Dobry żart jest tynfa wart
-
zebra
- Super Kuracjusz

- Posty: 241
- Na forum od: 06 lis 2014 17:10
- Oddział NFZ: Mazowiecki
- Staż sanatoryjny: 7
Re: Dobry żart jest tynfa wart
- jurand40
- Przyjaciel forum

- Posty: 4609
- Na forum od: 28 lut 2013 19:36
- Oddział NFZ: Mazowiecki
- Staż sanatoryjny: 9
- Podziękowano: 1 raz
Re: Dobry żart jest tynfa wart
-Tylko,żebyś mi trzeżwy wrócił.
-OK. Wrócę pojutrze.
▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓
▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓
▓▓▓▓▓▓░▓▓▓▓▓░▓▓▓▓▓▓▓▓
▓▓▓▓░▒░░░░░░░░░▒▒▓▓▓▓
▓▓▒▐▀██▀▌▒░▒▐▀██▀▌▒▓▓
▓▓▒▒▀▀▀▀▒░░░▒▀▀▀▀▒▒▓▓
▓▓▒▒░░▒▒▒▀▀▀▒▒▒░░▒▒▓▓
▓▓▓▒▒▐█▀▀▀▀▀▀▀█▌▒▒▓▓▓
▓▓▓▓▒▒▀▄▄▄▄▄▄▄▀▒▒▓▓▓▓
▓▓▓▓▓▒░░░░░░░░▒▓▓▓▓▓▓
▓▓▓▓▓▓▓░░░░░░▓▓▓▓▓▓▓▓
▓▓▓▓▓▓░░░░░░░░▓▓▓▓▓▓▓
▓▓▓▓▓░░░░░░░░░░▓▓▓▓▓▓
- margot
- W naszej pamięci

- Posty: 44436
- Na forum od: 26 lip 2010 13:17
- Oddział NFZ: Lubelski
- Staż sanatoryjny: 6
Re: Dobry żart jest tynfa wart
- Czy widziałeś kiedyś pogięty banknot 100 zł?
Mąż na to znudzonym głosem:
- Nie.
- To popatrz na to... - mówi żona i gniecie banknot 100 zł.
Po chwili znowu pyta męża:
- Czy widziałeś pogięty banknot 200 zł?
- Nie - ponownie odpowiada znudzonym głosem mąż.
- To popatrz na to... - mówi żona i gniecie banknot 200 zł.
Następnie pyta:
- A widziałeś pogięte 100 tys. zł?
Mąż na to zaciekawionym głosem odpowiada:
- Nie.
- To sobie zobacz, stoi w garażu...
#####
Mąż zastaje żonę z kochankiem w łóżku.
Wpada we wściekłość, wyciąga pistolet i zabija kochanka żony.
Żona do niego z wyrzutem:
- I ty się dziwisz, że nie masz przyjaciół!
#####
- Nie mogę nauczyć męża utrzymywania porządku.
- A co on takiego robi?
- Za każdym razem chowa portfel w inne miejsce
#####
Żona wróciła do domu z kliniki chirurgii plastycznej.
- Jak ci się podobam?
Mąż przygląda się jej uważnie i mówi:
- Zrobili, co mogli...
#####
Na przystanku, facet pali papierosa, drugi mówi:
- Mógłby mnie pan poczęstować?'
- Proszę.
- A ogień też mógłbym dostać?
- Widzę, że z przyrządów do palenia masz pan tylko mordę.
Re: Dobry żart jest tynfa wart
-Jeśli będziesz się dobrze sprawować,kupię ci srebrną bransoletkę.
- Widzisz tato,za złe sprawowanie to ja już dostałam złotą.
Rano żona budzi męża:
Zenuś ,budzik dzwonił.
-Tak
-
krzysztof100
- Super Kuracjusz

- Posty: 421
- Na forum od: 07 kwie 2013 11:38
- Staż sanatoryjny: 5
Re: Dobry żart jest tynfa wart
-
krzysztof100
- Super Kuracjusz

- Posty: 421
- Na forum od: 07 kwie 2013 11:38
- Staż sanatoryjny: 5
Re: Dobry żart jest tynfa wart
-
jawa 53
- Przyjaciel forum

- Posty: 5016
- Na forum od: 24 gru 2013 07:17
- Oddział NFZ: Małopolski
- Staż sanatoryjny: 8
Re: Dobry żart jest tynfa wart
Nagle objawił mu się Bóg i zapytał: - Dlaczego płaczesz?
Drwal odpowiedział, że siekiera mu wpadła do wody.
Bóg zstąpił na ziemię, wszedł do wody i po chwili wyłonił się ze złotą siekierą.
- To twoja siekiera? - zapytał
- Nie - odpowiedział drwal.
Bóg ponownie się zanurzył i po chwili trzymał srebrną siekierę, pytając drwala czy to jego.
- Ta również nie jest moja - odparł drwal.
Bóg po raz trzeci się zanurzył i wyjął z wody żelazną siekierę.
- A może ta?
- Tak, to moja siekiera - ucieszył się drwal.
Bóg był zadowolony, że taki uczciwy człowiek chodzi po ziemi i w nagrodę podarował mu wszystkie trzy siekiery. Drwal wrócił do domu szczęśliwy.
Innego dnia drwal spacerował nad brzegiem tej samej rzeki wraz z żoną. Nagle żona potknęła się i wpadła do wody. Drwal usiadł na brzegu rzeki i zaczął płakać. Ponownie objawił mu się Bóg i zapytał:
- Dlaczego płaczesz?
Drwal odpowiedział, że żona mu wpadła do wody.
Bóg jeszcze raz zstąpił na ziemię, wszedł do wody i po chwili wyłonił się wraz z Jennifer Lopez.
- To twoja żona? - zapytał
- Tak - odparł drwal
Bóg się poważnie zdenerwował:
- Ty kłamco! To nie jest prawda! To nie jest twoja żona!
Drwal odparł:
- Boże wybacz mi, to nieporozumienie. Widzisz, jeśli powiedziałbym “nie”, gdy pokazałeś mi Jennifer Lopez - wróciłbyś i wyszedłbyś z Cameron Diaz. Jeśli znowu powiedziałbym “nie”, poszedłbyś trzeci raz i wrócił z moją żoną – powiedziałbym “tak”, a wtedy otrzymałbym wszystkie trzy.
A ja, Panie, jestem tylko biednym drwalem. Nie dałbym rady dbać o trzy żony, dlatego właśnie powiedziałem “tak” za pierwszym razem...
Jaki z tego morał?
Ano morał z tego taki, że jeśli już mężczyzna kłamie, to zawsze - ( no powiedzmy przeważnie ) w pożytecznym i szczytnym celu !!!
Bo mężczyzna jest z natury bardzo szlachetnym stworzeniem !!!

