Dobry żart jest tynfa wart

Tu można inicjować tematy niemieszczące się w zakresie innych kategorii.
zebra
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 241
Na forum od: 06 lis 2014 17:10
Oddział NFZ: Mazowiecki
Staż sanatoryjny: 7

Re: Dobry żart jest tynfa wart

Post autor: zebra »

Po latach spotyka się para, która kiedyś, w szkole, miała się "ku sobie". Kobieta woła uradowana: - Co słychać u mojego Wacusia ?! -Wacusia już nie ma, teraz jest Wacław ! Chcesz sprawdzić ? :lol:
Awatar użytkownika
danusia57
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 2305
Na forum od: 10 mar 2012 13:10
Oddział NFZ: Lubelski
Staż sanatoryjny: 8

Re: Dobry żart jest tynfa wart

Post autor: danusia57 »

Awatar użytkownika
danusia57
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 2305
Na forum od: 10 mar 2012 13:10
Oddział NFZ: Lubelski
Staż sanatoryjny: 8

Re: Dobry żart jest tynfa wart

Post autor: danusia57 »

Awatar użytkownika
lenasto
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 360
Na forum od: 23 sty 2016 20:01
Oddział NFZ: Dolnośląski
Staż sanatoryjny: 5

Re: Dobry żart jest tynfa wart

Post autor: lenasto »

Obrazek
Awatar użytkownika
jurand40
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 4609
Na forum od: 28 lut 2013 19:36
Oddział NFZ: Mazowiecki
Staż sanatoryjny: 9
Podziękowano: 1 raz

Re: Dobry żart jest tynfa wart

Post autor: jurand40 »

Zocha,idę na imprezę do Stefana !.
-Tylko,żebyś mi trzeżwy wrócił.
-OK. Wrócę pojutrze.
▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓
▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓
▓▓▓▓▓▓░▓▓▓▓▓░▓▓▓▓▓▓▓▓
▓▓▓▓░▒░░░░░░░░░▒▒▓▓▓▓
▓▓▒▐▀██▀▌▒░▒▐▀██▀▌▒▓▓
▓▓▒▒▀▀▀▀▒░░░▒▀▀▀▀▒▒▓▓
▓▓▒▒░░▒▒▒▀▀▀▒▒▒░░▒▒▓▓
▓▓▓▒▒▐█▀▀▀▀▀▀▀█▌▒▒▓▓▓
▓▓▓▓▒▒▀▄▄▄▄▄▄▄▀▒▒▓▓▓▓
▓▓▓▓▓▒░░░░░░░░▒▓▓▓▓▓▓
▓▓▓▓▓▓▓░░░░░░▓▓▓▓▓▓▓▓
▓▓▓▓▓▓░░░░░░░░▓▓▓▓▓▓▓
▓▓▓▓▓░░░░░░░░░░▓▓▓▓▓▓
Awatar użytkownika
margot
W naszej pamięci
W naszej pamięci
Posty: 44436
Na forum od: 26 lip 2010 13:17
Oddział NFZ: Lubelski
Staż sanatoryjny: 6

Re: Dobry żart jest tynfa wart

Post autor: margot »

Żona pyta męża:
- Czy widziałeś kiedyś pogięty banknot 100 zł?
Mąż na to znudzonym głosem:
- Nie.
- To popatrz na to... - mówi żona i gniecie banknot 100 zł.
Po chwili znowu pyta męża:
- Czy widziałeś pogięty banknot 200 zł?
- Nie - ponownie odpowiada znudzonym głosem mąż.
- To popatrz na to... - mówi żona i gniecie banknot 200 zł.
Następnie pyta:
- A widziałeś pogięte 100 tys. zł?
Mąż na to zaciekawionym głosem odpowiada:
- Nie.
- To sobie zobacz, stoi w garażu...

#####
Mąż zastaje żonę z kochankiem w łóżku.
Wpada we wściekłość, wyciąga pistolet i zabija kochanka żony.
Żona do niego z wyrzutem:
- I ty się dziwisz, że nie masz przyjaciół!

#####
- Nie mogę nauczyć męża utrzymywania porządku.
- A co on takiego robi?
- Za każdym razem chowa portfel w inne miejsce

#####
Żona wróciła do domu z kliniki chirurgii plastycznej.
- Jak ci się podobam?
Mąż przygląda się jej uważnie i mówi:
- Zrobili, co mogli...

