A może to łysy Cię uwiera?
Dzień dobry

, piękny jesienny dzień

, tylko znów tak bardzo intensywny. Tyle się na raz dzieje w jednym momencie, że przydałoby się sklonować, bo jeden mózg może się przegrzać.

Miałam dziś być wcześniej w domu, co nie znaczy, że praca skończona, bo część pracy wykonuję w domu. Tylko, że o tej porze kiedy to robię, mam dziś umówioną wizytę, więc chciałam wszystko inaczej poukładać, ale plany sobie, a życie sobie.

Jak ja wszystko teraz poupycham?

Kiedy pracuje się na żywym organizmie, nie da się go odstawić na półkę, podbić kartę i wyjść.
A na emeryturze sobie pracę znajdę, oby tylko zdrówko dopisało. Dla chcącego nic trudnego.
Lubiłam sobie zapalić w towarzystwie

, ale nigdy nie byłam uzależniona i nie musiałam tego robić codziennie. Popalałam na imprezach, czy przy innych sytuacjach towarzyskich. Na papierosku można było spotkać ciekawych ludzi i toczyć ciekawe rozmowy. Na szczęście teraz już coraz mniej ludzi w moim otoczeniu to robi, to okazji nie ma do grzechu.
Miłego popołudnia!
