Domowa zielarnia

Tu można inicjować tematy niemieszczące się w zakresie innych kategorii.
Kleinehexe
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 9687
Na forum od: 20 mar 2020 22:12
Podziękował: 26 razy
Podziękowano: 73 razy

Re: Domowa zielarnia

Post autor: Kleinehexe »

Nutko, Bibi2 ma rację, nie ma chyba innego sposobu. Naście lat temu, gdy moje dziecko było dzieckiem :o i jeździłam na typowe polskie wczasy, gdzie główną aktywnością był plażing, też parokrotnie dopadała mnie alergia na słońce. Z Bogiem sprawa, gdy dotyczyło to tylko dekoltu. Paradowałam wówczas z chusteczką przewiązaną pod szyją i w kapeluszu z dużym rondem. Jednego roku opsypało mnie jednak całą. Pozostało mi wtedy tylko leżakowanie pod parasolem, a przemieszczałam się okutana w chusty, niczym Arabka, bo też nie pomagało wapno, (zresztą gdzieś mi się o uszy obiło, że to mit), jedynie unikanie alergenu. Od czasu, gdy nie przebywam na słońcu zbyt długo, problem znikł. Zaznaczę, że obecnie korzystam z kąpieli słonecznych i to w samo południe, ze względu na vit. D, ale nie dłużej niż 30 min i problemu nie mam.
Kleinehexe
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 9687
Na forum od: 20 mar 2020 22:12
Podziękował: 26 razy
Podziękowano: 73 razy

Re: Domowa zielarnia

Post autor: Kleinehexe »

Gość pisze: 09 maja 2022 09:42 Nutka podziękuj forumowym kapusiom , ja osobiście zawsze pomagam bezinteresownie w realu tez ale jak za to zamiast dziękuję dostaje z liścia to odniechciewa mi się pomagać dlatego temacik zamarł , cóż życie życzę Ci jednak paradowania z dekolcikiem ;)
Zagubiony, miałam podobną sytuację z postami, w których zamieszczałam linki do stron z artykułami, którymi chciałam się podzielić z Forumowiczami, czy podeprzeć moją wypowiedż argumentami osób mądrzejszych ode mnie w danej dziedzinie. Też otrzymałam wiadomość od moderatora, że były zgłaszane. Dodatkowo jednak moderator uzasadnił prośbę, by tego nie robić, bo "Forum NS nie ma sponsora, utrzymuje serwer i inne koszty wyłącznie z wyświetlanych reklam, dlatego nie chce by forum było darmową reklamą dla różnych komercyjnych portali".
Ten argument do mnie przemówił, bo ma to sens, więc już nie linkuję. Możesz streścić interesujący artykuł i w ten sposób podzielić się wiedzą. Tylko na to trzeba mieć czas, a jeszcze do tego znajdzie się i taki czepialski, co Ci zarzuci, że nie myślisz samodzielnie tylko podpierasz się cudzymi słowami. Wybór należy do Ciebie.😊
Awatar użytkownika
Nutka
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 32450
Na forum od: 20 lut 2015 19:53
Oddział NFZ: Świętokrzyski
Staż sanatoryjny: 5
Podziękował: 29 razy
Podziękowano: 6 razy

Re: Domowa zielarnia

Post autor: Nutka »

To nie tak Hexe, że plażing uprawiam,już od kilku lat o opalanku zapomnieć musiałam ;)
(zdawałoby się,że jeszcze tak niedawno ,mogłam się prażyć w słońcu ;) )
Normalne funkcjonowanie, tylko w pierwsze, bardziej słoneczne dni mnie dotyka :roll:
W ub.r., dopadło mnie trzy "razy",później,w pełni lata był spokój, to może i teraz też będzie łaskawie ;)
Mamy taki okres, że więcej czasu przebywa się przy robótkach przydomowych, niż domowych ;) ,
to jak tego dobrodziejstwa uniknąć, zwłaszcza, że się go kocha ;) :)
Tragedii nie ma,wysypka tylko na dekolcie i rękach, do połowy łokcia ;) ... krostki, to nic,ale to swędzenie :roll:
Tak zapytałam, bo wiedza i doświadczenie minimalne ;) ...ani ja ,ani dzieci, mąż, na nic nie byliśmy uczuleni :roll:
Dziękuję Wam :) ... z tego wynika, że trzeba to zaakceptować :) ale czy polubić :?: :roll:

🖐
Kleinehexe
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 9687
Na forum od: 20 mar 2020 22:12
Podziękował: 26 razy
Podziękowano: 73 razy

Re: Domowa zielarnia

Post autor: Kleinehexe »

