Dzia_dek pisze:Casandra pisze: (...) Chodziło mi o alkohol.
Skąd kto ma wiedzieć co autor ma na myśli ....
Casandro masz w sobie tyle żalu do małżeństw i szczęśliwych ludzi, że właśnie to zakrawa na jakąś na obsesję.
Widzę, że jesteś za ograniczeniem i likwidacją wszystkiego co tylko innym sprawia odrobinę radości.
Nie wiem w jakim jesteś wieku i mniejsza o to, ale sprawiasz wrażenie Kobiety, która jest wiecznie
niezadowolona, zgorzkniała, a jej ulubionym zajęciem jest narzekanie i malkontenctwo.

Jak się nie wie co autor ma na myśli to lepiej dopytać a nie pisać niemądrze.
Nie jestem malkontentką, jestem szczęśliwą, spełnioną kobietą i nie muszę tego udowadniać na forum. Nie bardzo też mnie interesuje jak mnie tu ktoś ocenia, zresztą forum poświęcone jest chyba sanatoriom prawda? . A sanatoria nie istnieją po to aby sprawiać szeroko pojętą radość
ludziom, którzy nie mogą sobie pozwolić na wczasy i dlatego o taką formę wyjazdu walczą i płaczą że muszą czekać dwa lata. Albo trzy. Sanatoria mają służyć poprawie zdrowia. A tą można często (nie zawsze ale bardzo często) osiągnąć w ramach leczenia ambulatoryjnego, znacznie tańszego.
A niezadowolona jestem jak widzę ludzi o socjalnej mentalności, ktorzy starają się wyciągnąć wszelkie możliwe formy rehabilitacji od państwa NFZ, ZUS, MOPS, PFRON nie wiem co tam jeszcze i to na jak najlepszych warunkach. Bo nie mogą sobie pozwolić na wyjazd. I najlepiej żeby jeszcze żadnych kontroli nie było, czytałam wpisy oburzonych, że pielęgniarka przyszła i pogoniła towarzystwo. Albo sprawdzała coś tam, czy nie ma butelek w kanapie albo w szafie. A później jeszcze narzekają, że na operacje muszą czekać pięć lat. A skąd na to wszystko mają być pieniądze?