
Dobry żart jest tynfa wart
- grazynamackowiak
- Przyjaciel forum

- Posty: 26487
- Na forum od: 11 maja 2014 19:33
- Oddział NFZ: Wielkopolski
- Staż sanatoryjny: 5
- Podziękował: 31 razy
- Podziękowano: 31 razy
Re: Dobry żart jest tynfa wart
Dziewczyna daje anons matrymonialny:
" Poznam pana ,który nie będzie mnie bił,nie odejdzie ode mnie i który będzie dobry w łóżku".
Po kilku dniach słyszy straszne walenie do drzwi.Zagląda przez judasza ,ale nikogo nie widzi.Otwiera więc drzwi,a tam leży na wycieraczce facet ,który nie ma rąk, ani nóg.
Gość mówi :
- To ja jestem tym mężczyzną,który w stu procentach odpowiada pani wymaganiom.Nie będę pani bił,ponieważ nie mam rąk.Od pani nie odejdę ,ponieważ nie mam nóg.
- No tak,ale co z seksem?
- A pani myśli,że czym ja waliłem do drzwi?
" Poznam pana ,który nie będzie mnie bił,nie odejdzie ode mnie i który będzie dobry w łóżku".
Po kilku dniach słyszy straszne walenie do drzwi.Zagląda przez judasza ,ale nikogo nie widzi.Otwiera więc drzwi,a tam leży na wycieraczce facet ,który nie ma rąk, ani nóg.
Gość mówi :
- To ja jestem tym mężczyzną,który w stu procentach odpowiada pani wymaganiom.Nie będę pani bił,ponieważ nie mam rąk.Od pani nie odejdę ,ponieważ nie mam nóg.
- No tak,ale co z seksem?
- A pani myśli,że czym ja waliłem do drzwi?
-
forumowicz
Re: Dobry żart jest tynfa wart
Mąż i żona jadą przez wieś samochodem. Nie odzywają się do siebie, bo są świeżo po kłótni. Nagle żona zauważa stadko świń i pyta z ironią męża:
- Twoja rodzina?
- Tak. Teściowie.

Pewnego dnia szef dużego biura zauważył nowego pracownika. Kazał mu przyjść do swego pokoju.
- Jak się nazywasz?
- Jurek - odparł nowy.
Szef się skrzywił:
- Słuchaj, nie dociekam, gdzie wcześniej pracowałeś i w jakiej atmosferze, ale ja nie zwracam się do nikogo w mojej firmie po imieniu. To rodzi poufałość i może zniszczyć mój autorytet. Zwracam się do
pracowników tylko po nazwisku, np. Kowalski, Malinowski. Jeśli wszystko jasne, to jakie jest twoje nazwisko?
- Kochany - westchnął nowy. - Nazywam się Jerzy Kochany.
- Dobra, Jurek, omówmy następną sprawę.

- Twoja rodzina?
- Tak. Teściowie.
Pewnego dnia szef dużego biura zauważył nowego pracownika. Kazał mu przyjść do swego pokoju.
- Jak się nazywasz?
- Jurek - odparł nowy.
Szef się skrzywił:
- Słuchaj, nie dociekam, gdzie wcześniej pracowałeś i w jakiej atmosferze, ale ja nie zwracam się do nikogo w mojej firmie po imieniu. To rodzi poufałość i może zniszczyć mój autorytet. Zwracam się do
pracowników tylko po nazwisku, np. Kowalski, Malinowski. Jeśli wszystko jasne, to jakie jest twoje nazwisko?
- Kochany - westchnął nowy. - Nazywam się Jerzy Kochany.
- Dobra, Jurek, omówmy następną sprawę.
Re: Dobry żart jest tynfa wart
Nowożeńcy w Paryżu,facet do młodej małżonki:
- Kochanie,idziemy najpierw do łóżka czy na wieżę Eiffla
- Do łóżka,wieża postoi zdecydowanie dłużej
- Kochanie,idziemy najpierw do łóżka czy na wieżę Eiffla
- Do łóżka,wieża postoi zdecydowanie dłużej
- Leon43
- Super Kuracjusz

