Z życia pewnej kamienicy :)

W tym miejscu możecie prezentować swoją twórczość niekoniecznie związaną z pobytem w sanatorium choć i taka mile widziana.
Regulamin forum
Proszę by każdy nowy wątek rozpoczynał się wierszem. Najlepiej by to był wiersz autora wątku, ewentualnie wiersz na temat sanatorium.
Uwaga! Jeśli wstawiacie czyjąś twórczość, pamiętajcie, że powinniście posiadać zgodę autora lub właściciela praw na publikację. To bardzo ważne.
Proszę też by nie tworzyć tu wątków, które bardziej pasują do działu "Na każdy temat". Niech ten dział będzie wyłącznie związany z twórczością sanatoryjnych poetów :)
Poza tym obowiązują wszystkie zasady z regulaminu ogólnego pisania postów na forum dostępnego tu viewtopic.php?t=10
Awatar użytkownika
ANDY12345
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 19804
Na forum od: 26 maja 2018 11:42
Oddział NFZ: Małopolski
Staż sanatoryjny: 3
Podziękował: 4 razy

Re: Z życia pewnej kamienicy :)

Post autor: ANDY12345 »

Spijcie powoli, dłużej będziecie śnić :D
forumowicz

Re: Z życia pewnej kamienicy :)

Post autor: forumowicz »

Niespodzianka...cholibka do jutra myśl by mi uciekła. Proszę oto dalsza część opowieści.

Moonshiners

Ktoś kto by zrobił nam w tym momencie zdjęcie Pulitzera miałby w kieszeni. Moja kula wypadła mi z ręki ale nikt nie schylił się aby ją podnieść, z piersi chłopaków z Mariankiem na czele wydobyło się ze świstem powietrze a potem zabrzmiało w totalnej ciszy stwierdzenie Bogusia..Ja pier........! No fakt...słowa uszyte na miarę tego co ukazało się naszym oczom.
Otóż centralną część stodoły zajmowała profesjonalna aparatura (przemysłowa by się chciało rzec) do pędzenia bimbru. Marianek jak w transie z uśmiechem idioty przyklejonym już chyba na stałe przestępując z nogi na nogę jęczał....miód malina , miód malina ….
To jeszcze kurczę nic! Na metalowych półeczkach z góry na dół ustawione były nieco zapyziałe butelki spirytusiku. Bez banderoli oczywiście. Majątek i do tego kupa radości. Dziki szał...
Boguś z Mariankiem jako pierwsi wpadli do środka, z czułością zarezerwowaną dla nowej kochanki dotykali kadzie, całuskami pokryli rureczki i chyba każdą z butelek. Moonshiners pierwsza klasa.
Cała reszta z nie ukrywam lekkim rozgoryczeniem zaczęła przeglądać pozostałe zakamarki. Zmęczona do granic możliwości z napuchniętym kopytkiem złożyłam swoje szanowne 4 litery na kupie siana . Jak żem siadła tak się kurczę zerwałam bez żadnej pomocy. Bo coś cholibka wbiło się w dolną część mojego kręgosłupa lędźwiowego. Mogło być dużo gorzej bo po odgrzebaniu owej sterty oczom naszym ukazała się niezwykła hmm....kolekcja. Poroża. Małe i duże. Rozgałęzione i pojedyncze. Poroża jelonków, jeleni, łosi, jakichś innych rogatych bliżej nieokreślonych stworzeń. I łby..wypchane, łypiące na nas szklanymi ślepiami z ewidentną pretensją, że śmialiśmy zakłócić ich spokój. Wujcio może i wąchał kwiatki (teraz to nawet od spodu) i kochał ptaszki motylki i ludzi ale ewidentnie rogacizny już nie bardzo. Ja pitolę!
Marianek z Bogusiem cali w skowronkach trzymając się na ręce zaczęli dziwny taniec – ludy tubylcze z Afryki środkowej przy tym to pikuś. Do tańca doszedł dziki kwik radości.
Cała reszta z dużo mniejszym entuzjazmem zamarła niemal w bezruchu.
Co MY kurczę blade , w mordę jeża z takim skarbem zrobimy? No oprzyrządowanie bez dwóch zdań zastosowanie znajdzie (o ile wcześniej nie znajdzie się jakiś donosiciel i nasz milioner spędzi mniej upojne chwile w pasiaku). No i kaskę można jakąś zarobić , skryty biznes otworzyć. Powoli nasze trybiki zaczęły pracować uruchamiając gorzelnię pierwszej klasy. W stodole...
Marianek w amoku ściskał wszystkich po kolei a Boguś , który chyba awansował na asystenta prezesa (nie mylić z tym jednym , jedynym i niepowtarzalnym) każdemu wręczał to różki , to główkę...na pamiątkę chyba. Ja pitolę po raz drugi....
Awatar użytkownika
BozenaMat
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 6398
Na forum od: 24 lip 2018 18:32
Oddział NFZ: Małopolski
Staż sanatoryjny: 2
Podziękował: 6 razy
Podziękowano: 30 razy

