Domowa zielarnia

Tu można inicjować tematy niemieszczące się w zakresie innych kategorii.
Awatar użytkownika
Czarodziej
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 605
Na forum od: 26 gru 2019 13:11
Oddział NFZ: Łódzki
Staż sanatoryjny: 5

Re: Domowa zielarnia

Post autor: Czarodziej »

Kleinehexe pisze: 15 kwie 2023 10:24
Nawet w snach? :oops: :P
osz Ty... :twisted: tam ubrana byłaś... ;) :lol:
Kleinehexe pisze: 15 kwie 2023 10:26 Najbardziej podoba mi się ta snębnica
snębica..... :!: napiszę nieskromnie....kciałem ;) zrobić wrażenie... :o i...dumny jestem z siebie :mrgreen: a co!!! :kwiat:
słowo mi się też.. :lol: :serce:
ysy pisze: 15 kwie 2023 11:13 Nie wiem co Wy bierzecie ale ja też chcę :lol: :lol: :lol:

Obrazek

To chyba to :lol: :lol: :lol:
czarodziejskie zioło ,wow 8-) i to jest prawda a nie pogłoski....po tej zieleni Wszechświat jest Boski :mrgreen:
Awatar użytkownika
Czarodziej
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 605
Na forum od: 26 gru 2019 13:11
Oddział NFZ: Łódzki
Staż sanatoryjny: 5

Re: Domowa zielarnia

Post autor: Czarodziej »

Kleinehexe pisze: 15 kwie 2023 19:14 Aaa, warzywka też u mnie posiane i też mnie ciekawi co z tego będzie :?: zwłaszcza, że uprawa niekonwencjonalna. Pierwsze koty za płoty! :D
Wszystkie drzewka i krzewy owocowe sadzone jesienią się przyjęły, więc może będą sukcesy. :D
ja na razie zasiałem tylko pietruszkę, rzodkiewkę, rukolę i sałaty, koperek i parę krzaczków posadziłem...oraz dziiiwne kolorowe maliny.... :shock:
jutro walczę dalej, pod warunkiem , że przeciwbólowe będę wspomagać... ;) :twisted:
Awatar użytkownika
Czarodziej
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 605
Na forum od: 26 gru 2019 13:11
Oddział NFZ: Łódzki
Staż sanatoryjny: 5

Re: Domowa zielarnia

Post autor: Czarodziej »

Kleinehexe pisze: 15 kwie 2023 19:10 Właśnie wróciłam z przed wieczornego spaceru. :D Wiosenny las po deszczu jest cudowny i działa ożywczo na wszystkie zmysły. Ten zapach wilgotnej gleby, bijąca po oczach, a jednocześnie kojąca zieleń, radosny śpiew ptaków, wśród których dominuje pytający głos zięby. Dotyk też dostał swoje bodźce podczas zbierania paszy :lol: , a smak musi poczekać do jutra. :roll: A szósty zmysł? Cóż miałam intuicję by się ruszyć z domu, bo czuję się wspaniale. :D
:roll: :serce:

tak się czuje..że..nie zrymuje... :kwiat:
Kleinehexe
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 9687
Na forum od: 20 mar 2020 22:12
Podziękował: 26 razy
Podziękowano: 73 razy

Re: Domowa zielarnia

Post autor: Kleinehexe »

osz Ty... :twisted: tam ubrana byłaś... ;) :lol:
Och, przepraaaaszam, następnym razem się poprawię i zrzucę szaty. ;) :oops: :lol:
snębica..... :!: napiszę nieskromnie....kciałem ;) zrobić wrażenie... :o i...dumny jestem z siebie :mrgreen: a co!!! :kwiat:
I zrobiłeś :D :serce:
Ups, snębica oczywiście. :oops:
Awatar użytkownika
Czarodziej
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 605
Na forum od: 26 gru 2019 13:11
Oddział NFZ: Łódzki
Staż sanatoryjny: 5

Re: Domowa zielarnia

Post autor: Czarodziej »

nikt nie pisał jeszcze o tym ziele...

