Byłam w Sanatorium Promień w Ciechocinku od 10 czerwca do 02 lipca 2017 roku.
Jestem bardzo zadowolona z przebiegu mojej rehabilitacji w tym sanatorium. Przyjechałam z tzw. rwą kulszową i po urazowym bólem lewego barku, bólem stóp z uwagi na ostrogi jak również bólem kolan. Środki przeciwbólowe pomagały na chwilę. Niestety miały przy tym działania uboczne. Byłam w kilku innych sanatoriach w Ciechocinku i jak z bólem przyjechałam tak z bólem wyjechałam - może tylko nieco mniejszym -.
W sanatorium Promień miałam masaże klasyczne, hydromasaże, okłady z borowiny, lampę Biopron oraz indywidualną gimnastykę, którą prowadził Pan Mateusz, Jest on nie tylko świetnym fachowcem z dziedziny masażu ale i prowadzeniu ćwiczeń rehabilitacyjnych. Po trzech tygodniach rehabilitacji wyjechałam z sanatorium bez bólu. Nie biorę już leków przeciwbólowych a ćwiczenia zlecone przez Pana Mateusza wykonuję codziennie i....... nić nie boli!!!
Dziękuję również bardzo sympatycznej całej załodze.która uczestniczyła w mojej rehabilitacji sanatoryjnej. Szczególnie dziękuję mającej w sobie bardzo dużo pozytywnej energii Pani Halinie Ziókowskiej - recepcjonistce -. To właśnie dzięki niej w trakcie rozmowy telefonicznej wybrałam to sanatorium. Nie żałuję.
Na zakończenie pragnę podziękować Paniom przygotowującym posiłki. Smaczne i mój żołądek pierwszy raz na wyjeździe nie chorował
Sanatorium godne polecenia.
Maria J z Warszawy