Re: Z życia pewnej kamienicy :)

Post autor: BozenaMat »

Ja pitolę.............. :lol: :lol: :lol:
Teraz to już idę spać.......... właśnie obudziłam rykiem męża.......... :D Nie wytrzymałam i parksknęłam chichotem :D :D

No to mamy skarb :lol: :lol: :lol: A może by jednak otworzyć zakład szlachetnego trunku? :roll: Jak to się cholerka załatwia? :D Trza się dowiedzieć.... ale to jutro :D Dobranoc.
Awatar użytkownika
Cygana
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 588
Na forum od: 18 lut 2018 00:29
Oddział NFZ: Wielkopolski
Staż sanatoryjny: 4
Podziękował: 1 raz
Podziękowano: 2 razy

Re: Z życia pewnej kamienicy :)

Post autor: Cygana »

Pekam ze śmiechu, super to Florciu wszystko wymyslilas , dopiero teraz mogłam poczytać ...oj wyrabia się :lol: :kwiat: :kwiat: Dobrej nocy ....jak to mówi Andy spijmy po woli :D
Awatar użytkownika
Cygana
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 588
Na forum od: 18 lut 2018 00:29
Oddział NFZ: Wielkopolski
Staż sanatoryjny: 4
Podziękował: 1 raz
Podziękowano: 2 razy

Re: Z życia pewnej kamienicy :)

Post autor: Cygana »

Zapomniałam dodać że ładna ta nasza ~Bagatelka~ :D DOBRANOC
Awatar użytkownika
malgorzatas
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 58948
Na forum od: 16 lis 2013 14:16
Oddział NFZ: Wielkopolski
Staż sanatoryjny: 6
Podziękował: 1 raz
Podziękowano: 2 razy

Re: Z życia pewnej kamienicy :)

Post autor: malgorzatas »

To ja miałam nosa i zgadłam co to za skarb już. .na poczatku...
Oczka już otwarte to idę po bułeczki i drożdżówki i kefirek...
Miłego Dnia kochani lokatorzy :serce:

Od dzisiaj cukru nie kupuję :lol: :lol:

O spadku napisałam na stronie 30 :D
Awatar użytkownika
ANDY12345
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 19804
Na forum od: 26 maja 2018 11:42
Oddział NFZ: Małopolski
Staż sanatoryjny: 3
Podziękował: 4 razy

Re: Z życia pewnej kamienicy :)

Post autor: ANDY12345 »

pobudka, słonko świeci, mrozik szczypie, koniec tygodnia tuż, tuż ładny weekend zapowiadają.
Nie zapomnij o drożdżach, cukru to ja mam zapasik, starczy na rozruch bo przecież trzeba sprawdzić czy maszyna sprawna :lol: będzie na święta jak znalazł (już mi się odbija chmielem) :roll:
forumowicz

Re: Z życia pewnej kamienicy :)

Post autor: forumowicz »

Małgoś a ja nie doczytałam...I bezwiednie pomysłu (małżonka również) użyłam. Plagiat jak nic. Wybaczysz?
Załączniki
dzien_bez_usmiechu_to_dzien_stracony_0.jpg
dzien_bez_usmiechu_to_dzien_stracony_0.jpg (19.8 KiB) Przejrzano 124 razy
Awatar użytkownika
ANDY12345
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 19804
Na forum od: 26 maja 2018 11:42
Oddział NFZ: Małopolski
Staż sanatoryjny: 3
Podziękował: 4 razy

Re: Z życia pewnej kamienicy :)

Post autor: ANDY12345 »

no to mamy problem, bo pół polski go popełniło :lol:
Awatar użytkownika
malgorzatas
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 58948
Na forum od: 16 lis 2013 14:16
Oddział NFZ: Wielkopolski
Staż sanatoryjny: 6
Podziękował: 1 raz
Podziękowano: 2 razy

Re: Z życia pewnej kamienicy :)

Post autor: malgorzatas »

Florciu :kwiat: co mam do wybaczam ją się cieszę ze jestem z Wami...
ANDY. ...cukier tez kupiłam....będziemy teraz pili.....KPN. :lol: pozdrawiam wszystkich i Trzymajcie się cieplutko bo zimno :serce:
ODPOWIEDZ