Jutrzenka Wieniec Zdrój subiektywnie

Forum na którym możemy wyrazić swoją opinię na temat ośrodka, w którym byliśmy. Podziel się z innymi wrażeniami o sanatorium, szpitalu uzdrowiskowym. Zapytaj kuracjuszy jak było podczas ich turnusu. Jakie mieli warunki zakwaterowania i zabiegi rehabilitacyjne.
Horeca
Kuracjusz
Kuracjusz
Posty: 21
Na forum od: 03 sie 2020 14:02

Re: Jutrzenka Wieniec Zdrój subiektywnie

Post autor: Horeca »

moja opinia dotycząca Wieniec Zdrój
Pobyt w ramach prewencji z ZUSu,
1. ZAKWATEROWANIE:
Hotel bardzo duży, składa się z kilku budynków połączonych ze sobą korytarzami na poziomie -1.
Ja byłem w największym budynku, w Jutrzence i o tym budynku napiszę. 4 kondygnacje i poziom -1 w którym jest spa, gabinety rehabilitacyjne oraz gabinety lekarzy.W budynku 3 windy, dwie przy recepcji głównej i jedna przy kawiarni. Ilość osób, która korzysta z wind czasami tworzy "korki" i sporo się czeka na windę. Ja osobiście starałem się nie korzystać, raczej używałem schodów. W lobby/holu duża ilość kanap i ław, przy kawiarni na poziomie 0 bardzo dużo kanap z ławami (idealne do wieczornego piwa lub partii kart, szach lub kto co tam woli). Ogólnie powierzchnie użytkowe są ogromne i robią wrażenie.
Pokoje - wszystkie takie same, duże powierzchniowo, ja miałem na 4 piętrze. Do otwarcia pokojowych drzwi oraz uruchomienia prądu potrzebna jest karta magnetyczna, którą otrzymamy przy zameldowaniu (warto wziąć z domu etui na identyfikator ze smyczą). Pokój wyposażony w klimatyzację (wyłącza się gdy otworzysz balkon), czajnik (najczęściej zakamieniony - warto wziąć z domu kwasek cytrynowy lub kamix :D ), zmiotka i szufelka, dwa kubki i dwie łyżeczki. Meble to 2 łóżka (bardzo wygodne materace), krzesło, dwa fotele, stolik kawowy, szafa z wieszakami - duża, komoda+biurko. Na balkonie 2 krzesła tarasowe. Brak lodówki w pokoju! Na balkonie mini suszarka na bieliznę (warto zabrać ze sobą sznurek i przewiązać przez balustradę żeby mieć na czym się suszyć). Łazienka przestronna i bardzo stylowa, z prysznicem, suszarką do włosów i szafkami pod zlewem, dwa kubki, brak miski do prania!!! Ogólne wrażanie z pokoju bardzo pozytywne. Warto jeszcze wspomnieć o Paniach pokojowych - bardzo miłe, uczynne, wymieniają pościel w połowie turnusu, ręcznik po tygodniu i co chyba 3 dni zabierają śmieci, dodatkowo raz w tygodniu sprzątanie całego pokoju i łazienki.
2. GASTRONOMIA:
No i tu się zaczyna dramat :lol:
Do dyspozycji są restauracja/stołówka oraz kawiarnia ( gdzie jadają goście "komercyjni"). Ceny w kawiarni przystępne.
Posiłki podawane są w turach ja miałem śniadanie o 7, obiad o 12, kolację o 17...z tego co słyszałem są 3 tury. Przed posiłkami duże kolejki, moim zdaniem niepotrzebnie ludzie się gromadzą przed wejściem do restauracji - lepiej przyjść na czas lub kilka minut po czasie, wchodzi się bez czekania. Przy wejściu obsługa prosi o przyłożenie karty pokojowej do czytnika. Wyżywienie (ja miałem dietę cukrzycową) fatalne, przez pierwsze 2 tygodnie wszystko zimne lub letnie - ciężko jest zimne zupy, mięso obiadowe, zimne ziemniaki, kaszę etc. Po 2 tygodniach się poprawiło po mnóstwie skarg i głosów oburzenia ze strony kuracjuszy. Jeżeli chodzi o smaki to też bez szału, kolega który miał normalne posiłki i często je zostawiał bo były wg niego niezjadliwe, porcje małe - może dla kobiet ok, ale dla facetów za mało...dla przykładu leczo z cukinii podane na płaskim talerzyku - porcja jak dla przedszkolaka. Nie można było doprosić się o chleb lub więcej wędliny (która swoją drogą była podła).
