym faktem zdenerwowana .Ja mojej Liluni podawałam kropelki na uspokojenie żeby się wyciszyła.Ale jeśli to nie wzrok to żeby jej nie zaszkodziło.Trzymajcie się kochani.Doskonale was rozumię
Janusz koniecznie jutro do lekarza.
Aż taka stara to nie jest i mam nadzieję, że uda się ją z tego wyprowadzić.
Mój Czapi też był kundelkiem i jak miał 15 lat to też się z nim coś dziwnego działo. Biegał po mieszkaniu jakby na oślep i o wszystko co było na drodze to się obijał. Wyszedł z tego i był z nami jeszcze 3 lata. Dożył pełnoletności i.gdyby nie raczysko to może byłby z nami jeszcze dłużej.
I po wizycie u weterynarza. Wczoraj w ciągu zaledwie kilku minut oślepła całkowicie ,nie ma udaru ,ale mogło dojść do jakiegoś mikro-wylewu ,tak powiedziała doktorka .Ona ma cukrzycę i to mógł być jeden z powodów .Dostała lekarstwa ale wzrok już nie wróci .Tera jest już całkiem ślepa i głucha ,na szczęście węch pozostał i to jest najważniejsze.Trzeba ją wyprowadzać na smyczy w znane jej miejsca ,w domu nie przestawiać niczego ,może powoli tak jak i człowiek przyzwyczai się do swojego inwalidztwa.Dzisiaj jest już spokojniejsza ,leży sobie bidulka cichutko
Moja Felka stwierdziła, że z racji swojego święta może zrobić wszystko abym nie spała od 02:50 w nocy
Zawzięłam się..... nie wstałam....ale nie spałam już w ogóle....... o 05.00 trzeba było wstać