Dlaczego zachowuje się wbrew zasadom etyki którą stworzył i tak bardzo karze innym ją przestrzegać. Nie tylko na górze i ośrodkach władzy, ale też wśród przeciętnych zjadaczy chleba. Zachowujemy się albo jak lemingi albo jak by nas było za dużo na Ziemi. Coraz większa arogancja i niechęć do drugiego i dotyczy to coraz większej grupy osób o różnym poziomie wykształcenia i poziomie bogactwa. W małych miasteczkach czy mieścinach bardziej można zauważyć wspólnotę i zaufanie. Czyżby związek miało to że wszyscy się znają i wstyd im nie pozwala na złe zachowanie i codzienne patrzenie w oczy osób z tej społeczności ?
Idą jesienne wieczory, może wspólnie spróbujemy choć trochę poprawiać siebie i też krytykować bo swoich błędów zawsze się nie zauważa albo o wiele mniej.
Pozdrawiam an