Obsługa stołówki - no to się nadaje do gazety lub telewizji, a co najmniej do szkolenia - tak niemiłej obsługi dawno nie widziałem, panie kelnerki obrażone, zero pomocy, każda prośba o chleb lub zwrócenie uwagi że posiłek jest zimny kończyła się niemiłym komentarzem z ich strony. Takie osoby nie powinny pracować w tej branży, zwłaszcza z ludźmi starszymi/kuracjuszami którzy wymagają więcej cierpliwości i zrozumienia. Wyjątkiem była młodsza część obsługi, której panie kelnerki z większym doświadczenie (np. pani w farbowanych czarnych włosach ok 40 lat) jeszcze nie zepsuły. Powtarzam OBSŁUGA i kucharze wymagają przeszkolenia a niereformowalni do zwolnienia, psują tylko opinię tego fajnego miejsca.
3.ZABIEGI, OPIEKA LEKARSKA i PIELĘGNIARSKA:
W tej kwestii nie napiszę zbyt wiele, ponieważ nie mam porównania, był to mój pierwszy wyjazd sanatoryjny. Wg mnie i głosów innych ludzi to wszystko na wysokim poziomie, jestem bardzo zadowolony z efektów. Jeżeli chodzi o lekarzy to są 3 wizyty w trakcie pobytu, pokój pielęgniarek na piętrze gdzie się mieszka, dostępna opieka całą dobę.
Przy przyjeździe i po zameldowaniu w pokoju idziemy się "przyjąć" u pielęgniarek - wypełniamy formularz dotyczący leków, które zażywamy, następnie wywiad z pielęgniarką (bardzo miłe babeczki :) ) pytają o wagę, wzrost, mierzą ciśnienie, pytają o rodzaj diety i przebyte schorzenia, choroby. Następnie wizyta u lekarza przyjmującego i tam już idziemy z naszą dokumentacją medyczną mówimy co i jak.
4. ATRAKCJE OBIEKTU, WYCIECZKI, AQUAPARK, OTOCZENIE
Atrakcji w pandemii nie było zbyt dużo, kilka koncertów i spektakl. W każdy wtorek i czwartek otwarta kręgielnia (w czwartek również karaoke+plus coś tam jeszcze -ale o tym pisał nie będę bo zakazane :lol: ). Do dyspozycji 2 tory do kręgi, 2 stoły do bilarda, piłkarzyki i stół do tenisa stołowego. Cen dokładnie nie pamiętam, ale chyba za godzinę kręgli 30zł i 6zł za tenis stołowy. W każdą niedzielę organizowane są wycieczki m.in. do Lichenia i Torunia - nie byłem, więc nie będę się wypowiadał, zapisy kilka dni wcześniej, ilość miejsc ograniczona. Aquapark - nazwa trochę na wyrost moim zdaniem. Do dyspozycji sauny i chyba grota solna, ja w aquaparku tylko pływałem. 3 tory do pływania, fontanna wodna, kilka miejsc z bąbelkami i rwąca rzeczka. Dodatkowo 6 jacuzzi, rzadko kiedy uruchamiane wszystkie (pewnie przez oszczędności). Ogólne wrażenie poprawne. Cena dla kuracjuszy 140 zł za 10 wejść po godzinie bez względu na dzień tygodnia, w godzinach 09:00 do 21:00, opcjonalnie można skorzystać z 10 wejść od 09:00 do 14:00 za 70 zł - jednak tego nie polecam - zabiegi są w tych godzinach, ciężko się dopasować oraz nie działają sauny. Otoczenie piękne, bardzo ładny park z ławeczkami, las na wyciągnięcie ręki z wieloma ścieżkami dla piechurów. Pijalnia wody, biblioteka, sklep z pamiątkami Pewex są również na miejscu. W bliskiej odległości jest Kościół. Za płotem sklep spożywczy - dosyć drogi, ale dobrze zaopatrzony. Poza terenem uzdrowiska jest również hostel z restauracją - jedzenie smaczne, zwłaszcza placki ziemniaczane :P . Przy uzdrowisku przystanek autobusowe w kierunku Włocławka, jeździ mniej więcej co godzinę.
Na tą chwilę więcej mi się nie przypomniało, ale zapraszam śmiało do zadawania pytań, chętnie odpowiem :D
KONIEC
Awatar użytkownika
ANDY12345
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 19781
Na forum od: 26 maja 2018 11:42
Oddział NFZ: Małopolski
Staż sanatoryjny: 3
Podziękował: 4 razy

Re: Jutrzenka Wieniec Zdrój subiektywnie

Post autor: ANDY12345 »

