nasze zwierzeta

Tu można inicjować tematy niemieszczące się w zakresie innych kategorii.
forumowicz

Re: nasze zwierzeta

Post autor: forumowicz »

Dziękuję Felice :kwiat: jutro na pewno pójdziemy do weterynarza
Awatar użytkownika
Fionka
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 9386
Na forum od: 09 mar 2015 18:09
Oddział NFZ: Łódzki
Staż sanatoryjny: 2

Re: nasze zwierzeta

Post autor: Fionka »

Janusz musisz się uzbroić w cierpliwośc do jutra .Jutro lekarz zapewne postawi diagnozę.Ja mam 15 letnią sunię która 3 lata temu była prawie całkowicie sparaliżowana i wyszła z tego .Było kiepsko bo trzeba było ja dokarmiać kroplówkami pionizować do siusiania i kupania.Uczyła się od nowa chodzić .Trwało to prawie 4 miesiące ale jest ok. Ma tylko problemy z wskakiwaniem na schody ale na sofę skoki wychodzą całkiem , całkiem .Będzie jeszcze dobrze
forumowicz

Re: nasze zwierzeta

Post autor: forumowicz »

Ze wzrokiem tez coś jest bo nie reaguje na żaden ruch z naszej strony ,teraz cały czas chodzi dosłownie z kąta w kąt ,węszy ,ale obija się o ściany ,drzwi.
Awatar użytkownika
Fionka
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 9386
Na forum od: 09 mar 2015 18:09
Oddział NFZ: Łódzki
Staż sanatoryjny: 2

Re: nasze zwierzeta

Post autor: Fionka »

Janusz , zapewne jest bardzo tym faktem zdenerwowana .Ja mojej Liluni podawałam kropelki na uspokojenie żeby się wyciszyła.Ale jeśli to nie wzrok to żeby jej nie zaszkodziło.Trzymajcie się kochani.Doskonale was rozumię :serce:
forumowicz

Re: nasze zwierzeta

Post autor: forumowicz »

Dziękuję Elu :kwiat:
Awatar użytkownika
ewasz
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 26412
Na forum od: 10 mar 2014 20:44
Oddział NFZ: Śląski
Staż sanatoryjny: 5
Podziękował: 47 razy
Podziękowano: 51 razy

Re: nasze zwierzeta

Post autor: ewasz »

Janusz koniecznie jutro do lekarza.
Aż taka stara to nie jest i mam nadzieję, że uda się ją z tego wyprowadzić.
Mój Czapi też był kundelkiem i jak miał 15 lat to też się z nim coś dziwnego działo. Biegał po mieszkaniu jakby na oślep i o wszystko co było na drodze to się obijał. Wyszedł z tego i był z nami jeszcze 3 lata. Dożył pełnoletności i.gdyby nie raczysko to może byłby z nami jeszcze dłużej.
forumowicz

Re: nasze zwierzeta

Post autor: forumowicz »

I po wizycie u weterynarza. Wczoraj w ciągu zaledwie kilku minut oślepła całkowicie ,nie ma udaru ,ale mogło dojść do jakiegoś mikro-wylewu ,tak powiedziała doktorka .Ona ma cukrzycę i to mógł być jeden z powodów .Dostała lekarstwa ale wzrok już nie wróci .Tera jest już całkiem ślepa i głucha ,na szczęście węch pozostał i to jest najważniejsze.Trzeba ją wyprowadzać na smyczy w znane jej miejsca ,w domu nie przestawiać niczego ,może powoli tak jak i człowiek przyzwyczai się do swojego inwalidztwa.Dzisiaj jest już spokojniejsza ,leży sobie bidulka cichutko :serce:
mary jo
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 2409
Na forum od: 13 mar 2015 22:05
Oddział NFZ: Małopolski
Staż sanatoryjny: 1

Re: nasze zwierzeta

Post autor: mary jo »

Przytul piesinkę ode mnie :serce:
Awatar użytkownika
Sloneczko
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 25183
Na forum od: 23 kwie 2013 17:54
Oddział NFZ: Świętokrzyski
Staż sanatoryjny: 0
Podziękował: 30 razy
Podziękowano: 34 razy

Re: nasze zwierzeta

Post autor: Sloneczko »

Moja Felka stwierdziła, że z racji swojego święta może zrobić wszystko abym nie spała od 02:50 w nocy :evil:
Zawzięłam się..... :evil: nie wstałam....ale nie spałam już w ogóle....... o 05.00 trzeba było wstać :evil:
forumowicz

Re: nasze zwierzeta

Post autor: forumowicz »

Marysiu leży mi teraz na nodze :)

Słoneczko jak będziesz miała swoje święto to też ją obudż ;) :lol: :lol: :lol: i będzie remis ;)
ODPOWIEDZ