Ustroń Orlik
Re: Ustroń Orlik
A potem szukaj wg. wpisów po datach pobytu kuracjuszy.Są tam 34 strony opisu.
Zdania są różne.
Re: Ustroń Orlik
Re: Ustroń Orlik
Również nie miałam wyboru,ani co do ośrodka ,ani miejscowości a tym bardziej terminu.
Dodam tylko szczególik .... sam "szef" przeprowadzał z nami tzw. pogadankę.Było ich kilka w turnusie.Był upał niesamowity -prawie 38st w cieniu.Sala nagrzana ,okna zamknięte ,czekaliśmy żeby włączył klimatyzację-bo nie było czym oddychać gdy prawie sto osób zajęło mniejsca siedzące.
Na naszą prośbę że jest duszno i prosimy o załączenie klimatyzacji- była natychmiastowa odpowiedź-OTWORZYŁ NAM OKNA!!
No cóż.... efekt odwrotny bo gorąc wdarł się da sali wszystkimi oknami.
Inni prelegenci załączyli klimatyzację bez proszenia.
Inny "kwiatek" to -panie recepcjonistki pracowały do godziny 18-potem obsługę recepcji obejmowała dyżurująca pielęgniarka.Gdy się potrzebowało Jej "pomocy" trzeba było czekać do godziny 22-bo wtedy zamykała budynek i mogła opuścić stanowisko recepcji udając się do gabinetu pielęgniarskiego
Takie zwyczaje tylko w Orliku panowały.
Moze już jest inaczej.Nie wiem.Na parterze była niby kawiarenka na 3-4 stoliki.Wieczorki taneczne odbywały się 2 razy w tygodniu na holu ,pomiędzy filarami a recepcją
-
DoronTheos
- Kuracjusz

- Posty: 17
- Na forum od: 25 wrz 2016 00:45
- Oddział NFZ: Śląski
- Staż sanatoryjny: 2
Re: Ustroń Orlik
Re: Ustroń Orlik
To co napisałam o Orliku było prawdą, inaczej bym tak nie napisała.Podałam link do forum i tam też sporo można się dowiedzieć.Zaznaczam że to co opisałam było rok temu.
Co jest teraz ,nie wiem.
-
DoronTheos
- Kuracjusz

- Posty: 17
- Na forum od: 25 wrz 2016 00:45
- Oddział NFZ: Śląski
- Staż sanatoryjny: 2
Re: Ustroń Orlik
Re: Ustroń Orlik
Do Wisły jest niedaleko od Orlika , idąc skrótami.Na miejscu znajdzie się ktoś ,kto podpowie którędy iść.DoronTheos pisze:dziękuję za odpowiedź. tak sobie teraz myślę, że chciałabym pokój bez telewizora za to z sympatyczną i niechrapiącą osobą ale to chyba marzenie... mam tylko nadzieję, że wygospodaruje troche czasu zeby pojść nad rzekę, mam sentyment..
Mieszkałam z przesympatyczną osobą ,byłyśmy tak zgrane jak gdybyśmy znały się od lat.Obie miałyśmy takie same zapatrywania na całokształt życia sanatoryjnego.Obecność telewizora na biurku , nie przeszkadzało nam w niczym.Czasem zerknęłyśmy na prognozę pogody ew. wiadomości.Ale to było lato,i spędzałyśmy większość dnia poza pokojem.
Do dziś utrzymujemy kontakt telefoniczny.Tobie życzę ,abyś trafiła na "spoko koleżankę" .Z chrapaniem może być różnie-bo nawet przedszkolaki chrapią. Więc to nie wiek jest czynnikiem powodujący chrapanie.Pozdrawiam
-
DoronTheos
- Kuracjusz

- Posty: 17
- Na forum od: 25 wrz 2016 00:45
- Oddział NFZ: Śląski
- Staż sanatoryjny: 2
Re: Ustroń Orlik
Ustron znam bardzo dobrze, dlatego wybrałam właśnie to miejsce (miałaś szczęscie, ze mogłam wybierać). Z chrapaniem to taki problem jest, że ja nie śpie przy osobie chrapiącej a jak nie śpie to żadna terapia nie ma sensu. Mimo wszystko pozytywnie się nastawiam, dobrze będzie