Glistnik jaskółcze ziele :serce:

z neta...."Glistnik jaskółcze ziele (Chelidonium majus) to roślina o wszechstronnym zastosowaniu, którą spotkać możemy w polskich lasach. Kojarzona jest przede wszystkim jako środek medycyny ludowej wspomagający zwalczanie brodawek, a wykorzystuje się do tego celu świeży sok wypływający z łodygi lub nalewkę z ziela. Glistnik zawiera ponadto substancje, które pozytywnie wpływają na wątrobę, drogi żółciowe i serce oraz rozkurczają mięśnie gładkie i szkieletowe. Niektóre ze składników glistnika porównywane są działaniem do morfiny, kodeiny i papaweryny. :shock:

Glistnik jaskółcze ziele to z jednej strony roślina silnie trująca, z drugiej natomiast – niezwykle cenny surowiec leczniczy stosowany w schorzeniach wątroby i dróg żółciowych, a także składnik leków przeciwnowotworowych i antywirusowych.

Pierwsze zapiski o glistniku pojawiły się w starożytnym Egipcie i datowane są na około 1550 r. p.n.e! Roślinę tę opisywali potem wielokrotnie wielcy historyczni lekarze i botanicy, tacy jak Dioskurides, Pliniusz Starszy, św. Hildegarda i Paracelsus. Glistnik zawsze był rośliną bardzo cenioną w medycynie, a jego łacińska nazwa rodzajowa Chelidonium oznacza „dar niebios”. :serce:
Co ciekawe, pomimo wielu uzasadnionych naukowo właściwości prozdrowotnych tej rośliny, od kilku lat podejmowane są działania, aby wyeliminować glistnik z lecznictwa naturalnego. Argumentem jest to, że „ryzyko jego stosowania przeważa nad znikomą korzyścią terapeutyczną”.

dodam od siebie , iż jest to roślina ruderalna...
Kleinehexe
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 9687
Na forum od: 20 mar 2020 22:12
Podziękował: 26 razy
Podziękowano: 73 razy

Re: Domowa zielarnia

Post autor: Kleinehexe »

Jeśli chodzi o glistnik, to Zbigniew- I mógłby się wypowiedzieć, że działa również leczniczo na wzrok.

Zbyszku, jeśli tu zajrzysz, to informuję, że zrobiłam tę podstawową miksturę, ale nie byłam pewna w 100%, że zrobiłam to właściwie i przyznam się, trochę ze wstydem, że nie odważyłam się zrobić kropli i zaaplikować ich do oczu. :roll:

Inną rośliną ruderalną, z którą dzieje się podobnie jak z glistnikiem, jest ukochany przeze mnie wrotycz. Póki co można go stosować zewnętrznie, ale jest zakaz spożywania. Za późno już dzisiaj jest by pisać jakie ma właściwości lecznicze i nie tylko (można go też stosować w ogrodnictwie). Lista jest bardzo długa. Może jutro się pokuszę.
W tej chwili wrotycz wypuścił już młode listki. Nie mogę się wprost doczekać jego kwitnienia. Na działce mam go bardzo dużo. Całe lato rwę go do wazonu. Wiele osób nie lubi jego specyficznego zapachu, ja go lubię, ale wiadomo, dziwna jestem. :lol:
Awatar użytkownika
Czarodziej
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 605
Na forum od: 26 gru 2019 13:11
Oddział NFZ: Łódzki
Staż sanatoryjny: 5

Re: Domowa zielarnia

Post autor: Czarodziej »

..a to niby Ja :shock: :lol: miałem wiedzieć coś ponad standard o " truciznach" :lol: :kwiat: :serce:

teraz wiem dlaczego ciągnęło Cię na manowce.... ;) szukałaś wrotyczu :lol:
też lubię ten zapach... :twisted:
jeżeli byłaś pewna , że wykonałaś specyfik prawidłowo, szkoda iż nie zaaplikowałaś...trująco może działać raczej tylko po spożyciu....w nadmiernej dawce...
czy miłość do wrotyczu przełożyła się na wybór nicka forumowego??? :D

ja jestem "fanem" ;) bielunia...nie wiem skąd, ale co roku porasta mi działkę.. :shock:

"Bieluń dziędzierzawa (łac. Datura stramonium) to roślina należąca do rodziny psiankowatych (Solanaceae). Wśród nazw ludowych bielunia wyróżnia się cygańskie ziele, durna rzepa, pindyrynda, czarowne ziele, bieluń jadowity, świńska wesz, lecz najpopularniejszą nazwą jest blekot i stąd pochodzi powiedzenie „gada, jakby się blekotu napiła”. :serce:

Niestety, historia donosi również o zastosowaniach bielunia w celach trucicielskich, przestępczych, jak również w celu przepowiadania przyszłości i odkrywania tajemnic (słynna maść czarownic)." - z netu

