"'- Cześć Jurek, wróciłeś już z sanatorium?
2 - Już wróciłem.
1 - I jak było, te same kobitki?
2 - -- -- -- --- (cisza)
1 - Kiedy znowu jedziesz?
2 - Mam pozamiatane, obok siedzi moja żona.
1 - Ups sorry."'

Mam nadzieje że ją jednak zachowujecie i profesjonalnie podchodzicie do klienta-pacjenta.Tak naprawde to jest dyskusja w tzw. dziesięć Fajne są lapsusy słowne rozbawiają do łez ale nie w chwili kiedy ktoś przychodzi i prosi o worek stomilny w miast worka stomijnego.Czy nie wystarczy fakt że musi być skazany na tą wątpliwą atrakcję.Śmieszne,jk111974 pisze:Uwierzcie mi ze czasem mimo najszczerszych chęci nie da się zachować powagi w aptece


W trybie zastępczym przyznaję ....jk111974 pisze:W mojej 17-letniej pracy w aptece nie spotkalam sie zeby ktos smial sie z czyjejs choroby ale czesto smiejemy sie razem z naszymi pacjentami a nie z pacjentow. W wiekszosci sa to osoby starsze z przeroznymi przypadlosciami. Jesli spotkalas sie Elu z taka sytucja popros kierownika,zwroc mu uwage na zachowanie personelu.
