Dobry żart jest tynfa wart
-
krzysztof100
- Super Kuracjusz

- Posty: 421
- Na forum od: 07 kwie 2013 11:38
- Staż sanatoryjny: 5
Re: Dobry żart jest tynfa wart
Re: Dobry żart jest tynfa wart
-
forumowicz
Re: Dobry żart jest tynfa wart
Jeden mówi do drugiego:
-Ty, stary słuchaj, widziałeś, że Stefan ma w domu złoty kibel?
-No właśnie widziałem, ale sądziłem, że tylko mi się tak wydaje.
-Ja też miałem takie wrażenie. To może lepiej chodź, sprawdzimy.
Tak więc kumple poszli w odwiedziny do Stefana, pukają i dzwonią do drzwi. Po chwili otwiera im matka Stefana.
-Dzień dobry, jest Stefan?
-Leży na górze, leczy kaca. Zawołać go?
-Nie, nie trzeba. Myśmy tylko chcieli zapytać, czy to prawda, że mają państwo w domu złoty wychodek?
Na to matka odwraca się i woła w głąb domu:
-Stefan! Przyszli ci dwaj de*ile co nasrali do puzonu ojca!
- magaziata
- Super Kuracjusz

- Posty: 423
- Na forum od: 17 sie 2011 10:10
- Oddział NFZ: Zachodniopomorski
- Staż sanatoryjny: 5
Re: Dobry żart jest tynfa wart
Kilka lat w wolnym związku. Niedzielne śniadanie, strój tradycyjny - rozciągnięta piżama i bokserki. Ona pochylona nad kubkiem kawy. On podnosi się leniwie i grzebiąc sobie w bokserkach, rzuca ospale:
- Wyjdziesz za mnie....
Ona... Zadrżały jej dłonie, jeszcze nie może uwierzyć, że w końcu się odważył, że dojrzał do decyzji, że nareszcie będą małżeństwem! Cichutko, aby się nie przestraszył i nie domyślił, że czekała na to całe lata, odpowiedziała:
-Tak.
On, nie przestając miętolić bokserek:
-... ze śmieciami, bo zimno i nie chce mi się?
Re: Dobry żart jest tynfa wart
- Ale proszę pana, ja na pewno oddam panu pieniądze, proszę nic mi nie robić, mam dzieci i męża... - mówi prawie płacząc kobieta.
- A ja 40 królików, rwij trawę! - odpowiada taksówkarz.



