darek pisze:
Każdy zakontraktowany pobyt w sanatorium ZUS - będący jako Prewencja RENTOWA jest Szczegółowo -opisywany.
Lekarze mający podpisane umowy z ZUS w swej opinii -Opisują i weryfikuja STAN ZDROWIA i z chwila zakończenia pobytu-odsyłają do jednostki kierującej
oczywiście że jest opisywany ale przez personel nadzorujący i przez lekarzy!nikt nie chodzi za klientem i sprawdza ile razy był na dancingu! kopię dokumentu dostaje kuracjusz a reszta idzie do akt. Zanim zostanie wysłana dalej to każdy może sobie obejrzeć co sanatorium przysłało, jest jawność dokumentacji i każdy może sobie dokumenty które go dotyczą zobaczyć . Wynika to z KPA
A sytuacji, którą opisujesz, no cóż....
może były jakieś donosy i była jakaś szczególna kontrola w tym sanatorium...
a może sytuacja w ogóle nie miała miejsca.... bo rozumiem że przytoczyłeś zasłyszaną historię.