Kilka dni będę w Szczawnicy z "nianą" -chętnie obie razem gdzieś wyruszymy-tylko gdzie ? żeby pooddychać innym powietrzem niż tym z chodnika.Dziękujemy za podpowiedzi
Szczawnica Zdrój i okolice w obiektywie kuracjusza
Re: Szczawnica Zdrój i okolice w obiektywie kuracjusza
Kilka dni będę w Szczawnicy z "nianą" -chętnie obie razem gdzieś wyruszymy-tylko gdzie ? żeby pooddychać innym powietrzem niż tym z chodnika.Dziękujemy za podpowiedzi
- Nutka
- Przyjaciel forum

- Posty: 32450
- Na forum od: 20 lut 2015 19:53
- Oddział NFZ: Świętokrzyski
- Staż sanatoryjny: 5
- Podziękował: 29 razy
- Podziękowano: 6 razy
Re: Szczawnica Zdrój i okolice w obiektywie kuracjusza
Na pieszą wycieczkę,proponuję wędrówkę wzdłuż Dunajca do Czerwonego Klasztoru.
Początek trasy zaczyna się u podnóża Palenicy.Na początku trasa biegnie promenadą wzdłuż Grajcarka,
a pózniej wzdłuż Dunajca do samego Czerwonego Klasztoru.
Trasa ma około 15 km,ale droga nie jest męcząca ,nie odczuwamy nawet,że maszerujemy w górach.
Dotarłszy do przełomu Dunajca,chodnik się kończy i dalej tylko droga górska wśród drzew prowadzi.
Cała trasę towarzyszą nam niezapomniane widoki gór...Trzy Korony i Sokolicę będziecie podziwiać do samej Słowacji.
Dotarłszy do Klasztoru,można odpocząć smakując kuchnię słowacką lub po prostu zregenerować siły przed powrotem
podziwiając piękno gór Pienin.
Jeśli jesteście bardziej wymagające i zaprawione do górskich wspinaczek,proponuję właśnie Trzy Korony i Sokolicę.
Przeżycia zostaną w Was na zawsze
Jest sporo fajnych górek...miejsc wartych zwiedzenia,wtedy proponawałabym zaopatrzyć się w mapy....znależć osobę,
która umie czytać mapy i ma orientację w górach.....złapać taką osobę za grzywkę i można grupką zwiedzać zakątki szczawnickich szlaków.
Jest dużo fajnych miejsc godnych zwiedzenia,ale przeważnie wszędzie trzeba podjechać.Przemieszczanie się busem nie powinno stanowić problemu,bo połączenia są dobre i częste.
Życzę udanego pobytu....
- margot
- W naszej pamięci

- Posty: 44436
- Na forum od: 26 lip 2010 13:17
- Oddział NFZ: Lubelski
- Staż sanatoryjny: 6
Re: Szczawnica Zdrój i okolice w obiektywie kuracjusza
W lokalach gastronomicznych
Jedno popołudnie warto poświęcić na Jaworki ( dojazd bus-em ) i wycieczka spacerkiem Wąwozem Homole ...powrót za Karczmą w dół i dochodzimy blisko przystanku z którego wracamy do Szczawnicy .
Miłego zwiedzania
Re: Szczawnica Zdrój i okolice w obiektywie kuracjusza
W necie juz troszke sie juz zorientowalam co i jak i gdzie. Ale jak to mowia niema to jak jezyka za przewodnika. Wiadomo wszysko z rosadkiem i umiarem....pozdrawiam
- malgorzatas
- Przyjaciel forum

- Posty: 58948
- Na forum od: 16 lis 2013 14:16
- Oddział NFZ: Wielkopolski
- Staż sanatoryjny: 6
- Podziękował: 1 raz
- Podziękowano: 2 razy
- Hipokryt
- Super Kuracjusz