Dzięki za swój opis :) , zobaczymy czy pozostali przebywający coś napiszą.... Dani na pewno uzupełni od swojej strony :)
Awatar użytkownika
jaga167
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 322
Na forum od: 16 lut 2015 08:11
Oddział NFZ: Mazowiecki
Staż sanatoryjny: 6

Re: Jutrzenka Wieniec Zdrój subiektywnie

Post autor: jaga167 »

Horeca - dziękuję za rzetelny i obszerny opis. Pytań nie zadaję ponieważ wróciłam stamtąd w połowie sierpnia. Wszystko tak, jak piszesz. Mnie też oburzało to zimne jedzenie. Ilości dla faceta nie do przyjęcia. Zupa w małych kokilkach, w których łyżka ledwo się mieściła. Zdarzało się bardzo często, że np. w pomidorowej z makaronem miałam 3 (słownie trzy) kluseczki plus woda. Dodam tylko, że dla kuracjuszy NFZ nie było zmiany pościeli w trakcie turnusu. Ciekawe, co napisze Dani... Pozdrawiam.
Awatar użytkownika
dani888
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 3948
Na forum od: 12 lis 2019 20:15
Oddział NFZ: Podlaski
Staż sanatoryjny: 2

Re: Jutrzenka Wieniec Zdrój subiektywnie

Post autor: dani888 »

Hej :D .
To o czym pisał Horeca jest prawdą , tyle , że ja mieszkałam również na czwartym piętrze ale w jedynce .
Odnośnie posiłków to faktycznie - przez pierwsze tygodnie obiady były zimne bo jak wchodziliśmy na stołówkę to już wszystko czekało na nas na stolikach . Nawet herbata była zimna . Były skargi i w sumie na kilka dni przed wyjazdem kelnerzy i kelnerki zaczęli podawać posiłki na bieżąco , czasem dania były nawet za gorące więc próbowało się - zupa czy drugie danie najpierw , tu mówię o obiadach . W zasadzie jak dla mnie posiłki wystarczały choć bywały dni gdy obiad był wręcz obrzydliwy ale to też i kwestia gustu . Zupa dyniowa to była totalna masakra albo ryż na sypko , którego ani jak nie dało się złapać widelcem i np. gulasz, smak okropny... Ale były też fajne całkiem dania , smaczne zupy i drugie dania też . Dominowały kasze ale później podawano też częściej ziemniaki . Byłam na diecie łatwostrawnej więc nie miałam schabowych itd... wszystko gotowane . Nawet zamiast surówek jadłam papki z gotowanej marchewki , buraczków czy brokułów . Będę sprawiedliwa - brokuły nie były papką , czasem był ogórek małosolny choć ostatnio miał być taki a wyszedł kiszony , ale to szczegół . W zupach najczęściej był makaron ale smak był bardzo dobry więc nie było do czego przyczepić się :) . Mój pokój był duży , jak na jedną osobę to komfort . Balkon , w pokoju duże biurko , lustro , ogromna szafa , aż za duża jak na jedną osobę , stolik z czajnikiem , kubek , łyżeczka , tv na ścianie , szafka przy łóżku i mnóstwo oświetlenia . Jeszcze tali mebel gdzie na dole można było poustawiać buty a na górze coś położyć , oprócz tego wieszaczki itd... W łazience przestronnie , suszarka do włosów , umywalka z korkiem :lol: , kabina prysznicowa i to spora , półeczki w szafce pod umywalką , w sumie tak jak pisał Horeca . Aha , mój czajnik nie był zakamieniony , pani , która sprzątała między innymi mój pokój była super kobietką , nie brakowało mi niczego ..
Odnośnie zabiegów - były w porządku choć jeden , który mi bardziej zaszkodził a nie pomógł po prostu zmieniłam . Do lekarza prowadzącego było bardzo ciężko dostać się i trafiłam zupełnie do innego . Wyszło mi to na korzyść bo dostałam lepsze zabiegi choć jeden , który mi bardziej pomagał był przyznany na krócej . W sumie u lekarza miałam trzy wizyty - początkowa , potem przy zmianie zabiegów i ostatnia , kończąca pobyt . W międzyczasie usłyszałam , że jeśli nie ma potrzeby to najlepiej jest nie zawracać głowy lekarzowi :lol: :lol: . Regulamin mówi inaczej ale cóż , my jesteśmy tylko pionkami :roll: . Cdn...
Awatar użytkownika
dani888
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 3948
Na forum od: 12 lis 2019 20:15
Oddział NFZ: Podlaski
Staż sanatoryjny: 2