- Posty: 1418
- Na forum od: 05 sty 2014 22:24
- Oddział NFZ: Mazowiecki
- Staż sanatoryjny: 5
- Podziękował: 2 razy
- Podziękowano: 1 raz
Re: Dobry żart jest tynfa wart
Wchodzi kowboj do baru i patrzy - siedzi tam cud kobieta. Kowboj:
- Cześć. Kim jesteś?
Kobieta:
- Lesbijką...
- Eeeeee... To znaczy?
- Jak się budzę myślę o seksie z kobietą, jak jem śniadanie to myślę o seksie z kobietą, jak ide do pracy to myślę o seksie z kobietą, jak jem obiad, to myślę o seksie z kobietą, jak wracam do domu, to myślę o seksie z kobietą, jak zasypiam, to myślę o seksie z kobietą ...
- A Ty, kim jesteś?
- Jak tu przyszedłem to myślałem, że jestem kowbojem, ale teraz wiem, że jestem lesbijką.
- Cześć. Kim jesteś?
Kobieta:
- Lesbijką...
- Eeeeee... To znaczy?
- Jak się budzę myślę o seksie z kobietą, jak jem śniadanie to myślę o seksie z kobietą, jak ide do pracy to myślę o seksie z kobietą, jak jem obiad, to myślę o seksie z kobietą, jak wracam do domu, to myślę o seksie z kobietą, jak zasypiam, to myślę o seksie z kobietą ...
- A Ty, kim jesteś?
- Jak tu przyszedłem to myślałem, że jestem kowbojem, ale teraz wiem, że jestem lesbijką.
- Dzia_dek
- Przyjaciel forum

- Posty: 3613
- Na forum od: 26 cze 2013 07:55
- Podziękował: 52 razy
- Podziękowano: 91 razy
Re: Dobry żart jest tynfa wart
Wycieńczony wędrowiec czołga się przez pustynię.
W pewnym momencie odnajduje butelkę przykrytą piaskiem.
Butelka jest niestety, pusta. Po chwili jednak wyskakuje z niej dżin i mówi tak:
- Hej, jestem dżinem! Spełnię wszystkie Twoje życzenia.
- Chcę do domu! Do Chicago!
- Dobrze, idziemy! - powiedział dżin, biorąc wędrowca pod rękę.
- Ale ja chcę szybko!
- No tu biegniemy!

W pewnym momencie odnajduje butelkę przykrytą piaskiem.
Butelka jest niestety, pusta. Po chwili jednak wyskakuje z niej dżin i mówi tak:
- Hej, jestem dżinem! Spełnię wszystkie Twoje życzenia.
- Chcę do domu! Do Chicago!
- Dobrze, idziemy! - powiedział dżin, biorąc wędrowca pod rękę.
- Ale ja chcę szybko!
- No tu biegniemy!
Re: Dobry żart jest tynfa wart
Policjant zatrzymuje kierowcę:
- Jest pan pijany,jedzie pan zygzakiem
- O, to chwała Bogu,bo już myślałem,że to układ kierowniczy
- Jest pan pijany,jedzie pan zygzakiem
- O, to chwała Bogu,bo już myślałem,że to układ kierowniczy
- malgorzatas
- Przyjaciel forum

- Posty: 58948
- Na forum od: 16 lis 2013 14:16
- Oddział NFZ: Wielkopolski
- Staż sanatoryjny: 6
- Podziękował: 1 raz
- Podziękowano: 2 razy
-
skoczek11
- Pomocny Kuracjusz

- Posty: 78
- Na forum od: 25 mar 2016 09:46
- Oddział NFZ: Świętokrzyski
- Staż sanatoryjny: 2
Re: Dobry żart jest tynfa wart
Zagaja chłopak do dziewczyny na przystanku:
- Spóźnia się?
- Nie Twoja sprawa, dupku, czy jestem w ciąży.
- Miałem na myśli autobus.
- Nie bądź głupi, przecież autobusy nie zachodzą w ciążę!
- Spóźnia się?
- Nie Twoja sprawa, dupku, czy jestem w ciąży.
- Miałem na myśli autobus.
- Nie bądź głupi, przecież autobusy nie zachodzą w ciążę!