U mnie w okolicy, u osób starszych funkcjonuje nazwa -pindyrynda...
Kleinehexe
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 9687
Na forum od: 20 mar 2020 22:12
Podziękował: 26 razy
Podziękowano: 73 razy

Re: Domowa zielarnia

Post autor: Kleinehexe »

..a to niby Ja :shock: :lol: miałem wiedzieć coś ponad standard o " truciznach" :lol: :kwiat: :serce:
Psyt, nie wyciągaj prawdy na światło dzienne, bo już mnie tu podejrzewali, że jednego uciszyłam na amen. :shock: ;) :lol: Naszczęście odzyskał mowę. :D
teraz wiem dlaczego ciągnęło Cię na manowce.... ;) szukałaś wrotyczu :lol:
Na manowce to mnie ściąga chęć przeżycia przygody, a wrotycz to wartość dodana. 8-) :D
Bieluń, tak samo piękny jak i niebezpieczny, jak niektóre kobiety. 8-)
Jeśli Cię interesują rośliny magiczne to pewnie znasz barwinek. Bardzo ciekawa roślina, której poszukuję, by ją pozyskać do ogrodu.
Przepraszam, że nie opiszę tylko wrzucę link do filmu, mojego kolejnego ulubieńca profesora Łukasza Łuczaja :serce: , ale cóż, czas, czas...
Uprzedzam, troszkę tu przynudza :lol: , ale jak kogoś interesuje podejście historyczne do roślin, to polecam. :D
https://youtu.be/XeGnotGQC_s
Awatar użytkownika
Czarodziej
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 605
Na forum od: 26 gru 2019 13:11
Oddział NFZ: Łódzki
Staż sanatoryjny: 5

Re: Domowa zielarnia

Post autor: Czarodziej »

Barwinek, zwany dawniej fiołkiem czarownika, w medycynie ludowej stosowany był do sporządzania napoju miłosnego, wypędzania złych duchów i jako lek na zaburzenia nerwowe. ;)

mam u siebie barwinek pozyskany z naturalnego stanowiska....a jest pod częściową ochroną....mam z parku od przyjaciół, mogę ci wysłać :D
bardzo ekspansywny, mam go w całkowitym cieniu i tak się rozrasta jak szalony...ale mniej kwitnie...

wczoraj rano wysyłałem w 2 paczkach 18 kg roślin w Bieszczady - teraz kolega dzwonił , że przyszły :o oni mają fajne określenie na to..to są ...chabazie :lol: :lol: :lol:
Przepraszam, że nie opiszę tylko wrzucę link do filmu, mojego kolejnego ulubieńca profesora Łukasza Łuczaja :serce: , ale cóż, czas, czas...
Uprzedzam, troszkę tu przynudza :lol: , ale jak kogoś interesuje podejście historyczne do roślin, to polecam. :D
nie pamiętam już czy wcześniej pisałem o P. Łuczaju czy nie...chciałbym mieć choć część jego wiedzy, zajefajny koleś :serce: - ma to coś, odkryłem go dawno, dawno...temu...nawet miałem pomysł , jechać tam - gdzie on te obozy organizuje...podkształcić się.....ale jak to u mnie bywa...pozostało w sferze marzeń...albo zdrowie przeszkadza...albo nadmiar robót... :cry:
Kleinehexe
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 9687
Na forum od: 20 mar 2020 22:12
Podziękował: 26 razy
Podziękowano: 73 razy

Re: Domowa zielarnia

Post autor: Kleinehexe »

Weź, to już jest przeginka, przestaję się dziwić ludziom, że uważają nas za tę samą osobę. ;) :lol: Zaczyna mnie to po truchu przerażać. :o :shock: Mogłabym pod Twoimi słowami o Łukaszu Łuczaju podpisać się jako pod własnymi. Mam jego dwie książki. Jest moim idolem i stosuję się do jego zasad prowadzenia ogrodu przydomowego. Tujozie, betonozie i boiskom piłkarskim zamiast naturalnego bioróżnorodnego trawnika, mówimy stanowcze NIE :!: . On zaszczepił we mnie miłość do roślin ruderalnych. Subskrybuję jego kanał od dawnana i jak tylko coś wrzuci, to oglądam. On ma bardzo dobrą energię, działa na mnie kojąco nawet tylko z telewizora. :o :D
A z przesyłką chabazi czemu nie, jakby Ci się chciało? :oops: :D
Też używam tego określenia przy opisie mojego ogrodu: Mój ogród to same chaszcze, chabazie i natura 2000. :lol: :lol:
Zablokowany