Sanatorium miłości

Tu można inicjować tematy niemieszczące się w zakresie innych kategorii.
Awatar użytkownika
Hipokryt
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 7543
Na forum od: 11 lut 2015 18:49
Oddział NFZ: Mazowiecki
Staż sanatoryjny: 21

Re: Sanatorium miłości

Post autor: Hipokryt »

:lol: :lol: :lol:
... a jednak ten program wzbudza emocje ;)
Realizatorzy osiągnęli swój cel :D
Awatar użytkownika
GIENIA
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 22156
Na forum od: 18 maja 2016 10:12
Oddział NFZ: Małopolski
Staż sanatoryjny: 16
Podziękował: 256 razy
Podziękowano: 137 razy

Re: Sanatorium miłości

Post autor: GIENIA »

Hipokryt , to gracki filozof .... :)

hipokryta , to osoba dwulicowa, obłudna, nieszczera, fałszywa ... :roll:


Nie wiem zatem , czemu utożsamiasz się z tym drugim ...

Nawet osoby nieoglądające znają program i mają coś do napisania w temacie .... sukces :)
forumowicz

Re: Sanatorium miłości

Post autor: forumowicz »

Witam, oczekuje na wyjazd do sanatorium od 30 miesięcy a ponieważ to mój pierwszy "raz" byłam ciekawa programu. Obejrzałam jeden odcinek i myślę, że program niewiele wspólnego ma z rzeczywistością, typowy reality show. Mam nadzieje, że oprócz rozrywki będzie też rehabilitacja :roll:
Wnioski po obejrzeniu jednego odcinka: /wczorajszy przegapiłam, niestety ;) /
- pokój jednoosobowy
- dystans
- humor :lol:
Awatar użytkownika
GIENIA
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 22156
Na forum od: 18 maja 2016 10:12
Oddział NFZ: Małopolski
Staż sanatoryjny: 16
Podziękował: 256 razy
Podziękowano: 137 razy

Re: Sanatorium miłości

Post autor: GIENIA »

Dobre wnioski :D chociaż ja osobiście nie jestem zwolenniczką jedynek , ale moze dlatego , ze jeszcze nigdy nie miałam w pokoju takiego Janusza :lol: :lol: :lol:
forumowicz

Re: Sanatorium miłości

Post autor: forumowicz »

To chyba się nazywa hipokryzja? Moja tu specjalność :) a więc...
Jako Hipokryt pozdrawiam miłośników tego programu :lol:
[/quote]
Czy Ty przechodzisz kryzys wieku średniego? Jak można mielić ten temat, z uporem maniaka wracać do tej samej konkluzji? I jak można z lubością utożsamiać się z hipokrytą, którego definicja jest wyjątkowo obrzydliwa. Przydałoby by Ci się sanatorium miłości . Jak nic. Albo porządne i wyczerpujące, nowe zajęcie...
forumowicz

Re: Sanatorium miłości

Post autor: forumowicz »

Florka pisze: 11 lut 2019 10:09
kuracjusz54 pisze: 11 lut 2019 09:02

Wszyscy stąd oglądają tylko przecież trzeba być nad i pisać nie oglądam .Przecież to ściema . :roll: :shock:
Kuracjusz54
Nie obraź się ale ściemą jest ten program. Jestem nad i nie, nie oglądam. Życzę Ci dotrwania do ostatniego odcinka i samych pozytywnych emocji.
[/quoteMozesz podać wiarygodne źródło i elementy tej sciemy ?
Nie każę przecież Ci oglądać
Kuracjusz54
forumowicz

Re: Sanatorium miłości

Post autor: forumowicz »

Hipokryt pisze: 11 lut 2019 13:31 :lol: :lol: :lol:
... a jednak ten program wzbudza emocje ;)
Realizatorzy osiągnęli swój cel :D
Liczba wyświetleń tutaj pokazuje jak nikogo ten program nie interesuje
I to jest Hipokryzja tych tutaj ą i ę
Kuracjusz54
forumowicz

Re: Sanatorium miłości

Post autor: forumowicz »

Akurat. 89% wyświetleń pochodzi zapewne od dwóch osób. Zresztą wyświetlanie a wypowiedzenie się to dwie różne sprawy. Dodam, że Ty Kuracjuszu54 i Ty Hipokrycie od paru miesięcy kojarzycie mi się z jedną i tą samą osobą. I mogę być ą nawet ę ...lotto mi to.
Awatar użytkownika
Hipokryt
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 7543
Na forum od: 11 lut 2015 18:49
Oddział NFZ: Mazowiecki
Staż sanatoryjny: 21

Re: Sanatorium miłości

Post autor: Hipokryt »

Wielkie Słowa Uznania i Podziękowania dla Ojca Założyciela tego tematu :)
Stworzenie tego tematu na Forum było jak "strzał w dziesiątkę" :lol:
.... a tylko dla niektórych, niestety jak "strzał w kolano" :(
forumowicz

Re: Sanatorium miłości

Post autor: forumowicz »

GIENIA pisze: 11 lut 2019 13:44 Dobre wnioski :D chociaż ja osobiście nie jestem zwolenniczką jedynek , ale moze dlatego , ze jeszcze nigdy nie miałam w pokoju takiego Janusza :lol: :lol: :lol:
Janusza, to może bym ogarnęła :lol: ale moim problemem jest bardzo płytki sen, bo ludzi to ja generalnie lubie.
Jeśli nie dostane jedynki a trafi mi sie chrapiaca współlokatorka? Co robić? Dusić? :ugeek:
Płytki sen tz. kot zeskakuje z łóżka na dywan - budze się, pies idzie sie napić wody - budze sie etc. :shock:
Jak to ogarnać? Najlepsza byłaby jedynka w w studio, razem, ale jednak osobno ;)
ODPOWIEDZ