Wyżywienie bardzo dobre. Juz na diecie podstawowej człowiek jest syty. Jedzenie urozmaicone. Zupki smaczne i drugie dania też. Jesli komuś mało to zawsze może sobie dolać zupy bo tych nigdy na stole nie brakowało no i rozejrzyjcie się dookoła bo przy sasiednich stołach kobiety sie odchudzaja i sa skore do oddania ziemniaka zanim talerz zostanie postawiony na stole przez kelnerkę
Pokoje były typu studio: przedsionek z którego wejście do WC (+umywalka), natrysku (+umywalka) i do pokoi, jedynki i dwuosobowego. W pokojach czesto sprzatane. Wyposażenie skromne, ale wystarczajace. Luksus rozleniwia
Telewizor za odpłatnościa w pokoju (3 zł/ doba) To minus. Za rezerwację też trzeba zapłacic aż 30 polskich złociszy. To drugi minus. Mogłoby byc troche taniej. Wszak jada tam ludzie chorzy co na leczenie wydaja spore pieniadze. Czajnik miałem w pokoju bez odpłatności.
Na miejscu jest gość od spraw KO. Kompendium wiedzy o okolicy.To jak chodzaca encyklopedia
Załoganci sa uprzejmi dla ludków tam leczonych. Tak panie zajmujace się sprzataniem jak i panie z recepcji. Badźcie dla nich wyrozumiali kiedy czekacie w kolejce na przyjęcie lub dokonanie opłat bo to stanowisko ma do siebie, że jest za duzo pracy a zbyt mało raczek przy korpusie. Dodatkowo obsługuja mini-bar
Zabiegi wykonywane sa solidnie. Kobiety bardziej sa zaangazowane niz meni. Jest jedna pani , nazwalem ja "wiewióreczka" co fajowo prowadziła zajęcia na basenie i na sali ćwiczeń. Pozostale dziewuszki tez sa OK i prowadza w podobny sposób, znaczy sa zaangazowane. Byli też praktykanci. Fajowe sikoreczki angażujace się jak staly personel.
Czasem zaszwankowac może planowanie zabiegów,bo jest sporo ludków, ale w tym przypadku nalezy udac sie do pewnego pana planisty i on zabiegi przeniesie na inny termin. Wskazane z nim lub osobami go zastępujacymi ustalać wszystkie zmiany w terminach zabiegów.
Wokół Iwonicza jest sporo szlaków dla wędrowców, cerkwi, kapliczek, pomników. Szlaki sa źle oznakowane, znaczy malo widoczne bo stara jest farba i nikt tego nie odnawia. Wskazane wedrówki z KO-wcem. Nie wchodźcie w wysoka trawe (czasem jest to nie do unikniecia bo taka jest na ścieżce) , zakładajcie dlugie spodnie bo jest pełno kleszczy i chrońcie sie repelentami. Tego wszędzie duzo, nawet w innych regionach.
W Iwoniczu przy deptaku jest scena a tam organizowane sa wystepy zespołow w weekendy lub w dzień powszedni. Warto posłuchac muzyki na zywo, czasem fajowo graja, że się nie chce odejśc z deptaka. Sam Iwonicz ładniusi, ale... trochę zaniedbany. Baseny odkryte nieczynne, fontanna na deptaku tez nie. Ktoś zapomnial, że jesli się coś poczyni to jeszcze czasem trzeba o rzecz zadbac (np. wymienic deske w ławce kiedy ta jest uszkodzona). Brak gospodarza?!
Wycieczki organizuje biuro turystyczne Omnibus i PTTK. Nikt sie nie bedzie nudził podczas pobytu w Iwoniczu Zdroju.Każdy znajdzie cos dla siebie.Mozna wypoczać nie czyniac nic lub wypoczywac aktywnie.
Generalnie ci co pojada do "Sanvitu", nie powinni narzekać. Pewien kuracjusz był w "Sanvicie" już 6x i zawsze do niego wraca, czasem bez skierowania tylko prywatnie.Zdrowe powietrze, ładna okolica i dobre samopoczucie przyciagaja. Z pewnościa znajda się też niezadowoleni.
Na koniec pobytu możecie wypełnić ankietę i ocenic stopień Waszego zadowolenia, podpowiedzieć co można usprawnić.
Byłem w kilku sanatoriach, ale w tym czułem się najlepiej, działało najsprawniej i to oceniam jak najbardziej pozytywnie. Uprzejma obługa, zabiegi (mnóstwo) na miejscu, basen. Dobrze, jesli przy stoliku zasiadaja osoby z poczuciem humoru i za ściana w pokoju tez takie same. "Śmiechoterapia" to też terapia



