Może masz rację. Moje informacje są z przed 3 lat. Szczawnica jest dla mnie korzystna przede wszystkim ze względów zdrowotnych iGIENIA pisze:Sinobrody - a czy w Hutniku i Budowlanych to nie jest ta sama muzyka mechaniczna , nie grają tam naprzemiennie Ci sami didżeje ( dwoje młodych ludzi ) poniedziałki , środy i piątki w Budowlanych , a wtorki , czwartki i soboty w Hutniku![]()
może nie mam najświeższych informacji , ale rok temu tak było . Na własne oczy widziałam i uszy słyszałam
dlatego tam wracam co 2-3 lata. Zaliczam również inne miejsca aby nie było za nudno ( Świnoujście, Kołobrzeg, Iwonicz Zdrój, Duszniki, Polanica i inne).
Sięgając wstecz to Szczawnica jeżeli chodzi o tańce zupełnie popadła w marazm. Pisałem kiedyś o tym, ale przypomnę:
Kiedyś grano w Papierniku, Zdrojowej, Hutniku i to grały zespoły, a nie mechaniczna. Mechaniczna była w takim barze naprzeciwko dawnej sali gdzie się odbywały różne występy, a później zrobiono tam "Malinkę" i w Malince również była muzyka na żywo.
Ten bar nazywał się chyba Algida. Na dole była sala ze stolikami, a na górę wchodziło się po takich, krętych metalowych schodach i tam się tańczyło.
Dzisiaj nie ma Malinki, ten bar również stoi pusty i niszczeje, Zdrojowa to samo, Hutnik i Budowlani wygląda tak jak tu opisano.
Zupełnie tego nie rozumiem. Sanatoriów przecież nie ubyło. Widocznie kuracjusze w Szczawnicy przestali się bawić skoro to wszystko polikwidowano.



