Jubilat Lądek Zdrój
: 21 wrz 2021 14:04
Pokuszę się o ocenę mojego pobytu w Jubilacie w Lądku we wrześniu br. Do Lądka zawitałam z własnego wyboru /ze zwrotów/ po 20 latach. Wybrałam Jubilat kierując się informacjami zawartymi na ich stronie internetowej....i tu niemiłe zaskoczenie. Informacje są nieaktualne lub kto woli nie prawdziwe. Po pierwsze zabiegi wykonywane są w czterech obiektach a nie na miejscu jak wyczytałam w internecie, kawiarnia nieczynna od roku, balkony niedostępne dla kuracjuszy /grożą zawaleniem/, brak możliwości dopłaty do podwyższonego standardu pokoju.
Wiedziałam, że Lądek słynie z dobrej bazy zabiegowej, szczególnie zabiegów wodnych opartych na wodach termalnych i z takich zabiegów chciałam skorzystać przede wszystkim. I tu miałam szczęście, że pogoda była łaskawa, bo przemieszczanie się z Wojciecha do Jubilata po kąpielach przy niesprzyjającej pogodzie mogło grozić co najmniej przeziębieniem.
Na pochwałę zasługują pracownicy wykonujący zabiegi, wykonują swoją pracę z empatią dla kuracjuszy i służą pomocą. Bardzo dobrze wyposażona sala do ćwiczeń indywidualnych, nowoczesne wanny do hydromasażu, bardzo dobry zabieg fango, aqawibron. Z zabiegów jestem zadowolona, polecam szczególnie osobom ze schorzeniami neurologicznymi i niesprawnością ruchowa.
Budynek i pokoje to tzw. późny Gierek, czas na remont zewnętrzny i wewnętrzny /oprócz części dobudowanej na półpiętrach/. Kucharka czy dietetyczka bez specjalnej inwencji w gotowaniu: na śniadanie i kolacje przez 21 dni dwa plasterki wędliny, 1/8 pomidora, łyżeczka sera białego, jeden raz było jajko, na śniadanie była zupa mleczna /oprócz sobót i niedziel/, obiady to cieniutka, dietetyczna zupka na bazie marchewki i kartofla, drugie danie kartofle, porcyjka mięsa i surówka. Reasumują można było się najeść a dla urozmaicenia posiłku można było pójść na pstrąga, pierogi lub na ciacho. Można było dopłacić 15 zł. dziennie do tzw. wyżywienia komercyjnego, różnica polegała na tym, że dodawano kawałek ciasta do obiadu lub owoc albo jogurt a do kolacji jakąś sałatkę.
Powołując się na obostrzenia pandemiczne należy w obiekcie chodzić w maseczkach, na stołach na stołówce brak obrusów i przyborników z przyprawami, nie zaleca się wręcz zabrania korzystania ze spotkań, wycieczek grupowych.
Polecam Lądek ze względu na zabiegi i piękna okolicę ale tylko dla zmotoryzowanych /dojazd fatalny/
Pobyt zaliczam do udanych m.in ze względu na słoneczną pogodę, długie spacery, dobre zabiegi i fajnych poznanych ludzi.
Wiedziałam, że Lądek słynie z dobrej bazy zabiegowej, szczególnie zabiegów wodnych opartych na wodach termalnych i z takich zabiegów chciałam skorzystać przede wszystkim. I tu miałam szczęście, że pogoda była łaskawa, bo przemieszczanie się z Wojciecha do Jubilata po kąpielach przy niesprzyjającej pogodzie mogło grozić co najmniej przeziębieniem.
Na pochwałę zasługują pracownicy wykonujący zabiegi, wykonują swoją pracę z empatią dla kuracjuszy i służą pomocą. Bardzo dobrze wyposażona sala do ćwiczeń indywidualnych, nowoczesne wanny do hydromasażu, bardzo dobry zabieg fango, aqawibron. Z zabiegów jestem zadowolona, polecam szczególnie osobom ze schorzeniami neurologicznymi i niesprawnością ruchowa.
Budynek i pokoje to tzw. późny Gierek, czas na remont zewnętrzny i wewnętrzny /oprócz części dobudowanej na półpiętrach/. Kucharka czy dietetyczka bez specjalnej inwencji w gotowaniu: na śniadanie i kolacje przez 21 dni dwa plasterki wędliny, 1/8 pomidora, łyżeczka sera białego, jeden raz było jajko, na śniadanie była zupa mleczna /oprócz sobót i niedziel/, obiady to cieniutka, dietetyczna zupka na bazie marchewki i kartofla, drugie danie kartofle, porcyjka mięsa i surówka. Reasumują można było się najeść a dla urozmaicenia posiłku można było pójść na pstrąga, pierogi lub na ciacho. Można było dopłacić 15 zł. dziennie do tzw. wyżywienia komercyjnego, różnica polegała na tym, że dodawano kawałek ciasta do obiadu lub owoc albo jogurt a do kolacji jakąś sałatkę.
Powołując się na obostrzenia pandemiczne należy w obiekcie chodzić w maseczkach, na stołach na stołówce brak obrusów i przyborników z przyprawami, nie zaleca się wręcz zabrania korzystania ze spotkań, wycieczek grupowych.
Polecam Lądek ze względu na zabiegi i piękna okolicę ale tylko dla zmotoryzowanych /dojazd fatalny/
Pobyt zaliczam do udanych m.in ze względu na słoneczną pogodę, długie spacery, dobre zabiegi i fajnych poznanych ludzi.