- Posty: 7543
- Na forum od: 11 lut 2015 18:49
- Oddział NFZ: Mazowiecki
- Staż sanatoryjny: 21
Re: Szczawnica Zdrój i okolice w obiektywie kuracjusza
Nutka pisze: Na pieszą wycieczkę,proponuję wędrówkę wzdłuż Dunajca do Czerwonego Klasztoru.
Początek trasy zaczyna się u podnóża Palenicy.Na początku trasa biegnie promenadą wzdłuż Grajcarka,
a później wzdłuż Dunajca do samego Czerwonego Klasztoru.
Re: Szczawnica Zdrój i okolice w obiektywie kuracjusza
Widzę że są jeszcze pomocni kuracjusze na tym forum.Choć ? ostatnio zaczęłam w to wątpić
Pozdrawiam
Re: Szczawnica Zdrój i taka sobie wędrówka.
Czas przejścia w sumie około 7 godzin. Wyruszamy z centrum Szczawnicy Niżnej. Zaczynamy od przejścia promenadą
nad Grajcarkiem ...
[ obrazek zewnętrzny ]
... aż do Dunajca i skręcamy w lewo. Wędrujemy szlakiem czerwonym, mijamy podłużną wyspę na Dunajcu,
następnie dochodzimy do rozwidlenia szlaków - niebieski prowadzi w kierunku schroniska "Orlica" i dalej na
Szafranówkę. My idziemy dalej czerwonym i po kilku minutach mijając Piec Majki ...
[ obrazek zewnętrzny ]
... dochodzimy do przeprawy na Dunajcu, gdzie za 3 złocisze od głowy zostajemy przewiezieni na drugi brzeg.
[ obrazek zewnętrzny ]
Tutaj niebieskim szlakiem rozpoczynamy wędrówkę, a raczej bardzo strome podejście lasem na szczyt Sokolicy.
Po drodze mijamy niewielką polanę z której mamy bardzo ładny widok na budzącą się do życia Szczawnicę.
[ obrazek zewnętrzny ]
Na początku wchodzenie ułatwiają nam takie drewniane schody ...
[ obrazek zewnętrzny ]
... później jest nieco trudniej. Stromy szlak, zabezpieczony barierkami, wiedzie zakosami, aż do końca podejścia.
[ obrazek zewnętrzny ]
Na dziesięć minut przed szczytem chwilka postoju, zakupujemy bilety uprawniające do wejścia i idziemy dalej.
[ obrazek zewnętrzny ]
Po, wspomnianych wcześniej, kilku minutach cieszymy nasze oczy takimi widoczkami, które, aż dech zapierają w piersiach.
[ obrazek zewnętrzny ]
[ obrazek zewnętrzny ]
[ obrazek zewnętrzny ]
[ obrazek zewnętrzny ]
[ obrazek zewnętrzny ]
[ obrazek zewnętrzny ]
[ obrazek zewnętrzny ]
[ obrazek zewnętrzny ]
Nie dalej jak wczoraj, płynąc Dunajcem, oglądaliśmy ten szczyt z zupełnie innej perspektywy. Tylko 300 m.
[ obrazek zewnętrzny ]
Ze szczytu Sokolicy schodzimy na Przełęcz Sosnów skąd zielony szlak prowadzi do Krościenka.
[ obrazek zewnętrzny ]
Po kilku minutach odpoczynku wyruszamy dalej. Ta część szlaku nazywana jest Sokolą Percią i jest chyba
najbardziej eksponowanym i najtrudniejszym odcinkiem tej trasy. Ale coś za coś. Takie podejścia ...
[ obrazek zewnętrzny ]
[ obrazek zewnętrzny ]
... a potem takie widoki.
[ obrazek zewnętrzny ]
[ obrazek zewnętrzny ]
[ obrazek zewnętrzny ]
[ obrazek zewnętrzny ]
Po kilkunastu minutach dochodzimy do polany Burzana. Tutaj znajduje się wiata dla turystów,
oraz rozwidlenie szlaków. Zielony prowadzi do Krościenka, a my ruszamy dalej niebieskim.
[ obrazek zewnętrzny ]
Dochodzimy do szczytu Bańków Gronik /niedostępny dla turystów/, który mijamy po jego zachodniej stronie.
Tutaj ze szlakiem niebieskim łączy się żółty, który prowadzi na Trzy Korony z Krościenka.
[ obrazek zewnętrzny ]
Mijamy Pieniński Potok gdzie pozwalamy sobie na kilka minut odpoczynku, degustację źródlanej wody i ruszamy dalej.
[ obrazek zewnętrzny ]
[ obrazek zewnętrzny ]
Idziemy przez chwilę w górę razem ze znakami żółtymi, a następnie odbijamy razem z niebieskim szlakiem w lewo.
Mijamy polanę Wyrobek i pięknym lasem docieramy do ruin Zamku Pienińskiego położonego na zboczu Góry Zamkowej.
[ obrazek zewnętrzny ]
To jedyne zdjęcie zamku, zrobione "po cichu". Teren jest objęty zakazem wejścia.
[ obrazek zewnętrzny ]
Zamek ten został zbudowany pod koniec XIII wieku dla św. Kingi.
[ obrazek zewnętrzny ]
Niestety z powodu zawalenia się stropu wejście na teren zamku jest zabronione do odwołania.
[ obrazek zewnętrzny ]
Po 20 minutach podejścia ...
[ obrazek zewnętrzny ]
[ obrazek zewnętrzny ]
... dochodzimy do pięknej polany polany Kosarzyska. Tutaj kolejne rozwidlenie szlaków.
Zielony prowadzi do m. Sromowce Niżne, ...
[ obrazek zewnętrzny ]
... a niebieskim po pół godzinie marszu dochodzimy na Trzy Korony.
[ obrazek zewnętrzny ]
[ obrazek zewnętrzny ]
Idąc w kierunku platformy widokowej ...
[ obrazek zewnętrzny ]
... mamy, na dzień dobry, takie widoczki po lewej.
[ obrazek zewnętrzny ]
[ obrazek zewnętrzny ]
Jesteśmy u celu. Stanęliśmy na platformie widokowej. Można w końcu podziwiać widoki.
[ obrazek zewnętrzny ]
[ obrazek zewnętrzny ]
[ obrazek zewnętrzny ]
[ obrazek zewnętrzny ]
To zdjęcie poniżej to dla nas najpiękniejszy widok z całej dzisiejszej wędrówki.
[ obrazek zewnętrzny ]
Schodzimy ze szczytu i żółtym szlakiem idziemy w kierunku Krościenka n/Dunajcem.
Mijamy Przełęcz Szopczańską, ...
[ obrazek zewnętrzny ]
... następnie rozwidlenie szlaku niebieskiego, którym wcześniej szliśmy w kierunku zamku
dochodzimy na Bańkowy Gronik gdzie kolejny niebieski szlak prowadzi w kierunku Sokolicy,
a my podziwiając od czasu do czasu takie widoki idziemy spokojnie w dół.
[ obrazek zewnętrzny ]
Coraz szerszym szlakiem schodzimy powolutku w kierunku miasteczka.
[ obrazek zewnętrzny ]
Wreszcie doszliśmy do końca lub jak kto woli na początek żółtego szlaku w Krościenku.
[ obrazek zewnętrzny ]
Zostało jeszcze kilkaset metrów dojścia do przystanku koło starego kościółka i powrót do Szczawnicy.
Dziś nie sprzyjała nam pogoda. Było mglisto, momentami padał deszcz; na szlakach mokro i ślisko.
Zjedzona późnym popołudniem, w karczmie "U Polowacy", obiadokolacja smakowała nam dziś wyśmienicie.
