upierdliwy współlokator w pokoju

Inne tematy okołosanatoryjne, nie mieszczące się w powyższych działach.
Awatar użytkownika
darek
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 8364
Na forum od: 16 lut 2012 20:21
Oddział NFZ: Śląski
Staż sanatoryjny: 0
Podziękował: 13 razy
Podziękowano: 84 razy

Re: upierdliwy współlokator w pokoju

Post autor: darek »

Hanys w kilku słowach stwierdził jak jest.
Dwukrotnie doznałem Szoku gdy głośno było w okolicach stołówki było że To Ostatnie śniadanie tego Pana.
Później widziałem samotnie oddalającego się na ...

Można powinno się być tolerancyjnym ale skoro Nasz Bohater -rozmawiał i ten zignorował Sory .

Dlaczego On jako poszkodowany miał zmienić ..pokój bo co bo dajemy Szansę bo Ktos ma ..Problemy bo

Wydaje mi się że Nasz Autor chyba Nas wkręca bo dał Informacje Pielęgniarce Dyżurnej i co Kolega nadal Mieszka i nadal pije ??

Chciałbym Poznać Nazwę i Miejscowość gdzie tak można spędzac czas turnusu sanatoryjnego ;)
Bezwzględne Kolega nas wkręca może pisze jakis przewód lub prace n/t tolerancji dla ...
Awatar użytkownika
GIENIA
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 22156
Na forum od: 18 maja 2016 10:12
Oddział NFZ: Małopolski
Staż sanatoryjny: 16
Podziękował: 256 razy
Podziękowano: 137 razy

Re: upierdliwy współlokator w pokoju

Post autor: GIENIA »

I ja pomyślałam , że to wkręcanie ;)
forumowicz

Re: upierdliwy współlokator w pokoju

Post autor: forumowicz »

Darku, a wiesz że też mi już takie myśli przez łeb przeleciały?
Że od samego początku to jeden wielki pic na wode..
A z każdym postem coraz ciężej uwierzyć że jest gdzieś ośrodek który takie coś toleruje.
Przecież na zdrowy chłopski rozum po dwóch, trzech dniach mocnego chlania to nie tylko od tego pijącego ale z pokoju ba na całym piętrze musi walić jak z najgorszej speluny i nie wierzę że cały turnus wraz z obsługą cierpi na polipy i nic nie czuje.
W czasie mojego pobytu gostkowi "podziękowano" za pobyt gdy drugi raz trafiono go na zwykłym paleniu fajek w pokoju. Złapano raz to dostał kare finansową, na którą sie podpisywało zgodę podczas przyjęcia . Za dwa dni złapano drugi raz,gość sie zaczął sie awanturować więc w 5 minut sie zjawił z dołu wsi patrol,pan sie uspokoił w migu a rano stał z walizami na przystanku..
forumowicz

Re: upierdliwy współlokator w pokoju

Post autor: forumowicz »

Jak dla mnie to wkręcanie....nie pierwsze zresztą na tym Forum. Jeżeli nawet nie, to tak konkretny, wręcz dosadnie wyrażający się facet zakończył by temat po 2-3 dniach. Chyba tyle...
Awatar użytkownika
jan19557
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 7791
Na forum od: 15 sie 2012 13:01
Oddział NFZ: Lubelski
Staż sanatoryjny: 22
Podziękowano: 3 razy

Re: upierdliwy współlokator w pokoju

Post autor: jan19557 »

Nie ma chyba w tym nic dziwnego. Miałem na turnusie kobietkę, zresztą bardzo atrakcyjna, ale tak dawała sobie w gaz, że hej. Zdarzało się, że dziewczyny prowadziły ją do pokoju we dwie a właściwie ciągnęły bo sama nie dała rady przebierać nogami. Z tym , że nikomu nie wadziła.
Awatar użytkownika
darek
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 8364
Na forum od: 16 lut 2012 20:21
Oddział NFZ: Śląski
Staż sanatoryjny: 0
Podziękował: 13 razy
Podziękowano: 84 razy

Re: upierdliwy współlokator w pokoju

Post autor: darek »