Natko, nie podejrzewałam Cię, że plażing uprawiałaś, domyśliłam się, że pewnie przy pracy w ogrodzie dłużej przebywałaś na słoneczku. Opisałam swój przypadek. Wiele lat się opalałam bezkarnie, aż przyszła kryska na Matyska. :lol: Teraz nie unikam słońca, ale uważam. Też mnie swędziało, ale głównie wtedy, gdy wystawiałam objętą pokrzywką skórę na słońce. Po kilku dniach unikania słońca zniknęła. Tak było u mnie. Do lekarza nie poszłam, ale Ty może powinnaś skonsultować. :?:
Zdrówka życzę. :kwiat:
Awatar użytkownika
lawenda
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 1843
Na forum od: 29 cze 2014 15:01
Staż sanatoryjny: 5
Podziękował: 42 razy
Podziękowano: 59 razy

Re: Domowa zielarnia

Post autor: lawenda »

Kiedyś pewna bioenergoterapeutka (zajmująca się min. odczulaniem) powiedziała mi, że to nie prawda, że jesteśmy uczuleni na słońce, tylko to jest skutek uboczny zażywania pewnych leków i ziół, ponieważ jest sporo takich po zażyciu których, nie powinniśmy eksponować naszego ciała na słońce.
Może tu tkwi przyczyna. :?:
Kleinehexe
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 9687
Na forum od: 20 mar 2020 22:12
Podziękował: 26 razy
Podziękowano: 73 razy

Re: Domowa zielarnia

Post autor: Kleinehexe »

Lawenda, może i tak być. Niestety, nie pamiętam, czy wówczas zażywałam jakieś leki czy zioła. Raczej nie, bo byłam piękna, młoda i zdrowa. ;) :lol:
Awatar użytkownika
lawenda
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 1843
Na forum od: 29 cze 2014 15:01
Staż sanatoryjny: 5
Podziękował: 42 razy
Podziękowano: 59 razy

Re: Domowa zielarnia

Post autor: lawenda »

Tak tak Kleinehexe kiedyś wszyscy byliśmy piękni, młodzi i zdrowi....teraz zostaliśmy tylko piękni. :lol: :lol: :lol:

Jeśli chodzi o zioła to wiem na pewno, że nie powinniśmy wychodzić za dużo na słoneczko jeśli zażywamy dziurawiec.
Kleinehexe
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 9687
Na forum od: 20 mar 2020 22:12
Podziękował: 26 razy
Podziękowano: 73 razy

Re: Domowa zielarnia

Post autor: Kleinehexe »

Dokładnie tak, zarówno co do naszej urody jak i dziurawca. :D
Wiem, że przy terapii hormonalnej też trzeba uważać ze słońcem, ale chyba tu chodzi o przebarwienia. :?:
Kleinehexe
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 9687
Na forum od: 20 mar 2020 22:12
Podziękował: 26 razy
Podziękowano: 73 razy

Re: Domowa zielarnia

Post autor: Kleinehexe »

Od dawna na własnej skórze doświadczam, że przebywanie na łonie natury ma zbawienny wpływ na nasze zdrowie, zwłaszcza to psychiczne. Nie wiedziałam jednak, jak to się ma od strony nauki. a tu natknęłam się na taką ciekawostkę:
„Czy kiedykolwiek czułeś, że twój nastrój natychmiast się poprawia, gdy przebywasz na łonie natury? To nie są wymysły, to prawda! Wiele badań dowiodło, że chodzenie po ziemi i przebywanie na łonie natury znacznie zmniejsza poziom stresu u ludzi. (Sustain, 2022). Przyczyną tego jest pozornie mało znacząca bakteria Mycobacterium vaccae – jeden z milionów mikroorganizmów obecnych w glebie. Bakteria ta rozwija się w zdrowej glebie i posiada właściwości antydepresyjne. Już sam zapach zdrowej gleby zawierającej te bakterie może pobudzić produkcję serotoniny – jednego z czterech „hormonów szczęścia” w naszym organizmie. Badania wykazały również, że bakterie te mają długotrwałe działanie przeciwzapalne na mózg, co jest ważne dla zachowania równowagi w poziomie substancji chemicznych regulujących nastrój. Badania wykazują również, że dzieci, które dorastają, bawiąc się na zdrowej glebie i w otoczeniu przyrody, stają się bardziej zrównoważone, gdy dorosną. A wszystko to dzięki jednej bakterii w zdrowej glebie! Czy możesz sobie wyobrazić, ile jeszcze wspaniałych mikrobów znajduje się tuż pod naszymi stopami?”
Dlatego ratujmy glebę! :serce:
Kleinehexe
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 9687
Na forum od: 20 mar 2020 22:12
Podziękował: 26 razy
Podziękowano: 73 razy

Re: Domowa zielarnia

Post autor: Kleinehexe »

No jak nie, jak właśnie tak. :D
Zablokowany