Forum Nasze Sanatorium. Opinie o sanatoriach. Forum o sanatoriach. Forum kuracjuszy.
Forum kuracjuszy, wyraź opinie o sanatoriach, poznaj opinie innych kuracjuszy nawiąż znajomość. Planujesz wyjazd do sanatorium, wysyłasz tam dziecko? Sprawdź informacje na temat swojego uzdrowiska. Porozmawiaj na tematy związane z leczeniem w sanatorium.
Forum Nasze Sanatorium. Opinie o sanatoriach. Forum o sanatoriach. Forum kuracjuszy.
Forum kuracjuszy, wyraź opinie o sanatoriach, poznaj opinie innych kuracjuszy nawiąż znajomość. Planujesz wyjazd do sanatorium, wysyłasz tam dziecko? Sprawdź informacje na temat swojego uzdrowiska. Porozmawiaj na tematy związane z leczeniem w sanatorium.
Ona50 dzięki za współczucie - ja co rok stawiam się na komisję ale chciałam Ci potwierdzić, że faktycznie co Zus to inaczej. O swoim pierwszym wyjeździe do sanatorium dowiedziałam się właśnie na komisji, wtedy lekarz orzecznik mnie poinformował, że mnie tam wysyła i mam czekać na list ze skierowaniem w którym będzie napisane gdzie i kiedy jadę. To było w ubiegłym roku, na początku marca znowu miałam komisję i tym razem orzecznik sam nie napisał o wyjeździe tylko kazał mi złożyć pod koniec czerwca wniosek o wyjazd - tak więc i ja znowu niedługo składam wniosek i będę oczekiwać
Witam, u mnie ZUS na wschodzie, mój wniosek, dwa tygodnie do otrzymania terminu komisji, niecałe dwa tygodnie komisja, zbyt nieaktualne papiery o L5-S1
/ale nie ma pan ograniczonej ruchomości!/, idę z miłą urzędniczką na górę, po drodze mówi, że będzie szukać jak najbliżej/czyli dostałem/, moje prośby i podanie spełnione, i koniec Polski za 7 tygodni. Pozdrawiam.
Ja otrzymałem skierowanie do sanatorium Polanicy Zdrój w czasie komisji, która miała zdecydować o przyznaniu zasiłku rehabilitacyjnego. Pewnie ZUS ma nadzieję, że te trzy tygodnie załatwią sprawę i nieuleczalna choroba sama zniknie
grzegorzgg67 pisze:Witam, u mnie ZUS na wschodzie, mój wniosek, dwa tygodnie do otrzymania terminu komisji, niecałe dwa tygodnie komisja, zbyt nieaktualne papiery o L5-S1
/ale nie ma pan ograniczonej ruchomości!/, idę z miłą urzędniczką na górę, po drodze mówi, że będzie szukać jak najbliżej/czyli dostałem/, moje prośby i podanie spełnione, i koniec Polski za 7 tygodni. Pozdrawiam.
To masz fajnie... ja niestety otrzymałam decyzje odmowną.. no cóż poczekam 2 lata na NFZ
Na komisje do ZUS w sprawie wyjazdu do sanatorium brałam z przychodni kserokopię dokumentacji mojego leczenia.Sanatorium mi przyznali,dokumentacja została w ZUSie.Nie wiem czy znowu mam iść do przychodni po kserokopię żeby zabrac ze sobą do sanatorium ,bo na skierowaniu pisze żeby zabrać posiadane wyniki badań,itp.Może ZUS wysyła sam do sanatorium to co zostało w ZUSie.Jak u Was to wygląda i co wy robicie?