Re: Jutrzenka Wieniec Zdrój subiektywnie

Post autor: dani888 »

Już jestem :) .
Odnośnie pielęgniarek to było ok , zawsze można było zmierzyć ciśnienie czy uzyskać jakąś inną poradę .
Zabiegi - dało się często przełożyć , dogadać się itd... zwłaszcza po kilku dniach pobytu .
Wycieczki były organizowane , owszem , najwięcej chętnych było do Lichenia czy Torunia .
Inne atrakcje to właśnie karaoke w czwartki lecz poziom był fatalny wręcz , pisk , tony straszne i nie dało sdię zbyt długo wytrzymać :lol: :lol: . Występ pana , którego nazwiska nawet nie pamiętam wytrzymałam krótko , może dwie lub trzy piosenki i po angielsku zmyłam się . Była jakaś muzyka na żywo ze dwa razy , ludzie tańczyli na zewnątrz ale szczerze mówiąc też poszłam sobie . Co tu dodać skoro Horeca wspomniał o wszystkim ? :) Temperaturę miałam mierzoną tylko trzy razy rano przed wejściem na stołówkę , dezynfekcja rąk to i owszem , aż skóra pękała na dłoniach . W nocy było spokojnie choć raz ochrona interweniowała , bo kuracjusze ,,bawili się '' za głośno , widocznie komuś to nie odpowiadało i musiał donieść . Dla mnie osobiście nie przeszkadzało bo przeważnie szłam lulciu ok 23-ej . Były zakazy odwiedzin w pokojach ale jednak nie wszyscy przestrzegali tego ;) . Ale kończę już , może później lub jutro coś mi się przypomni ... :D . Pozdrawiam wszystkich a jeśli trzeba to czekam na ewentualne pytana :serce: :kwiat: ;)
Awatar użytkownika
dani888
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 3948
Na forum od: 12 lis 2019 20:15
Oddział NFZ: Podlaski
Staż sanatoryjny: 2

Re: Jutrzenka Wieniec Zdrój subiektywnie

Post autor: dani888 »

P.s. zostałam rozpoznana przez pewnego pana , czy to aby nie Ty Horeca ? :D
Pozdrawiam , miłego wieczoru :) .
Horeca
Kuracjusz
Kuracjusz
Posty: 21
Na forum od: 03 sie 2020 14:02

Re: Jutrzenka Wieniec Zdrój subiektywnie

Post autor: Horeca »

Dani, raczej nie przeze mnie zostałaś rozpoznana :D
Jutro postaram się jeszcze napisać krótki poradnik praktyczny wymieniony w punktach, ale nie obiecuję :roll:
Gość

Re: Jutrzenka Wieniec Zdrój subiektywnie

Post autor: Gość »

Dani :serce: i Horeca :kwiat:
Dziękujemy za wyczerpujące opisy. Szkoda że Krychna nic nie napisała a była przed Wami.
W sumie potwierdziliście to co pisałem rok temu. Kuchnia obrzydliwa i zimna, zabiegi super i obsługa pielęgniarsko - pokojowa nic do zarzucenia.
Ja miałem dwójkę malutką i ciasną :D
Awatar użytkownika
dani888
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 3948
Na forum od: 12 lis 2019 20:15
Oddział NFZ: Podlaski
Staż sanatoryjny: 2

Re: Jutrzenka Wieniec Zdrój subiektywnie

Post autor: dani888 »

Horeca a który nr stolika miałeś w stołówce ? :lol: :lol: Bo ja nie ukrywam , miałam stolik 56 :D .
Skoro to nie Ty to rozpoznał mnie ktoś inny sądząc po opisach a bardziej imionach moich koleżanek .
Ale to był :shock: :lol: :lol: .
Ysy , wygląda na to , że za dużo nie zmieniło się bracie :D . A Krychny nie znam więc nic nie powiem na jej temat . ,,Moje dziewczyny " mają wstawić opinię po niedzieli , tyle wiem :) .
Dzięki za :serce: a Horeca to jest men ponoć :D , pozdrawiam ciepluśko :serce: ;) . Dobrej nocki .
Awatar użytkownika
dani888
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 3948
Na forum od: 12 lis 2019 20:15
Oddział NFZ: Podlaski
Staż sanatoryjny: 2

Re: Jutrzenka Wieniec Zdrój subiektywnie

Post autor: dani888 »

jaga167 pisze: 12 wrz 2020 12:49 :serce: :kwiat: To dla Dani. Miłość za miłość :)
Dziękuję Jago i za wszystko inne :D :serce: :kwiat: , trzymaj się cieplutko...odzywaj się .
ODPOWIEDZ