W aptece ...

Tu można inicjować tematy niemieszczące się w zakresie innych kategorii.
Awatar użytkownika
jacky6
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 7268
Na forum od: 05 mar 2014 14:39
Oddział NFZ: Śląski
Staż sanatoryjny: 8
Podziękował: 34 razy
Podziękowano: 36 razy

W aptece i nie tylko ...

Post autor: jacky6 »

Wtórny analfabetyzm rozszerza coraz bardziej swoje łapska.
Starszych goni dr Alzheimer, młodsi nie potrafią niewiele więcej z swojego smartfonu / tabletu doczytać ( dograć ) więcej aniżeli wyszli z przedszkola ...
Nie podśmichując się za wiele - uśmiechnijmy się - bo wcześniej czy później - wszystkich nas to czeka ...
alleluja i do przodu ...

PS - A baczmy - bo cenzor czuwa :P

:mrgreen: :ugeek:
forumowicz

Re: W aptece ...

Post autor: forumowicz »

Nie traktuję takich potknięć językowych jako tragedii.Miałam sąsiada starszego pana ,który takie potknięcie w slownictwie obracal bardzo szybko w jakis źarcik ,jeszcze cos "dopisal" i wszyscy obok serdecznie się śmiali. Czy my nie zatracilismy w narodzie poczucie humoru ?Moim zdaniem tak i to jest dopiero smutne .Znam wiele osób mi bliskich co po zmianie nazwy jak tutaj i niezależnie czy w sposób zamierzony czy też nie uczynią chwilę radosną.
Śmiejemy się więcej ,ponieważ kolejny dzień życia może nas tak negatywnie zaskoczyć ,ze nie będzie nam już do śmiechu.
Pozdrawiam pozytywnie zakręconych ;) :D
forumowicz

Re: W aptece i nie tylko ...

Post autor: forumowicz »

jacky6 pisze:Wtórny analfabetyzm rozszerza coraz bardziej swoje łapska.
Starszych goni dr Alzheimer, młodsi nie potrafią niewiele więcej z swojego smartfonu / tabletu doczytać ( dograć ) więcej aniżeli wyszli z przedszkola ...
Nie [cenzura] się za wiele - uśmiechnijmy się - bo wcześniej czy później - wszystkich nas to czeka ...
alleluja i do przodu ...

PS - A baczmy - bo cenzor czuwa :P

:mrgreen: :ugeek:
A propos w/w wspomnianych młodych. Pewnie niektóre matki zamiast Bebilonu kupowały Debilon :?:
Uwielbiam takie gry w słówka i nie ma to nic innego z drwinami, a już najmniej z naśmiewaniem się ze starszych. Bo przecież te nowe nazwy to twórczość nie tylko starszych wiekiem. Młodzi też mają w tym swój udział. Tak, że nie bierzmy tego zbytnio do siebie.
Pozdrawiam :serce:
PS. Śmiech to zdrowie, więc śmiejmy się, póki czas, bo jutra może nie być.
Awatar użytkownika
jacky6
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 7268
Na forum od: 05 mar 2014 14:39
Oddział NFZ: Śląski
Staż sanatoryjny: 8
Podziękował: 34 razy
Podziękowano: 36 razy

W aptece i w życiu na codzień ...

Post autor: jacky6 »

... bynajmniej nie wskazałem palcem osób w kwiecie wieku.
Bo bynajmniej Debilonu nie kupują stypendyści ( emeryci ) ZUS a młode mamusie.
...
Z bliskich mojej osobie - od czasu doktoryzowania się w dziedzinie filologii polskiej - ust - bardzo często pada określenie - "kupiłam towar owinięty w celafon"...
Czasami są to zwykłe przejęzyczenia ale wywołują uśmiech a śmiech to zdrowie i mleko krowie ( Debilon )...

:lol: :lol: :lol: :lol:

:mrgreen: ... :ugeek:
forumowicz

Re: W aptece ...

Post autor: forumowicz »

Jacky, przecież to świetny materiał na skecz kabaretowy :lol:
Gdyby trzeba było kupić bilet na występ kabaretu, to wszyscy trzymaliby się za brzuchy ze śmiechu. Ale jak nam ktoś zapoda za darmo powód do śmiechu, to marudzimy i doszukujemy się trzeciego dna :?
Awatar użytkownika
jk111974
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 619
Na forum od: 03 wrz 2014 20:49
Oddział NFZ: Łódzki
Staż sanatoryjny: 2

Re: W aptece ...

Post autor: jk111974 »

Uwierzcie mi ze czasem mimo najszczerszych chęci nie da się zachować powagi w aptece :)
Awatar użytkownika
Sloneczko
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 25189
Na forum od: 23 kwie 2013 17:54
Oddział NFZ: Świętokrzyski
Staż sanatoryjny: 0
Podziękował: 30 razy
Podziękowano: 37 razy

Re: W aptece ...

Post autor: Sloneczko »

Ja mam matkę wiekową, znam wiele ludzi po 80 roku życia wiec dla mnie to
nie jest kabaret ...to przyszłość jaka wszystkich czeka :?
Śmiejcie się teraz bo może już za kilka miesięcy ktoś inny będzie się z was śmiał :D
Mnie akurat śmieszą inne rzeczy ;)
forumowicz

Re: W aptece ...

Post autor: forumowicz »

Otworzyłam ten link tam nigdzie nie pisze by to dotyczyło osoby wiekowe :shock:
Tam się ludzie uśmiechają na takie nazewnictwo ,a nie śmieją z nikogo :?
Chyba sa nienormalni wobec tego eh :shock: :(

Wioletta napisał(a):
o 21:15
Poproszę rynawol
Proszę?
No rynawol.
A co to na być?
No taki żółty płyn na rany.
A. Rivanol.
No przecież cały czas mówię że rynawol.

Taki dialog słyszałam.

ODPOWIEDZ
:lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
forumowicz

Re: W aptece ...

Post autor: forumowicz »

"Proszę pani, ja chciałabym zapytać się o ciut mniejsze czopki. Nie mogę ich połknąć. A jak połknę, to strasznie odbija się mydlinami."'
:lol: :lol: :lol:
forumowicz

Re: W aptece ...

Post autor: forumowicz »

;) :lol: :lol: :lol: :lol:
"Swojego czasu spotkałem się z doktor, która notorycznie wypisywała Relanium dla swojej matki.
Po mniej więcej 2-3 miesiącach regularnych wizyt pacjentki w aptece stwierdziłem, że może należy poinformować o konsekwencjach.
- Proszę nie brać tak często tych leków, bo silnie uzależniają.
W odpowiedzi oprócz wyzwisk, kim to nie jest jej córka i jak karygodne jest moje zachowanie, usłyszałem:
- Tyle lat już łykam te tabletki, a jeszcze się nie uzależniłam.""
:lol: :lol: :D
ODPOWIEDZ