Max zaproponował fajną niezobowiązującą zabawę .Gro forumowiczów przklasnęło ,bo to jakaś odskocznia ,trochę humoru luzik.
Niestety zaraz tez pojawili się oponenci ,.....bo po co ,bo naruszenie niemalże wolności osobistej ,bo lista utworzona to absolutnie,bo .....itd.
I tak przez długi czas toczyły się nieuzasadnione dysputy ,obrażanie Bogu ducha winnych forumowiczów ,insynuacje etc.
Osoby zgłaszające się do tej zabawy,czuły się zażenowane ,wyobcowane ,może nawet ośmieszone ,że biorą udział w czymś tak "głupim"
Pojawiały się głosy o jakichś tworzonych obozach za i przeciw ,a miała to być zabawa ,bo o takiej mówił max oraz inni fajni forumowicze.
I proszę nie wciskać kitu
Można to przeczytać odtworzyć Maxa posty,ale kiedy goscia zaatakowano ,to co miał słodzić ,głaskać ,kochać.Mówił juz to co kazdy by z nas powiedział .,Tylko On mówił tutaj na forum , nie za kulisami,bo tak łatwiej ,bo nie istnieje wtedy ryzyko utraty "dobrego" wizerunku na forum.Max mówi to co ma do powiedzenia na forum i za to Go szanuję.
Jak postrzegam osobiscie decyzję Maxa Mixa Jawy Pinka?
Nie da sie bywać być miłym i sympatycznym ,a broń Boże proponować jakiejś zabawy ,przyjąć wirtualnego tytułu ,żartować ,w takiej atmosferze zakulisowych dysput ,ktore jak dżuma przenisły się na pierwsze strony forum.
I prosze mi nie wmawiać ,że przeciez na forum nikt niczego nie negował ,bo nastroje jakie były wśród torpedujacych tę zwykłą zabawę właśnie były wynikiem ,zakulisowych plot i nie prosze mnie prosić o jakieś Pw itd ,po co sie ośmieszać jak czarno na białym można było wyczytać tutaj na forum żałosne ataki na Mxa.
A wiecie co Wam powiem >? Znam Maxa ,znam Mixa ,znam......i można było świetnie sie bawić gdyby nie ..........i dalej prosze dopowiedzieć sobie .
Smutna sprawa ,tolerancja? empatia? życzliwość>?
Chciałabym wierzyć ,że powróci kiedyś tutaj na to forum.
Jestem niepoprawna optymistką więc może...........Zycze tego wszystkim.


