Strach czy Obawa przed ...

Tu można inicjować tematy niemieszczące się w zakresie innych kategorii.
Awatar użytkownika
agunia3
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 4334
Na forum od: 23 wrz 2012 18:17
Oddział NFZ: Śląski
Staż sanatoryjny: 3

Re: Strach czy Obawa przed ...

Post autor: agunia3 »

Darku dziś idę na małą imprezkę do koleżanki, która obchodzi - jak sama mówi - rocznicę nowego życia. Mija rok od kiedy ma przeszczepioną nerkę, wiele lat się leczyła, dializowała a w ubiegłym roku leciała helikopterem nad morze aby właśnie zacząć nowe życie. Wyniki ma bardzo dobre i mam nadzieję, że upłynie jeszcze mnóstwo takich rocznic.
Tobie Darku też tego życzę :)
Awatar użytkownika
darek
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 8364
Na forum od: 16 lut 2012 20:21
Oddział NFZ: Śląski
Staż sanatoryjny: 0
Podziękował: 13 razy
Podziękowano: 84 razy

Re: Strach czy Obawa przed ...

Post autor: darek »

Cisza.... słychać tylko pracę urządzeń podłączonych Takich jak Ja!
Jest Nas 3 czekamy na kompleksowe badania , które ....
Wśród personelu widać uśmiech empatie
Pomoc a i warunki jakie tutaj zastalem są takie jakie widzimy na filmach.
Łóżka wyposażenie Dobre ***** Gwiazdek
Awatar użytkownika
nika7
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 5501
Na forum od: 04 lut 2014 12:29

Re: Strach czy Obawa przed ...

Post autor: nika7 »

Darku, w pierwszym wpisie tutaj pisałam o tym że samej narkozy w ogóle się nie bałam, że bardziej martwiło mnie co innego- to czy naprawianie mnie się uda. Wiem że tak na prawdę właśnie tego się boisz, przecież to nie pierwsza Twoja narkoza. Rozumiem też Twoje rozterki, bo to jednak bardzo trudna sytuacja. Jednak nikomu przecież organy nie są pobierane na siłę, dobrze wiesz że potrzebna jest zgoda albo właściciela organów ewentualnie rodziny. Ktoś podjął taką a nie inną decyzję właśnie dlatego, że sam już nie potrzebuj serca czy nerki, ale teraz one będą mogły uratować min Twoje życie. Rozumiem że boisz się czy wszystko się uda, czy Twój organizm przyjmie przeszczep? To prawda co pisała Kruszynka, ze nikt z nas nie jest w Twojej sytuacji, ale większość z nas też nie raz spojrzała śmierci w oczy i wie co to strach. Czasem bardziej o bliską osobę niż o siebie. Ja swego czasu też bardzo się bałam o życie swojego męża, sytuacja była podbramkowa i lekarz nawet kazał mi się przygotować na najgorsze. Nigdy nie zwątpiłam w to że wszystko się uda, nawet takiej myśli do siebie nie dopuściłam i teraz też wierzę w to, że napiszesz do nas jeszcze ze szpitalnej sali jak już będzie po wszystkim a Twoje nowe serce podejmie pracę. Tego Ci życzę z całego serca, trzymam kciuki i czekam na dobre wiadomości. Trzymaj się Darku i pamiętaj, że jest nas tu więcej tych czekających. :serce:
Ps. Mam nadzieję, że wkrótce znów spotkamy się na imprezie i wypijemy piwo - nawet z sokiem ;)
Awatar użytkownika
basiat
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 11042
Na forum od: 27 kwie 2014 17:00
Oddział NFZ: Podlaski
Staż sanatoryjny: 5

Re: Strach czy Obawa przed ...

Post autor: basiat »

Darku, jak dobrze, że sie do nas odzywasz :D Jesteśmy i będziemy z Tobą, dlatego czekamy też na Twoje optymistyczne relacje....Pozdrawiam ciepło :kwiat:
Awatar użytkownika
ewasz
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 26412
Na forum od: 10 mar 2014 20:44
Oddział NFZ: Śląski
Staż sanatoryjny: 5
Podziękował: 47 razy
Podziękowano: 52 razy

Re: Strach czy Obawa przed ...

Post autor: ewasz »

Darek pamiętasz :?: jesteśmy umówieni :D
Awatar użytkownika
darek
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 8364
Na forum od: 16 lut 2012 20:21
Oddział NFZ: Śląski
Staż sanatoryjny: 0
Podziękował: 13 razy
Podziękowano: 84 razy

Re: Strach czy Obawa przed ...

Post autor: darek »

Dziękuję -wszystkim jak i Każdemu z Osobna .
Dziękuję za okazana ematię pomoc ,e-maile ,czy telefony nie mówiąc o sms-ach.

Kilka dni na oddziale gdzie odbywa się kolejna SELEKCJA -pomimo zakwalifikowania daje zwykłemu śmiertelnikowi Dużo do myślenia.
Byłem w szpitalach czy też klinikach niejednokrotnie cóż mogę tylko sprawdzić ,który to mój pobyt ,ale to chyba nie jest Najważniejsze.
Tak konsultacja czy też pobyt miał być TYM pobytem stad też Moje obawy , obawy ,które potwierdziły tylko ,że Darek W ma jeszcze cechy Człowieka wg opinii kilku ..osób wrażliwego .
Przeszczep serca to nie jest zabieg usunięcia zęba pod narkozą , choć ten zabieg nosi znamiona ryzyka.
Okazuje się dziś po kilku dniowych Konsultacjach ,że Mój CZAS jeszcze nie nadszedł okazuje się ,że kilkuletnie treningi czy też jak zasugerował jeden z Lekarzy HIGIENICZNY TRYB Życia nie zmusza zebrania Oddziału i weryfikowania KTO ???
Okazało się niestety ,że SERCE ,które pojawi się w Najbliższym CZASIE będzie dla ..
Niestety z czego BARDZO się cieszę wypadłem poza PIERWSZĄ Dziesiątkę co dla takiego choleryka JEST SUKCESEM i oby tak DALEJ.
Cóż okazuje się ,że bezwzględnie MUSZĘ jeszcze zrobić w Sobie kilka modernizacji cóż mogą istnieć ogniska ..zapalne.
Jakie cele wyznaczyli lekarze;
-OBNIŻENIE masy ciała
-Zrobienie porządku z przykurczami Dupytremy obu ..rąk ( około 6-8 zabiegów na lajciku z delikatną narkozą )

Generalnie WSZYSCY bardzo są zadowoleni z Mojej próby wysiłkowej -Najlepszy wynik w ciągu ostatnich lat !! ;)
Nie ukrywam ,że ilość konsultacji i badań ,które przeszedłem w ciągu tych kilku dni Naprawę przeraża mnie Wieżcie Mi ,ale ja nawet nie wiem z kim czy tez kto mnie nie konsultował .
Zapewniam was ,że nie miałem przyjemności jedynie z lekarzem ..patologiem i chyba ginekologiem choć istnieją podejrzenia ,że był chyba ..obecny
A wypis takiego jeszcze Nigdy nie widziałem 18 stron formatu a-4

Czyli nadal bede Was nekal
Awatar użytkownika
ewasz
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 26412
Na forum od: 10 mar 2014 20:44
Oddział NFZ: Śląski
Staż sanatoryjny: 5
Podziękował: 47 razy
Podziękowano: 52 razy

Re: Strach czy Obawa przed ...

Post autor: ewasz »

Darek, jesteś niesamowity :roll: :serce:
ODPOWIEDZ