Słoneczko

już tłumaczę z polskiego na nasze

Dawno,dawno temu w Krakowie mieszkał smok co lubił dziewice .....pokaż mi takiego co nie lubi

.....no i mu te dziewice dostarczali .Pewnego dnia dziewice się zbuntowały i...... klops. Smok się wku.......sorki zdenerwował i powiedział,że jak nie znajdą mu dziewicy to on podniesie abonament radiowo-telewizyjny. Mieszkańcy Krakowa ze strachu wyciągnęli z domu Dratewkę bo był bardzo urodziwym chłopcem ,przebrali za kobietę i tak powstała Conchita Wurst. Smok nie chciał tego cudaka nawet powąchać , podniósł abonament i kazał sobie co wieczór przynosić antałek soczku. Z żalu pił soczek,śpiewał.....no dobra fałszował... disco-polo i podbierał kurom jajka . Krakowiacy mieli już dość i poszli do tego najważniejszego na skargę. Ten ogłosił,że kto zwycięży smoka to dostanie ......i tu padły obietnice. Zgłosiło się wielu śmiałków ale nikomu nie udało się ubić smoka . W końcu Dratewka wpadł na pomysł i zrobił tak jak opisują wszystkie "Podania i klechdy'". Smokowi wmówił,że to takie regionalne ciastko - dzwon Zygmunta. Smok zeżarł a,że tam było dużo sztucznych konserwantów i innego E dostał zgagi. Wtedy jeszcze nie było tylu środków na zgagę,wzdęcia i trawienie co teraz.Wtedy jakiś miejscowy Panoramix powiedział,żeby napił się wody bo to pomaga.Smok dopadł do Wisły i pił i pił i pił.....a ponieważ nie przeczytał ulotki i nie skonsultował się z lekarzem i farmaceutą skończył jako wstawki na butach i torebkach. Dzielny Dratewka za uśmiercenie smoka dostał od króla pół królestwa i rentę królewny ...... i dlatego ja mam tak mało