#####
Na przystanku, facet pali papierosa, drugi mówi:
- Mógłby mnie pan poczęstować?'
- Proszę.
- A ogień też mógłbym dostać?
- Widzę, że z przyrządów do palenia masz pan tylko mordę.
Awatar użytkownika
MaKa1
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 4157
Na forum od: 12 mar 2013 20:06
Oddział NFZ: Opolski

Re: Dobry żart jest tynfa wart

Post autor: MaKa1 »

Ojciec strofuje krnąbrną nastolatkę:
-Jeśli będziesz się dobrze sprawować,kupię ci srebrną bransoletkę.
- Widzisz tato,za złe sprawowanie to ja już dostałam złotą. :lol:

Rano żona budzi męża:
Zenuś ,budzik dzwonił.
-Tak :?: A czego chciał :?: :lol:
krzysztof100
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 421
Na forum od: 07 kwie 2013 11:38
Staż sanatoryjny: 5

Re: Dobry żart jest tynfa wart

Post autor: krzysztof100 »

Dyrektor do sekretarki, Pani Jolu dala pani ogłoszenie do gazety ze poszukujemy nocnego stróża, oczywiście Panie Dyrektorze,zrobiłam tak jak pan prosil,i jaki efekt, prawie natychmiastowy Panie Dyrektorze, dzisiaj w nocy okradziono nam magazyn.
krzysztof100
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 421
Na forum od: 07 kwie 2013 11:38
Staż sanatoryjny: 5

Re: Dobry żart jest tynfa wart

Post autor: krzysztof100 »

Wpada facet zmarznięty do restauracji, wiesza płaszcz na wieszaku i siada przy stoliku, przychodzi kelner, poproszę schabowy bo jestem glodny,nie ma mówi kelner, to jakąś zupe,nie ma, to może jajecznice, nie ma to poda mi pan plaszcz,kelner spojrzał na wieszak i mówi przykro mi ale tez już nie ma.
jawa 53
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 5016
Na forum od: 24 gru 2013 07:17
Oddział NFZ: Małopolski
Staż sanatoryjny: 8

Re: Dobry żart jest tynfa wart

Post autor: jawa 53 »

Pewnego dnia, podczas pracy nad brzegiem rzeki drwalowi wypadła siekiera i wpadła do wody. Drwal usiadł i zaczął płakać.
Nagle objawił mu się Bóg i zapytał: - Dlaczego płaczesz?
Drwal odpowiedział, że siekiera mu wpadła do wody.
Bóg zstąpił na ziemię, wszedł do wody i po chwili wyłonił się ze złotą siekierą.
- To twoja siekiera? - zapytał
- Nie - odpowiedział drwal.
Bóg ponownie się zanurzył i po chwili trzymał srebrną siekierę, pytając drwala czy to jego.
- Ta również nie jest moja - odparł drwal.
Bóg po raz trzeci się zanurzył i wyjął z wody żelazną siekierę.
- A może ta?
- Tak, to moja siekiera - ucieszył się drwal.
Bóg był zadowolony, że taki uczciwy człowiek chodzi po ziemi i w nagrodę podarował mu wszystkie trzy siekiery. Drwal wrócił do domu szczęśliwy.

Innego dnia drwal spacerował nad brzegiem tej samej rzeki wraz z żoną. Nagle żona potknęła się i wpadła do wody. Drwal usiadł na brzegu rzeki i zaczął płakać. Ponownie objawił mu się Bóg i zapytał:
- Dlaczego płaczesz?
Drwal odpowiedział, że żona mu wpadła do wody.
Bóg jeszcze raz zstąpił na ziemię, wszedł do wody i po chwili wyłonił się wraz z Jennifer Lopez.
- To twoja żona? - zapytał
- Tak - odparł drwal
Bóg się poważnie zdenerwował:
- Ty kłamco! To nie jest prawda! To nie jest twoja żona!
Drwal odparł:
- Boże wybacz mi, to nieporozumienie. Widzisz, jeśli powiedziałbym “nie”, gdy pokazałeś mi Jennifer Lopez - wróciłbyś i wyszedłbyś z Cameron Diaz. Jeśli znowu powiedziałbym “nie”, poszedłbyś trzeci raz i wrócił z moją żoną – powiedziałbym “tak”, a wtedy otrzymałbym wszystkie trzy.
A ja, Panie, jestem tylko biednym drwalem. Nie dałbym rady dbać o trzy żony, dlatego właśnie powiedziałem “tak” za pierwszym razem...
Jaki z tego morał?

Ano morał z tego taki, że jeśli już mężczyzna kłamie, to zawsze - ( no powiedzmy przeważnie ) w pożytecznym i szczytnym celu !!!
Bo mężczyzna jest z natury bardzo szlachetnym stworzeniem !!!
ODPOWIEDZ