Góry,góry...
Biawena Wysowa-Zdrój Uwaga Ważne!!
- sztani
- Przyjaciel forum

- Posty: 7151
- Na forum od: 28 gru 2012 09:59
- Oddział NFZ: Pomorski
- Staż sanatoryjny: 12
- Podziękował: 2 razy
- Podziękowano: 7 razy
Re: Biawena Wysowa-Zdrój Uwaga Ważne!!
- sztani
- Przyjaciel forum

- Posty: 7151
- Na forum od: 28 gru 2012 09:59
- Oddział NFZ: Pomorski
- Staż sanatoryjny: 12
- Podziękował: 2 razy
- Podziękowano: 7 razy
Re: Biawena Wysowa-Zdrój Uwaga Ważne!!
Zabiegi .
Z racji tego ,że nie mogę mieć ani basenu ani zabiegów prądowych bardzo dużo miałem wszelakiej gimnastyki . Na przyrządach ,na materacach . Była też oczywiście gimnastyka oddechowa prowadzona przez zmieniających się prawie codziennie fizjoterapeutach . Wg. mojej oceny wypadało to różnie jedni się starali a inni nie . Mała salka do ćwiczeń . Mając porównanie do Równicy wypada na gorzej ( gimnastyka oddechowa) Również gimnastyka na sali (1 piętro poziom kawiarni) była czasami kłopotem zwłaszcza w godzinach rannych (do południa) No i wszędobylska karta magnetyczna odbić można się piętnaście minut przed zabiegiem i piętnaście minut po planowanym zabiegu. mieszkałem na piątym pietrze więc do zamykania pokoju również była potrzebna wyjmując (wychodząc z pokoju)kartę ze specjalnego czujnika kompletnie gasło światło a z nim Lodówka . Był problem . Podobno tylko piąte piętro tak miało Wracając do zabiegów to jedynym zabiegiem naprawdę na drogi oddechowe była inhalacja mineralna lub solankowa . Przyznam ,że sam mogłem taką sobie robić w pokoju gdyż miałem ze sobą nebulizator . W mojej dolegliwości bardziej pomocna była by inhalacja pneumatyczna a takiej nie było .Najlepszą inhalacją było dla mnie super powietrze i spacery. Oprócz gimnastyki miałem pas wibracyjny i kąpiele wirowe na cale ciało . Zdawałem sobie sprawę ,że za wiele nie mogłem poszaleć z zabiegami. . jednak po pewnym czasie i gimnastyka się przejadła bo było tak , że miałem cztery dziennie po 30 minut. Był też plus bo bardziej z każdym dniem stawałem się sprawniejszy . Nie bylo problemu z włożeniem paska w szlufki od spodni czy umycia pleców . Wcześniej nie było to możliwe. Operacja prawego barku odeszła na plan dalszy . Rehabilitanci na ogół sympatyczni i pomocni. Zrezygnowałem z gimnastyki na zewnątrz gdyż ćwiczenia rano nie były dobrym rozwiązaniem ze względu na ostre, zimne powietrze. Sporo osób było po prostu przeziębionych po tej gimnastyce. Wracając do sal gimnastycznych to główna na 1 piętrze też bardzo mała czasami panował tam tłok i brak świeżego powietrza . Relaksacje pogadanki nie obowiązkowe . Spora część kuracjuszy tylko podpisywała kartę i w nogi. ostatnie dni pobytu rozchorowałem się i wracałem też przeziębiony ale jest już lepiej .
Warunki socjalne ;
Tu miłe zaskoczenie . Panie sprzątające sympatyczne i pomocne . Sprzątanie pokoi co drugi dzień .nie było problemu z woda mineralną (w buteleczkach)można było wymieniać codziennie za darmo. Ręczniki praktycznie wymieniałem co trzeci dzień bez problemów . pościel zmieniałem dwa razy
Posiłki;
Urozmaicone ,wybrałem dietę cukrzycową i byłem zadowolony . zawsze jakiś owoc lądował na stoliku ,kanapka po kolacji do pokoju . Zupy b. smaczne a i do drugiego dania nie można mieć zarzutów. Śniadania wystarczające z pomidorem lub sałatką ,surówką. było też drugie śniadanie o 9.45 dla cukrzyków. Koleżanka miała dietę bezglutenową i było ok. Nie chodziłem głodny a jedyną rzeczą którą kupowałem w sklepie to papryka pomidor i owoce. Polecam sklep Hitpol ceny niższe jak w sklepie obok. Pieniądze wypłacałem na Poczcie kartą 1 złoty prowizja.
Rozrywki;
Codziennie spontaniczne wieczorki w kawiarni nie licząc dużej potańcówki zapoznawczej na sali konferencyjnej . Kto chciał to tańczył . Kawiarnia dobrze zaopatrzona w ciasta , soki , piwo( regionalne b. dobre) i inne alkohole . osób podchmielonych będąc tam czasami nie widziałem (sam smakując piwa Browar Grybów) Było sympatycznie . Były organizowane wycieczki autokarowe , spacery z P. Marią Świder też zapadną w pamięć dzięki super P. Marii. Pięknie opowiada. Wycieczki piesze na okoliczne wzniesienia . opisywali je moi poprzednicy więc nie będę się powtarzał . Samo podejście ze sklepu nie było tak uciążliwe jak w Ustroniu do Równicy no i nie taki moloch wszystkie zabiegi na miejscu , w budynku. Odbyło się spotkanie z kadrą Polski w biatlonie która gościła w naszym ośrodku. Wysowianka jest sponsorem . Były wspólne zdjęcia ,autografy a także dyskusja z zawodnikami i trenerem . Dużo ciekawych rzeczy się dowiedziałem np. ile ważą narty, buty, kijki.jak wyglądają treningi ,jak wygląda ich sportowe życie od kuchni.
Podsumowanie; Pobyt udany i sympatyczny. Widoki i teren rekompensują wszystko . Potrzebna mi była taka odmiana .jestem sprawniejszy i fizycznie a i psychika się poprawiła . polecam ten ośrodek mimo słabych zabiegów na drogi oddechowe ,ale nie można mieć wszystkiego. osoby posiadające kartę parkingową mają parking za darmo . Autobusy dojeżdżają tylko do Beskidu i dalej piechotką niestety.
Dzięki Wszystkim z którymi mogłem się poznać podczas mojego pobytu ( wcześniej wirtualnym znajomym)
-
zbigniew165
- Przyjaciel forum

- Posty: 6256
- Na forum od: 03 maja 2016 22:43
- Oddział NFZ: Łódzki
- Staż sanatoryjny: 10
- Podziękował: 73 razy
- Podziękowano: 97 razy
Re: Biawena Wysowa-Zdrój Uwaga Ważne!!
-
forumowicz
-
forumowicz