Janie

Ale Wspólspaczki NIE Interweniowały .
Może się godziły.
Zadam Pytanie Kto w sanatorium nie spożywał Imieninowej ,urodzinowej czy z Innej okazji Napoi zawierających %

Tutaj Kolega Portalowicz w pierwszym poście pyta się . w kolejnym Informuje że Poinformował Personel Medyczny a On samemu kazał mu zmienić pokój na gorszy - bo On ma pokój na Park !!!
Zapewne w Lutyn/Marcu jest moc atrakcji w..Parku ok
a teraz kolejny post .że ...
Może bo są to jedyne posty Ktoś Sonduje zachowanie w sanatoriach lub pisze w innym celu

Dla mnie ewidentne wkręcanie
forumowicz

Re: upierdliwy współlokator w pokoju

Post autor: forumowicz »

darek pisze: 07 mar 2019 08:29 ???????

..Brumbor

GDZIE
w jakiej miejscowości
w jakim obiekcie jesteś

Czytając wpisy to chyba bym chciał tam być
To tak Ironicznie.
Byłem kilka razy z sanatoriach ,ale z taką sytuacja to osobiście się nie spotkałem to jakiś komiks
Lub Pan jest z .....
Wierzyć mi się nie chce że pomimo Rozmowy Dano szanse
Byłem świadkiem gdy od Pana wyczuto woń alkoholu i rano czekał na wypis

Może napisz e-maila do producenta Sanatorium Miłości dograją w Twoim obiekcie -Odcinek Życia na Gorąco w Sanatorium
W jednym z postów Brumbor napisał Wieńic Zdrój.
Awatar użytkownika
ricolo666
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 726
Na forum od: 29 lip 2017 21:11
Oddział NFZ: Lubelski
Staż sanatoryjny: 3

Re: upierdliwy współlokator w pokoju

Post autor: ricolo666 »

O to tam gdzie jade w poniedzialek ,napije sie i zobaczymy czy to prawda :lol:
Awatar użytkownika
GIENIA
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 22156
Na forum od: 18 maja 2016 10:12
Oddział NFZ: Małopolski
Staż sanatoryjny: 16
Podziękował: 256 razy
Podziękowano: 137 razy

Re: upierdliwy współlokator w pokoju

Post autor: GIENIA »

Kilka osób z forum jest w Wieńcu ;) może Brumbor spotka się z Nimi i wyżali .... zawsze co rozmowa oko w oko , to nie na forum ;)


;) :D
Brumbor
Aktywny Kuracjusz
Aktywny Kuracjusz
Posty: 29
Na forum od: 14 lut 2019 00:22
Oddział NFZ: Mazowiecki

Re: upierdliwy współlokator w pokoju

Post autor: Brumbor »

Żaden wkręt. Wiecie napić się a walić od rana prze cały dzień to różnica. Tu są bary z alkoholem i każdy może się napić. I nie jest to problem dopóki nie walisz od rana do wieczora. W efekcie gościu wyleciał. I na wylocie dalej dla niego najważniejsze było że nie może pić a nie leczenie. Mylicie dwa pojęcia. Co innego jest się napić kuturalnie nawet co wieczor. A co innego gazowanie od rana do wieczora i smród menela. Najmądrzejsi są Ci co nie mieli takiej przyjemności. Wiec życzę tego. Jak jest tiu ktoś z Wieńca i żal mu chłopa to czemu go nie przygarnął do siebie zeby mogł dalej walić? Takie gadki są dopuki nie macie tego w pokoju. Jestem pierwszy raz w sanatorium i miałem o tym wyobrażenie że czlowiek jedzie się leczyć. A nawet jak dla niektórych jest to wycieczka imprezowa to tez nic złego. Ale chodzą na zabiegi, normalnie się zachowują i nawet jak popiją a są zadbani i łykają lepsze trunki to co innego niż alkoholik ładujący od rana do wieczora. Nie wiem, może to ja jestem dziwny, że przyjechałem się leczyć a nie na chlanie od bladego świtu. Niestety tak to zadziałało tutaj. Tym co się ujmują za tym typem to zyczę żeby trafili na taki element. Poczują smak superlokatora. Chyba, że są tacy sami i dla tego go bronią. Pozdrawiam.
ODPOWIEDZ