Forum Nasze Sanatorium. Opinie o sanatoriach. Forum o sanatoriach. Forum kuracjuszy.
Forum kuracjuszy, wyraź opinie o sanatoriach, poznaj opinie innych kuracjuszy nawiąż znajomość. Planujesz wyjazd do sanatorium, wysyłasz tam dziecko? Sprawdź informacje na temat swojego uzdrowiska. Porozmawiaj na tematy związane z leczeniem w sanatorium.
Forum Nasze Sanatorium. Opinie o sanatoriach. Forum o sanatoriach. Forum kuracjuszy.
Forum kuracjuszy, wyraź opinie o sanatoriach, poznaj opinie innych kuracjuszy nawiąż znajomość. Planujesz wyjazd do sanatorium, wysyłasz tam dziecko? Sprawdź informacje na temat swojego uzdrowiska. Porozmawiaj na tematy związane z leczeniem w sanatorium.
gamlog pisze: 11 lip 2019 21:40
Gieniu w 4 byłam w Iwoniczu w krusie
O tak nie wiem , jak na innych piętrach , ale na trzecim , gdzie ja mieszkałam , na końcu korytarza była czwórka ... widok na sanatorium Wisła ... pamiętam te cztery panie .... trzy z nich zdominowały jedną , taką prostą kobietę ze wsi ..... masakra
MaryKate pisze: 11 lip 2019 21:42
w Dusznikach w Janie Kazimierzu bud A są jeszcze czwórki
A czy ilość miejsc, czyli współlokatoròw ma związek z ich "upierdliwością"
Hipokryt :ilość miejsc w pokoju nie znaczenia tylko są ludzie którzy choćby mieszkali w jedynce i tak będą niezadowoleni , ja wyznaję zasadę zyj i pozwól żyć innym , tylko żeby wszystko miało swoje granice a jakie to każdy sam sobie wyznacza o tych granicach to można nawet doktorat napisać oj ciekawa lektura by była
Dzięki za informacje
Faktycznie - wszystko bardziej zależy od samych ludzi a nie od ilości osób.
Wniosek taki, że jeśli ktoś zawsze jest zadowolony i uśmiechnięty to nie będzie "upierdliwy"
To ktoś taki jak ja na turnusie
Dobrze jak sie trafi na fajnych ludzi,ale bylem na dziennej psychoterapii przez 3 miesiace i ciezko o jakies "normalne" czy zazyle relacje - wiec co dopiero 24 dni.....
bibi,jak najbardziej masz racje i wystarczylyby normalne czy jak piszesz fajne relacje - a tu w ciagu 3 miesiecy nie bylo ani jednego ani drugiego. Co do zazylosci - przytrafiaja sie i tu podam przyklad akurat nie z sanatorium a mianowicie 11 lat temu bylem na szkoleniu rezerwy na drugim koncu polski poznalem goscia z ktorym trzymalismy sie razem i po dzis dzien utrzymujemy kontakt. Stad pisze ze z takimi "przypadlosciami" trudno o normalne relacje a co dopiero na lata... Wierz mi jade bedac dobrej mysli ale zawsze gdzies z tylu glowy ta mysl ze mozna trafic na jakiegos trola
Pozdrawiam