Może ktoś zdąży przeczytać jeszcze przed wyjazdem. Wróciłem 20 lipca. Jest tam OK pod każdym względem. Jedzenie w miarę dobre, ale należy przygotować się na dosyć dziwne zestawienia posiłków. Warunki zamieszkania w miarę. Kafejka na miejscu czynna od 10-ej. Jest piwko.

. Imprez kulturalnych sporo. Wycieczki na LItwę do Wilna i Druskiennik do Aquaparku. Ognisko, zielony kulig, codzienne potańcówki. Kontroli po pokojach nie ma, chyba, że impreza za głośna. W ten sposób trzy dni przed końcem turnusu wyleciało trzech. Ordynator bardzo kulturalny człowiek i z każdym problemem dotyczącym spraw związanych z pobytem można do niego iść. Obsługa, począwszy od recepcji, obsługi na zabiegach, kuchni i w kafejce miła bardzo. Lekarze mogą być. Ja podlegałem pod Pawłowskiego. Jest ok. Wróciłem zadowolony, opalony. czego i Wam życzę. Miłego pobytu.
